Prosto z Paryża (3): jak w 2009 roku eko-konsumowali Francuzi

Bio Consom'Acteurs - logoPisałam niedawno o noworocznej przemowie prezydenta Francji, Nicolas'a Sarkozy'ego. Dziś przytoczę fragment wypowiedzi Stéphane'a Marchesi'ego, prezesa stowarzyszenia francuskich eko-konsumentów o nazwie Bio Consom'acteurs (w wolnym tłumaczeniu: Eko Konsom'aktorzy), który na początku b.r. zwięźle podsumował sytuację rynkową konsumpcji ekologicznej we Francji: „Eko-konsumpcji mówimy „tak!", ale nie za wszelką cenę. Ekologiczna konsumpcja we Francji coraz bardziej się demokratyzuje i nikt nie będzie z tego powodu narzekał. Nawet jeśli udział eko-produktów w budżecie, który francuskie rodziny przeznaczają na zakupy żywnościowe nadal jest nieduży, rynek jednak się rozwija i strukturyzuje po to, by odpowiadać potrzebom coraz liczniejszej grupy konsumentów, którzy troszczą się zarówno o swoje zdrowie, jak i o przyszłość naszej planety. Konsumentów, którzy chcą odżywiać się zdrowo i smacznie. Władze wspierają rolnictwo ekologiczne [...] Ale, uwaga, ekologia to nie tylko sposób produkcji, który szanuje środowisko; to również model ekonomiczny, oparty o konsumpcję produktów pochodzenia lokalnego, produktów sezonowych i wyprodukowanych w warunkach społecznie akceptowalnych przez wszystkie podmioty, które uczestniczą w tym procesie, od producenta do konsumenta. Bądźmy uważni, by rozpowszechnieniu ekologicznej konsumpcji nie towarzyszyła degradacja jej fundamentów."

Wypowiedź Stephane'a Marchesi'ego jest bardzo na czasie - przypomina o fundamentalnych wartościach eko-konsumpcji w sytuacji, gdy zagrożenie, że stanie się ona jedynie kolejnym „pustym" marketingowym trendem jest realne.

marka własna Bio Agir Carrefour - logoProduktami "eko" na dobre zainteresowały się francuskie sieci hipermarketów - oferują ich coraz więcej, zarówno pod markami producentów, jak i pod marką własną. Coraz częściej też produkty ekologiczne są rozmieszczane w sklepie równocześnie w dwóch miejscach: 1. wśród innych produktów danej kategorii (np. herbata ekologiczna pośród innych herbat) - po to, by zainteresować konsumentów, którzy nie kupują eko-produktów lub kupują je sporadycznie; 2. na stoiskach dedykowanych produktom ekologicznym - dla wygody tych konsumentów, którzy kupują przede wszystkim produkty eko.

Dzięki tej podwójnej ekspozycji, wzmocnionej kampaniami reklamowymi, francuskie hipermarkety odnotowały 30-procentowy wzrost sprzedaży produktów ekologicznych w 2009r (w 2008r. było to 39 proc.) i stały się pierwszym kanałem sprzedaży eko-produktów we Francji, dystansując sieci specjalistyczne takie, jak Biocoop, Naturalia czy La Vie Claire*.

To duży skok, choć należy pamiętać, że produkty ekologiczne reprezentują zaledwie 2 proc. ogólnej liczby sprzedawanej we Francji żywności. A skoro jesteśmy przy liczbach, dla dopełnienia obrazu warto wiedzieć, że Francja zajmuje 19-te miejsce w Europie jeśli chodzi o powierzchnię przeznaczoną pod uprawy ekologiczne, jest zaś chodzi o ilość stosowanych pestycydów i sztucznych nawozów (80 tys. ton), jest ich największym konsumentem w Europie i trzecim na świecie**.

produkty marki własnej Bio Casino/©Ekoistka.plJeśli hipermarkety tak bardzo zainteresowały się produktami ekologicznymi i tak szybko powiększyły ich asortyment, to dlatego, że realizują na nich większe marże (35 do 40 proc. w przypadku ekologicznej żywności paczkowanej) niż na produktach nie-eko (25 do 30 proc.)*. Żywność ekologiczna to „pole bitwy", na którym walka cenowa między markami nie jest tak ostra bo konsument dysponuje bardziej zasobnym portfelem.

