Ekologia a religia - co na temat ekologii mówią największe religie świata i dlaczego - dla niektórych - ekologia stała się nową religią
Wpisany przez Dorota Zarczuk poniedziałek, 30 sierpnia 2010 13:10
Związek pomiędzy ekologią a religiami to bardzo ciekawy temat. Tak się składa, że ludzie wierzyli od zarania dziejów i wierzą nadal (inna sprawa w co). Potrzeba wiary jest tak silna, że nawet jeżeli - poprzez rozmaite koleje dziejów - człowiek utracił istotę swoich religijnych przekonań, czyli ideę Boga, to szybko musiał ją zastąpić czymś innym. Wiara w transcendencję, w coś ponad nas, jest bardzo głęboko, rzec by można fundamentalnie, wpisana w naszą psychikę. Umberto Eco ponoć powiedział kiedyś iż człowiek, gdy przestał wierzyć w Boga, zaczął wierzyć w byle co. Powiedzenie to, choć może brzmiące niepochlebnie, tłumaczy doskonale dlaczego rozmaite idee (bez względu na to jakie i jak wartościowe) tak łatwo zastępują miejsce Stwórcy. Jeśli więc jest rzeczywiście tak, że dla niektórych ekologia stała się nową religią, to - moim zdaniem - właśnie z takich powodów.
A jak się mają rozmaite religie do ekologii? Cóż, zagadnienie bardziej może warte zastanowienia w gronie filozofów, religioznawców, teologów i duchownych rozmaitych wyznań. Osoby chętne dalszej eksploracji tematu mogą zajrzeć na anglojęzyczne strony: The Yale Forum on Religion and Ecology, Religion and Ecology i Harvard Divinity School (na tej ostatniej bogate zestawienie bibliograficzne w postaci monografii poświęconych relacji pomiędzy ekologią a poszczególnymi religiami, wydanymi przez Harvard University Press). Z mojego skromnego punktu widzenia interesująca i bardzo na temat wydaje się oczywista sprzeczność pomiędzy naukami Mistrzów i ich naśladowców (tych rzeczywistych, nie tych pseudo), których to religię można nazwać wiarą, a nurtem masowym, do którego słowo „religia" przylega zdecydowanie bardziej i z którym słowo „wiara" niekoniecznie idzie w parze.

Gdy bowiem popatrzymy na rozmaite religie przez pryzmat wiary ich wyznawców właśnie, a na rozmaite wiary poprzez pryzmat tego, co robili i jak żyli ich Mistrzowie i Założyciele, to ludzie ci hołdowali wszystkiemu, co dziś nazwać byśmy mogli ekologicznym i to w najlepszym tego słowa znaczeniu. Głosili pochwałę życia rozumnego, prostego i uważnego na innych, w tym na szeroko pojęte otoczenie. Ponadto - co najważniejsze - żyli zgodnie z tym, co głosili. Biorąc więc za podstawę rozważań tę perspektywę, spokojnie powiedzieć można, że wiara z ekologią nie tylko idzie w parze ale nawet bardzo ją wspiera.
Religia natomiast (a raczej religie), rozumiane jako zjawiska masowe, idą swoimi własnymi drogami (przy tym bardzo często i w sposób zdumiewająco oczywisty, sprzecznie z tym, co głosili Nauczyciele - ci przez duże „N", rzecz jasna). Prosta obserwacja życia codziennego w naszych warunkach kulturowych pokazuje, że chrześcijanie robią bardzo wiele rzeczy, których Chrystus nie robił nigdy, a Chrystus też robił całkiem sporo rzeczy, do których chrześcijanie (zaznaczam, że mówię o nurcie masowym) wcale się aż tak bardzo nie kwapią. To samo odnieść można spokojnie do pozostałych religii większych i pomniejszych. Taka jest bowiem natura masowości i to w odniesieniu do zjawisk wszelakich, nie tylko do religijnych.
Co z tego wynika w szerszym rozrachunku? To, że w nurcie masowym rozmaite idee zaczerpnięte z wiary służyły do budowania religii masowej, której równie masowe oblicze odzwierciedlało aktualne potrzeby tak zwanego ogółu. Tak rozumiana religia miała się (i ma się nadal) do ekologii dokładnie tak samo, jak się ma do ekologii w dniu dzisiejszym potrzeba tegoż ogółu i jego przeciętna, najogólniej rozumiana, masowa świadomość. W skrócie mówiąc: bardzo średnio.
Na zakończenie, nie wdając się w zawiłości tego, co zapisane zostało w Świętych Księgach rozmaitych kultur i narodów, oraz tego jak zapisy owe były interpretowane w rozmaitych kręgach ich zwolenników, przeciwników, tudzież wyznawców, ani też w to, jak by to wszystko razem można było teraz, na użytek ekologii zinterpretować, na podsumowanie powiedziałabym tak: gdyby każdy wierzył i żył tak, jak założycie wielkich religii, światu zapewne nie byliby dziś potrzebni ekologowie, a jeśliby się nawet tacy znaleźli, to za hasło przewodnie spokojnie mogliby wziąć chociażby biblijny zachwyt Boga Ojca, nad dziełem swych rąk. Księga Rodzaju, rozdział pierwszy, podkreśla to wielokrotnie - cytuję: „A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre".
----------
Warto przeczytać:
Czego mogą nauczyć nas zwierzęta - o szczęśliwym życiu, udanych relacjach, itd. (okiem psychologa),
Zielona psychologia czyli dlaczego ekologia potrzebuje psychologii, a psychologia - ekologii.
Więcej artykułów z pogranicza psychologii i ekologii w dziale ekoPSYCHOLOGIA.
Kategorie
- ekoBIURO
- ekoBIZNES
- ekoBUDOWNICTWO
- ekoBUJDA
- ekoBYDGOSZCZ
- ekoCYTATY
- ekoCZASOPISMA
- ekoDESIGN
- ekoDOM
- ekoDZIECKO
- ekoENCYKLOPEDIA
- ekoEUROPA
- ekoFILMY
- ekoFRANCJA
- ekoGLIWICE
- ekoGWIAZDY
- ekoHOBBY
- ekoHOLANDIA
- ekoINSPIRACJE
- ekoJESIEŃ
- ekoKARIERA
- ekoKATOWICE
- ekoKONKURSY
- ekoKONSUMPCJA
- ekoKRAKÓW
- ekoKSIĄŻKI
- ekoKUCHNIA
- ekoLATO
- ekoLUBLIN
- ekoLUDZIE
- ekoLUKSUS
- ekoMAJSTERKOWANIE
- ekoMIEJSCA
- ekoMODA
- ekoMOTORYZACJA
- ekoMUZYKA
- ekoMĘŻCZYZNA
- ekoOGRÓD
- ekoPIENIĄDZE
- ekoPLOTKI
- ekoPODRÓŻE
- ekoPOLITYKA
- ekoPOLSKA
- ekoPORADY
- ekoPOZNAŃ
- ekoPRACA
- ekoPRAWO
- ekoPRODUKTY
- ekoPRZEPISY
- ekoPSYCHOLOGIA
- ekoRELACJE
- ekoRODZINA
- ekoSONDA
- ekoSZTUKA
- ekoTECHNOLOGIE
- ekoTESTUJEMY
- ekoTORUŃ
- ekoTRÓJMIASTO
- ekoURODA
- ekoUSA
- ekoWALENTYNKI
- ekoWARSZAWA
- ekoWINO
- ekoWIOSNA
- ekoWROCŁAW
- ekoWYDARZENIA
- ekoWYWIADY
- ekoZARZĄDZANIE
- ekoZDROWIE
- ekoZIMA
- ekoZWIERZĘTA
- ekoŁÓDŹ
- ekoŚWIAT
- ekoŚWIĘTA
- ekoŻYCIE











Komentarze