Zwierzęta w okresie ferii i urlopów – jak przewozić i jak postępować, gdy musimy zwierzę zostawić (okiem psychologa)
Wpisany przez Dorota Zarczuk niedziela, 30 stycznia 2011 12:29
Okres świąteczno-noworoczny mamy szczęśliwie za sobą. Przed sobą natomiast (albo w trakcie) ferie i zimowe urlopy czyli kolejną radosną okazję do wypoczynku. W tym czasie (co bardzo słuszne) na ogół wyjeżdżamy całymi rodzinami, a nasze zwierzęta? No właśnie, powstaje pytanie, co z nimi? Jeśli mają naprawdę dużo szczęścia - wyjeżdżają wraz z nami. Nie zawsze jednak zwierzę można wziąć ze sobą i nie każde nadaje się do przewożenia.
Często zostawiamy je więc pod opieką - rodziny, znajomych, sąsiadów. W skrajnych przypadkach, które nie są niestety w naszych realiach rzadkie i o których tutaj pisać nie będę - trafiają na ulicę, na śmietnik, lub do „przytułku", czyli schroniska. Trzeba bowiem sobie powiedzieć jasno: to właśnie w okresie ferii zimowych i letnich wakacji najwięcej zwierząt trafia na przysłowiową ulicę. Dlaczego? Pisać by o tym wiele można - w ramach tego felietonu tylko w skrócie: ponieważ bierzemy zwierzęta nieodpowiedzialnie, pod wpływem chwili, bo wydają się takie słodkie (gdy są małe), bo dziecko „wymusiło" pieska czy kotka i dla świętego spokoju... itp.
Nie myślimy o tym, że zwierzę będzie z nami przez lata i że w tym czasie będziemy na przykład wyjeżdżać. Tymczasem o tym pomyśleć trzeba zanim w ogóle się na zwierzę zdecydujemy. I od tego (chyba) należy zacząć wiedząc, że lubimy podróżować i w rezultacie opuszczamy nasze domy tudzież mieszkania regularnie na dłuższe okresy czasu. Na ogół dzieje się przecież tak, że zwyczaju tego nie mamy zamiaru zmieniać ze względu na pojawienie się w domu pupila. Tak więc decydując się na zwierzę trzeba mieć możliwość przewożenia go i/lub zapewnienia mu opieki pod naszą wielodniową nieobecność.
Bez względu na to, czy decydujemy się zabrać pupila ze sobą czy też zostawić go pod opieką, warto wziąć pod uwagę kilka okoliczności i je starannie rozważyć. Jeśli chcemy zwierzątko zabrać ze sobą (do czego osobiście serdecznie zachęcam - w miarę oczywiście możliwości) warto upewnić się:
- jakie musi ono spełniać wymagania formalne związane z przewozem. Rozmaite firmy transportowe mają swoje wymagania (dla przykładu pies i kot w pociągu musi mieć aktualną książeczkę szczepień, dodatkowo pies musi mieć kaganiec, kot powinien być umieszczony w klatce, itp.). Nie będę się na ten temat rozwodzić, bo kwestia przewożenia zwierząt to osobny obszerny temat, warto jednak go zgłębić zanim zabierzemy w podróż zwierzaka, zwłaszcza jeśli wieziemy go publicznymi środkami transportu; a szczególnie - jeśli planujemy podróż za granicę (co sprawy dodatkowo komplikuje, choć nie czyni niemożliwymi);
- jak zostanie zwierzę przyjęte w miejscu docelowym (hotelu, ośrodku, kwaterze prywatnej a nawet u rodziny i znajomych). Przywiezienie ze sobą zwierzęcia zawsze musi być uzgodnione i jest błędem zakładanie z góry, że zostaniemy przyjęci dobrze bez uprzedniego potwierdzenia tego. Rozmaite ośrodki i instytucje mają własne wymagania co do możliwości przyjmowania osób ze zwierzętami i rozmaite co do tego zwyczaje. To samo dotyczy osób prywatnych. Nie jest dobrym pomysłem zabieranie ze sobą psa czy kota do domu osoby, która nie lubi zwierząt. Jest też bardzo niekomfortowo (i to dla każdej ze stron), dowiedzieć się, gdy już jesteśmy z naszym pupilem na miejscu, że ktoś z domowników ma uczulenie na sierść;
- trzeba zadbać o bezpieczeństwo i komfort przewożonego czworonoga, ale też współpasażerów. Istnieje szereg poradników dotyczących bezpiecznego przewożenia rozmaitych zwierząt domowych - nie ma więc powodu tutaj tego tematu rozwijać, warto jest jednak wiedzieć, że zarówno psy, jak i koty różnie znoszą podróże i czasem bardzo się ich boją. Jeśli tak właśnie jest w przypadku naszego pupila - można (i warto) go do podróżowania przyzwyczajać, często zabierając na krótkie wycieczki - to pomoże zmniejszyć stres związany z podróżą i zmianą otoczenia. Zadbajmy o to zwłaszcza, jeśli mamy zwierzę od małego i wiemy, że będziemy z nim podróżować regularnie. Pamiętajmy również o tym, że pies, nawet najłagodniejszy, powinien mieć założony kaganiec, bo jest to tylko zwierzę i może się zdarzyć, że zachowa się w sposób nieprzewidywalny i niebezpieczny (dla niego i/lub dla innych). Zaś co do kotów - zawsze powinny być one umieszczone pojemniku do przewożenia i nie wolno ich pod żadnym pozorem wypuszczać. Kot czymś przestraszony nieoczekiwanie albo wspina się na najwyższy punkt (na przykład po głowie swojego właściciela i może go przy okazji pokaleczyć), albo też ucieka nieprzytomnie w przysłowiową „najciemniejszą dziurę", która łatwo okazać się może miejscem, z którego go potem będzie trudno wyciągnąć. Przewożone zwierzęta zawsze powinny mieć założona obrożę z metką identyfikacyjną.
Co jeśli zwierzę chcemy (lub musimy) zostawić? Zanim zostawimy zwierzę pod czyjąś opieką upewnijmy się, że osoba ta rzeczywiście się nim zaopiekuje. W gronie najbliższej rodziny i przyjaciół wydaje się to nieproblematyczne - po prostu znamy się na tyle dobrze, że wiemy czy i komu można powierzyć zwierzę. Inna sprawa, gdy chodzi o znajomych i sąsiadów, których znamy średnio. Osobiście słyszałam historie (i to nie wyssane z palca) o tym, jak kot oberwał porządne lanie wieszakiem na ubrania, a pies nie dostał jeść przez 3 dni, bo się z jakichś powodów „opiekunowi" nie spodobał. Oczywiście właściciel nie miał szansy się o tym dowiedzieć. Nie wszyscy lubią i rozumieją zwierzęta, nie wszyscy potrafią się nimi zajmować. Weźmy to pod uwagę i starajmy się wyjazdy planować wcześniej oraz w przemyślany sposób organizować naszym pupilom opiekę. Gdy nie mamy zwierzęcia z kim zostawić powinniśmy zrezygnować z wyjazdu. Po prostu. Istnieją oczywiście jeszcze hotele dla zwierząt i - jeśli nas stać - możemy skorzystać z ich ofert. Powinniśmy jednak sprawdzić, jakie panują tam warunki - odwiedzić miejsce osobiście i zasięgnąć opinii osób, które z danego hotelu skorzystały przed nami.
----------
Artykuł powiązany tematycznie: Co trzeba wiedzieć i nad czym zastanowić zanim kupimy dziecku upragnione zwierzątko - okiem psychologa.
Więcej artykułów z pogranicza ekologii i psychologii w dziale ekoPSYCHOLOGIA.
Warto odwiedzić dział ekoZWIERZĘTA.
Kategorie
- ekoBIURO
- ekoBIZNES
- ekoBUDOWNICTWO
- ekoBUJDA
- ekoBYDGOSZCZ
- ekoCYTATY
- ekoCZASOPISMA
- ekoDESIGN
- ekoDOM
- ekoDZIECKO
- ekoENCYKLOPEDIA
- ekoEUROPA
- ekoFILMY
- ekoFRANCJA
- ekoGLIWICE
- ekoGWIAZDY
- ekoHOBBY
- ekoHOLANDIA
- ekoINSPIRACJE
- ekoJESIEŃ
- ekoKARIERA
- ekoKATOWICE
- ekoKONKURSY
- ekoKONSUMPCJA
- ekoKRAKÓW
- ekoKSIĄŻKI
- ekoKUCHNIA
- ekoLATO
- ekoLUBLIN
- ekoLUDZIE
- ekoLUKSUS
- ekoMAJSTERKOWANIE
- ekoMIEJSCA
- ekoMODA
- ekoMOTORYZACJA
- ekoMUZYKA
- ekoMĘŻCZYZNA
- ekoOGRÓD
- ekoPIENIĄDZE
- ekoPLOTKI
- ekoPODRÓŻE
- ekoPOLITYKA
- ekoPOLSKA
- ekoPORADY
- ekoPOZNAŃ
- ekoPRACA
- ekoPRAWO
- ekoPRODUKTY
- ekoPRZEPISY
- ekoPSYCHOLOGIA
- ekoRELACJE
- ekoRODZINA
- ekoSONDA
- ekoSZTUKA
- ekoTECHNOLOGIE
- ekoTESTUJEMY
- ekoTORUŃ
- ekoTRÓJMIASTO
- ekoURODA
- ekoUSA
- ekoWALENTYNKI
- ekoWARSZAWA
- ekoWINO
- ekoWIOSNA
- ekoWROCŁAW
- ekoWYDARZENIA
- ekoWYWIADY
- ekoZARZĄDZANIE
- ekoZDROWIE
- ekoZIMA
- ekoZWIERZĘTA
- ekoŁÓDŹ
- ekoŚWIAT
- ekoŚWIĘTA
- ekoŻYCIE










Komentarze