Planować przyszłość czy żyć tu i teraz - co jest lepsze dla nas (okiem psychologa)

Planować przyszłość czy żyć tu i teraz - co jest lepsze dla nas (okiem psychologa)Planować przyszłość czy żyć tu i teraz - co jest lepsze dla nas, naszego rozwoju, szczęścia i udanego życia? Z jednej strony coachowie (inaczej: trenerzy rozwoju) zachęcają nas do wybiegania w przyszłość - stawiania sobie celów, planowania kolejnych etapów ich realizacji i świadomego działania zorientowanego na w/w cel. Z drugiej mamy ruch „bycia tu i teraz" - spopularyzowany na całym świecie przez Eckharta Tolle w książce pt. „The Power of Now" (polskie tłumaczenie: „Potęga teraźniejszości"), stawiający nacisk na świadome doświadczanie teraźniejszości, trochę wzorem zwierząt, które żyją chwilą obecną, a przyszłość dla nich nie istnieje. Jak więc należy żyć, by mieć udane życie? Żyć teraźniejszością czy przyszłością? A może trzeba to jakoś pogodzić - jeśli tak, to jak?

To interesujący temat i bardzo aktualny dla nas, „wytworów" współczesnej cywilizacji - zabieganych i żyjących wszystkim, tylko nie chwilą obecną. Albo też odwrotnie - żyjących tylko teraźniejszością, niezdolnych do zaplanowania nawet jutra (a co dopiero dalszej przyszłości).

Nasza cywilizacja wydaje się preferować jednowymiarowość: ludzi wysoko wyspecjalizowanych w jednych dziedzinach i kompletnie bezradnych w innych. Dzięki temu rzeczywiście możemy być w czymś dobrzy i jednocześnie siebie nawzajem potrzebujemy. Z drugiej jednak strony bywamy płascy i jednowymiarowi oraz bardzo mało elastyczni. To niestety nie pomaga nam żyć.

Postulat końcowy pytania zadanego na początku jest, moim zdaniem, trafny - aby żyć dobrze trzeba umieć połączyć perspektywę „teraz" z perspektywą „jutro". Ponadto umieć trzeba często i swobodnie rezygnować z jednej na rzecz drugiej i odwrotnie, czyli trzeba po prostu być elastycznym.

Zdaję sobie sprawę, że to „po prostu" brzmi lekko, jakby to była sprawa prosta i oczywista. Tak jednak nie jest. Zwykle bowiem mamy umysł wyćwiczony (i zafiksowany) tylko na jednej z nich, co pociąga za sobą konkretne konsekwencje.

Planować przyszłość czy żyć tu i teraz - co jest lepsze dla nas (okiem psychologa)/The Power of Now - Eckhart TolleBędąc „osadzonymi w teraz", widzimy rzeczywistość przez pryzmat wydarzeń bieżących, dnia dzisiejszego. Koncentrujemy się na przeżywaniu chwili obecnej tak, jakby to była ostatnia chwila naszego życia. Przeżywamy w ten sposób nie tylko radości, ale i smutki. Cieszymy się wiec bezgranicznie, gdy mamy powody się cieszyć, ale też bezgranicznie cierpimy, gdy pojawiają się ku temu powody. Dlaczego? Ponieważ - po pierwsze - skupieni jesteśmy na przeżywaniu (dzięki czemu intensywnie doświadczamy wszystkich barw życia), a - po drugie - ponieważ nie bardzo potrafimy sobie wyobrazić jutra (przysłania nam je teraźniejszość, którą można porównać do wielkiego ekranu, ustawionego tuż przed nami). Z tego powodu jutro w pewien zadziwiający sposób dla nas nie istnieje (mówiąc oczywiście w dużym uproszczeniu). W rezultacie mamy wielkie trudności z planowaniem i realizowaniem tychże planów, zwłaszcza jeśli ich realizacje jest wieloetapowa i rozciąga się w czasie.

Będąc z kolei „osadzonymi w perspektywie" widzimy czas jak gdyby liniowo. Na linii tej teraźniejszość, przyszłość (a bardzo często także i przeszłość) rozumiane jako konkretne cele czy wydarzenia, sytuują się jako małe punkty, które widzimy przed sobą (i za sobą) jak na mapie. Dzięki temu, że są małe i rozlokowane, mamy do nich bez przerwy swobodny dostęp. Z łatwością możemy więc sobie wyobrazić jutro, i pojutrze - za tydzień, miesiąc, rok, a nawet wiele lat. W konsekwencji z równą łatwością planujemy i realizujemy swoje plany. W rezultacie wiemy, co będziemy robić i za tydzień i (bardzo często) za rok. Umyka nam natomiast teraźniejszość. Nie potrafimy się na niej skupić, ani też jej za bardzo nie przeżywamy. Nie koncentrujemy się na odczuwaniu, ale na myśleniu, planowaniu i działaniu. W ten sposób rozmaite barwy życia umykają nam, jako nieistotne. W konsekwencji nie potrafimy cieszyć się życiem i tym, co dzięki swojej przedsiębiorczości potrafimy zdobyć - jesteśmy bowiem w ciągłym ruchu, jakby w biegu. Funkcjonując w taki sposób możemy się okazać toksyczni dla siebie samych i swojego otoczenia - trudno nas bowiem zadowolić. To, co już osiągnęliśmy, to co mamy teraz, wydaje się bezbarwne. Szukamy więc kolejnego celu i nieświadomie zmuszamy do biegu innych (którzy niekoniecznie myślą perspektywicznie i niekoniecznie są zachwyceni naszymi niegasnącymi aspiracjami).

Idealnie więc byłoby i umieć planować i realizować plany i zarazem cieszyć się teraźniejszością. Takie jednak funkcjonowanie sztuką jest nie lada. Zwykle bowiem potrafimy utrzymać w świadomości tylko jedną z wymienionych perspektyw. Nabycie tej drugiej wymaga uczenia się. W praktyce łatwiej jest nauczyć się zatrzymać i skupić na teraźniejszości tym, którzy pędzą ku przyszłości. Wymaga to samodyscypliny i systematycznego skupiania uwagi na czynnościach dnia dzisiejszego. Dla przykładu - jem zupę marchewkową, to skupiam się na jej smaku, na rozmowie z osobami, które mi towarzyszą, na odczuwaniu i nazywaniu swoich odczuć (a nie na przykład na myśleniu, jak mam się zabrać za zbudowanie kolejnego domu albo wykonanie kolejnego projektu - gdy to akurat mam w zamiarze).

Trudniej jest się natomiast przestawić z zanurzenia w teraźniejszości na planowanie perspektywiczne, gdyż wymaga to uruchomienia wyobraźni, wyobrażenia sobie siebie i swoich celów w konkretnych perspektywach czasowych. Taka operacja myślowa dla niewprawionego umysłu jest trudna i najlepiej zwrócić się o pomoc, na przykład coachingową.

Można też sięgnąć po NLP-owski poradnik. NLP (czyli programowanie neurolingwistyczne) wypracowało sporo technik pomocnych w tego typu „operacjach". Gdy uda nam się „przestawić", pamiętajmy, że perspektywy trzeba zmieniać - to dopiero daje pełnię, czyli radość życia połączoną z możnością realizowania w nim naszych marzeń (zamienionych uprzednio - rzecz jasna - na konkretne cele i plany, usytuowane w perspektywie czasowej).

----------
Więcej artykułów z pogranicza psychologii i ekologii w dziale ekoPSYCHOLOGIA.

Artykuł powiązany tematycznie: Neurolingwistyczne Programowanie (NLP) - szarlataneria dla ciemnych czy światło nadziei dla poszukujących?

Warto przeczytać: Okiem psychologa: dlaczego życie w rytmie "slow" jest ogólnie bardziej ekologiczne od życia w rytmie fast (oraz kiedy ekologicznie jest przyspieszyć).

Zdjęcia: Wikipedia/CC, Ekoistka.pl


Komentarze

Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz