Psychologia kolorów w służbie lepszego życia (oraz dlaczego zielony jest jednocześnie kolorem natury i pieniądza?)

Psychologia kolorów w służbie lepszego życia Kolory. Czym byłoby bez nich nasze życie? Czy możecie sobie wyobrazić bez nich świat? Już na samą myśl o bezbarwności jakoś gorzej nam się robi, czego wyrazem jest choćby znane powiedzenie: „jakiś bezbarwny"(a) o kimś lub czymś niewyraźnym, pozbawionym emocji, wyrazu, energii.

No właśnie: kolory (a dokładniej niektóre kolory) dodają nam energii, jakby ruchu - swego rodzaju kinetyki. Dodają życiu barw, czyli pozytywnych emocji, nasycenia, bez którego stałoby się ono szare, rzec można bezbarwne właśnie. Zapewne dlatego też utarło się, że kolorowych snów życzymy komuś komu chcemy życzyć dobrze, a o ludziach którzy wiodą życie ciekawe i różnorodne mówimy, iż mają barwne życie.

Siłę z jaką wpływa na naszą psychikę barwa doceniano już w głębokiej starożytności. To właśnie z kultur starożytnych zamieszkujących ziemię na przestrzeni dziejów, wywodzą się nasze dzisiejsze przekonania co do znaczenia barw oraz (zapewne) nasza wiedza na ten temat w ogóle. Nieprzypadkowo również i nasza cywilizacja, czerpiąc od kultur, które ją poprzedzały, od samego początku wykorzystywała grę kolorów dla podkreślenia znaczenia: a to symbolu religijnego, a to statusu społecznego, a to dostojeństwa miejsca i/lub osoby, a to dla podkreślenia szczególnego charakteru konkretnego wydarzenia, itd.

Jak to się dzieje, że kolory na nas oddziałają tak silnie i jak właściwie na nas działają rozmaite kolory? Zacznijmy od tego, czym jest barwa. Wikipedia podaje, że jest to wrażenie psychiczne wywoływane w mózgu człowieka (i zwierząt), gdy oko odbiera promieniowanie elektromagnetyczne z zakresu światła, a pisząc dokładniej, z widzialnej części fal świetlnych. Widzenie koloru jest więc składową budowy aparatu wzrokowego tego kto parzy oraz rodzaju fal elektromagnetycznych, z którymi oko ma kontakt. Na wrażenie barw w niebagatelnym stopniu ma wpływ także osobiste doświadczenie i wprawa patrzącego oraz jego wrażliwość. Oznacza to, że różne osoby w rozmaity sposób mogą odbierać i interpretować te same barwy, ale większość będzie się zgadzała co do ich koloru i charakteru.

Skąd się bierze wpływ barwy na nasz organizm? Otóż barwa jako fala elektromagnetyczna o określonej długości i częstotliwości ma właściwość wywoływania konkretnych wrażeń poprzez które wpływa na nastroje i ogólnie na samopoczucie człowieka. Tak więc czerwień, dla przykładu, dodaje nam energii, a w dużej ilości i przez czas dłuższy „aplikowana" uruchamia agresję. Niebieski - odwrotnie: uspokaja, wycisza, można powiedzieć, że wręcz wyrównuje oddech. W nadmiarze jednak może wywoływać depresyjne wrażenie. Zielony natomiast kojarzy się z życiem, naturą, wzrostem i obfitością. Daje uczucie odprężenia, harmonii, wypoczynku, a wersji intensywnej - świeżości i orzeźwienia. Nic więc dziwnego, że zieleń jest czołowym kolorem kojarzonym z naturą i naturalnością. Zielony jest także kolorem pieniądza i dobrobytu rozumianego między innymi jako element wewnętrznej siły, pełni i harmonii. W tej ostatniej wersji spokojnie mógłby pogodzić pieniądz z naturą i naturę z pieniądzem. I natura i pieniądz są bowiem potężnymi siłami, które tak często - co smutne - raczej się w dzisiejszych czasach sobie przeciwstawia, a mogłyby się po prostu doskonale uzupełniać.

----------
Warto przeczytać: Ekologia pieniądza - kiedy pieniądze są eko, a kiedy przestają nimi być (okiem psychologa).

Warto odwiedzić dział ekoPSYCHOLOGIA.


Komentarze

avatar Alicja
0
 
 
W tym temacie mam prezentację: http://www.slideboom.com/presentations/330392/Mowa-kolor%C3%B3w
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz