Bieda i bogactwo a ekologia - okiem psychologa
Wpisany przez Dorota Zarczuk poniedziałek, 29 listopada 2010 15:57
W listopadowym numerze Dzikiego Życia przeczytać możemy felieton Ryszarda Kulika pt. "Jaki sposób życia jest najlepszy dla przyrody?", w którym autor pisze o paradoksie polegającym na tym, że społeczeństwa, które mają największą świadomość ekologiczną są jednocześnie największymi niszczycielami Matki Ziemi - bo są równocześnie najbogatsze i najbardziej konsumpcyjne, zaś społeczeństwa nie mające praktycznie żadnej świadomości ekologicznej i - z konieczności przeżycia - żyjące w sposób bezwzględnie eksploatujący przyrodę, jednocześnie charakteryzują się niskim śladem ekologicznym - bo są biedne i zwyczajnie na rozpasaną konsumpcję ich nie stać.
"Wydaje się, że niezależnie od naszych indywidualnych zachowań i stopnia świadomości ekologicznej, jeśli jesteśmy obywatelami bogatego świata, to mniej lub bardziej (z naciskiem na bardziej) podcinamy korzenie, od których jesteśmy zależni." - pisze Ryszard Kulik, dodając: "Jedyne, co może nas uratować, to powszechna bieda. Nie żadne wyrafinowane technologie, samochody na wodór czy wymyślne żarówki. Nie segregowanie śmieci, które przypomina przenoszenie mebli w tym samym pokoju. Jak widać, to wszystko nie działa. A działa to, czego nikt nie chce. Bieda jest naturalnym ograniczeniem naszych zachcianek." Czy tylko bieda jest ekologiczna (w rozumieniu: ekologicznie skuteczna)? Jeśli tak - czy w ogóle jest możliwa do wprowadzenia w bogatych, rozpasanych konsumpcyjnie społeczeństwach? Czy bieda musi być tylko negatywna i - jaki pyta Ryszard Kulik - czy musi być straszna?
Zarówno bogactwo, jak też i biedę można bardzo różnie przeżywać, w zależności od dojrzałości emocjonalnej i moralnej. To, że w ciągu ostatnich stu lat upowszechniliśmy edukację, założyliśmy na nogi obuwie, wybrukowaliśmy ulice naszych miast i otoczyliśmy się supernowoczesnymi akcesoriami (czyli osiągnęliśmy dobrobyt) jeszcze nie oznacza, że staliśmy się ludźmi dojrzałymi społecznie i emocjonalnie. Przeciwnie. Korzystając z zasobów materialnych, czerpiąc z możliwości jakie one dają, zainwestowaliśmy dość jednostronnie w rozwój zdolność logicznego myślenia, daleko w tyle pozostawiając wszystko inne: przede wszystkim nasz rozwój emocjonalny właśnie, społeczny i - nazwijmy to - duchowy. Zdominowani w ten sposób przez racjonalizm wyobraziliśmy sobie, że potrafimy zbudować lepszy, doskonalszy świat. Niestety nie wyszło, ponieważ o jakości życia decyduje jakość przeżycia, a nie dobrobyt.
Ośmielam się twierdzić, że to raczej niski poziom świadomości ponadjednostkowej i ponadnarodowej oraz związane z nim emocjonalne i moralne ubóstwo odpowiedzialne są, w naszym pseudocywilizowanym świecie, za zniszczenie, jakie siejemy wokół siebie. Pieniądze, ich posiadanie lub nie, niewiele mają tu do rzeczy. Gdybyśmy mieli wysoko rozwinięte wartości moralne oraz związane z nimi tak zwane potrzeby wyższe, ani bogactwo by nas nie niszczyło ani bieda nie nobilitowała. Nasze życie skupione byłoby wokół budowania dobrostanu podyktowanego wartościami ponadosobistymi.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że mówiąc powyższe buduję obraz nieco przejaskrawiony z jednej strony i co najmniej idylliczny z drugiej. Wierzę jednak, że nie rujnuje nas dobrobyt jako taki, lecz dobrobyt za wszelką cenę. Dobrobyt, który stanowi wartość sam w sobie i który jest napędzany przez chorobliwą potrzebę posiadania. Prawdziwym, acz zakamuflowanym celem takiego postępowania jest chęć przysłonięcia wewnętrznej pustki. Bo to właśnie pustkę odczuwa i od tej pustki próbuje uciec nowoczesny człowiek globalny. Człowiek ten często nie żyje nawet swoim własnym życiem - zajęty jest bowiem śledzeniem seriali i komentowaniem tudzież naśladowaniem postaw fikcyjnych bohaterów z małego ekranu. Problemy globalnego zaśmiecenia to dla niego abstrakcja. Dla człowieka tego trudność stanowi dzień dzisiejszy (jakoś trzeba go przeżyć) - po co więc ma sobie na głowę brać jeszcze jakąś tam przyszłość? Woli o niej nie myśleć wcale.
Czy bieda może pomóc ekologii? Nie sądzę - z powodów wyżej opisanych. Czy bieda musi być straszna? Odpowiem tak: a czy straszne musi być bogactwo (niektórzy twierdzą, że szczęścia ono nie daje)? Moim zdaniem bieda i bogactwo to tematy zastępcze: jedno i drugie ani nie pomaga zanadto, ani zanadto ekologii nie szkodzi. Szkodzi jej nasza małostkowość, skupienie na sobie, a nade wszystko filozofia posiadania za wszelką cenę. Bogactwo temu sprzyja oczywiście, ale tego nie napędza. To nie to samo. Podobny mechanizm dotyczy biedy, która rzeczywiście jest upokarzająca i rzeczywiście bywa straszna - zwłaszcza, gdy sprzyja ona skupieniu na sobie, destrukcji i autodestrukcji. W takim wydaniu nie jest ekologiczna na pewno. Wszyscy jednak wiemy doskonale, że z bogactwa może wypłynąć szczodrość, a z biedy empatia i głęboki szacunek dla życia. Może być też odwrotnie. Jedno i drugie wynika ze zdolności do przekroczenia granic własnego egoizmu. A skąd się ona w człowieku z kolei bierze - to już jest całkiem inna historia.
----------
Więcej artykułów z pogranicza psychologii i ekologii w dziale ekoPSYCHOLOGIA.
Warto przeczytać:
Jak rozpocząć "przygodę z ekologią", kiedy nie wie się gdzie i jak zacząć - okiem psychologa,
Ekologia pieniądza - kiedy pieniądze są eko, a kiedy przestają nimi być (okiem psychologa).
Zdjęcie: magnetamerica.com
Kategorie
- ekoBIURO
- ekoBIZNES
- ekoBUDOWNICTWO
- ekoBUJDA
- ekoBYDGOSZCZ
- ekoCYTATY
- ekoCZASOPISMA
- ekoDESIGN
- ekoDOM
- ekoDZIECKO
- ekoENCYKLOPEDIA
- ekoEUROPA
- ekoFILMY
- ekoFRANCJA
- ekoGLIWICE
- ekoGWIAZDY
- ekoHOBBY
- ekoHOLANDIA
- ekoINSPIRACJE
- ekoJESIEŃ
- ekoKARIERA
- ekoKATOWICE
- ekoKONKURSY
- ekoKONSUMPCJA
- ekoKRAKÓW
- ekoKSIĄŻKI
- ekoKUCHNIA
- ekoLATO
- ekoLUBLIN
- ekoLUDZIE
- ekoLUKSUS
- ekoMAJSTERKOWANIE
- ekoMIEJSCA
- ekoMODA
- ekoMOTORYZACJA
- ekoMUZYKA
- ekoMĘŻCZYZNA
- ekoOGRÓD
- ekoPIENIĄDZE
- ekoPLOTKI
- ekoPODRÓŻE
- ekoPOLITYKA
- ekoPOLSKA
- ekoPORADY
- ekoPOZNAŃ
- ekoPRACA
- ekoPRAWO
- ekoPRODUKTY
- ekoPRZEPISY
- ekoPSYCHOLOGIA
- ekoRELACJE
- ekoRODZINA
- ekoSONDA
- ekoSZTUKA
- ekoTECHNOLOGIE
- ekoTESTUJEMY
- ekoTORUŃ
- ekoTRÓJMIASTO
- ekoURODA
- ekoUSA
- ekoWALENTYNKI
- ekoWARSZAWA
- ekoWINO
- ekoWIOSNA
- ekoWROCŁAW
- ekoWYDARZENIA
- ekoWYWIADY
- ekoZARZĄDZANIE
- ekoZDROWIE
- ekoZIMA
- ekoZWIERZĘTA
- ekoŁÓDŹ
- ekoŚWIAT
- ekoŚWIĘTA
- ekoŻYCIE










Komentarze