Dla konsumentów bardziej wrażliwych na cenę, hipermarkety wprowadziły już dobrych kilka lat temu pierwsze ekologiczne produkty pod marką własną (po francusku zwaną marque de distributeur, w skrócie MDD) i to one de facto dziś najlepiej się sprzedają (ponad 50proc. eko-produktów spożywczych sprzedawanych w hipermarketach to właśnie MDD*). W 2009r. ekologiczna marka własna sieci Casino świętowała 10-lecie swojego istnienia. Ekologiczna marka własna sieci Carrefour, o nazwie AGIR Bio, pojawiła się na rynku sporo później, bo w 2005 r., ale to ona jest dziś liderem na rynku ekologicznej żywności sprzedawanej przez hipermarkety pod marką własną.

sklep sieci Naturalia/©Ekoistka.plKontratak sieci ekologicznych sklepów specjalistycznych polegał na kopiowaniu rozwiązań sprawdzonych w hipermarketach czyli większy asortyment i większy wybór w ramach danej gamy produktów. Sieć Naturalia (tak na marginesie: sprzedana w 2008r. sieci sklepów Monoprix, należącej do grupy Casino-Galeries Lafayette) chwali się, że proponuje m.in. 25 różnych gatunków oliw i 50 typów miodów. Ponadto wprowadziła dział dań gotowych oraz mini-bar szybkiej obsługi dla tych, którzy chcą przekąsić coś na miejscu.

Kim jest typowy francuski konsument eko-żywności? Wg danych stowarzyszenia Agence Bio, na pewno mieszka on raczej w mieście, w Paryżu i okolicy lub na południu Francji. Ma wyższe wykształcenie i rodzinę, w której są małe dzieci. Wg badania TNS Worldpanel, 85proc. francuskich rodzin kupiła w 2009r. co najmniej jeden ekologiczny produkt. W 2009r. tzw. przeciętna francuska rodzina wydała 49 Euro na zakup ekologicznej żywności i kwota ta rozłożyła się na 10 zakupów.

Za taką średnią kryją się tak naprawdę 2 skrajności: rzesza konsumentów „eko-nieprzekonanych", którzy w 2009r. dokonali mniej niż 5 zakupów oraz garstka „eko-fanów", którzy kupują tylko produkty ekologiczne i wydają na nie pokaźne kwoty. Wszystko wskazuje, że proporcje te będą się zmieniać na korzyść tej drugiej grupy, zwłaszcza, że trzecia grupa, tzw. grupa środka, którą tworzą konsumenci „eko-przekonywalni" (czyli osoby, które są przekonane do produktów ekologicznych jako takich, ale nie zdecydowały się jeszcze na ich regularne kupowanie) wkracza do gry.

Jakie eko-produkty Francuzi kupowali w 2009 roku najchętniej? Przede wszystkim ekologiczną żywność i produkty spożywcze pochodzące ze sprawiedliwego handlu. Na drugim miejscu: ekologiczne środki czystości dla domu oraz produkty pielęgnacyjne do twarzy i ciała. Najmniej zainteresowania, póki co, wzbudza tzw. „zielona moda" - zaledwie 15 proc. francuskich rodzin jest gotowa zapłacić więcej za ekologiczne ubrania.

----
Źródło: * Le Figaro.fr, ** Bioconsomacteurs.org
Dotychczasowe artykuły z cyklu:
Prosto z Paryża (1) - podsumowanie roku 2009 w wydaniu ekologicznym i (trochę) glamour,
Prosto z Paryża (2) - motoryzacyjne dywagacje na początek 2010 roku.


Komentarze

Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz