Biopiractwo w kosmetyce: czy koncern Colgate Palmolive ukradł stary indyjski przepis?

Biopiractwo w kosmetyce: czy koncern Colgate Palmolive ukradł stary indyjski przepis?Jak donosi brytyjski Daily Mail, indyjscy aktywiści oskarżają koncern Colgate Palmolive o praktykę biopiractwa, a konkretnie o kradzież i bezprawne opatentowanie ponad tysiącletniej hinduskiej receptury na pastę do zębów.

Koncern broni się twierdząc, że jednym ze składników jego receptury jest tlenek żelaza, którego w tradycyjnej, hinduskiej recepturze nie ma, a który nadaje delikatności miksturze. Tyle, że inne składniki Colgate'owskiej receptury to olejek z goździka, kamfora, czarny pieprz i mięta - używane w Indiach w preparatach do czyszczenia zębów i higieny jamy ustnej od wieków.

Biopiractwo w kosmetyce: czy koncern Colgate Palmolive ukradł stary indyjski przepis?Colgate opatentował swoją recepturę na „czerwoną ziołową pastę do zębów" w czerwcu b.r. w USA, podkreślając jej przełomowość. Od tego czasu indyjscy działacze na rzecz ochrony wolnego dostępu do spuścizny Ajurwedy, tradycyjnego hinduskiego systemu medycyny i ziołolecznictwa, gromadzą liczącą już setki stron dokumentację, której celem jest udowodnienie, że to, co Colgate opatentował jako swój autorski pomysł, jest bezprawnym zawłaszczeniem tradycyjnej, hinduskiej receptury. Tutaj warto wspomnieć, że - jak z kolei podaje The Guardian - w 2009r. Indie oficjalnie ogłosiły „niepatentowalność" tradycyjnego hinduskiego ziołolecznictwa, a także ćwiczeń jogi. A to właśnie po to, by zapewnić powszechny do nich dostęp i ustrzec się biopiractwa.

Dodajmy jeszcze, że Indie to kraj doświadczony w walce z biopiractwem (walka o obalenie patentu na neem czyli miodlę indyjską zajęła jednak aż 10 lat!), nie są natomiast jedynym państwem zmuszonym do walki z tym całkiem powszechnym, choć moralnie nagannym zjawiskiem. W tym celu, wraz z szesnastoma innymi krajami (wśród nich m.in. Brazylia, Boliwia, Indonezja i Kenia), Indie utworzyły grupę państw wspólnie działających na rzecz ochrony bioróżnorodności, tradycyjnych receptur i wiedzy zielarsko-medycznej tak, by wszyscy mogli z nich korzystać - bez ograniczonego dostępu tudzież konieczności płacenia „tantiem" posiadaczom patentów.

----------
Artykuł powiązany tematycznie:
Prosto z Paryża (15): Biopiractwo - zjawisko, o którym mówi się we francuskiej prasie (zielonej i nie tylko).

Więcej artykułów o kosmetyce i kosmetykach w wydaniu ekologicznym i etycznym w dziale ekoURODA.

Zdjęcia: Wikipedia.org


Komentarze

avatar Pies z głową w dół:-)
0
 
 
Bardzo dobrze że Indie walczą o swoje. Nie wyobrażam sobie, żeby nagle ktoś opatentował ćwieczenia jogi!
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar MartynaXL
0
 
 
Dobrze że są media które takie sprawy nagłaśniają i nie boją się tego, że im reklamodawca odejdzie.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar AntyK
0
 
 
To żałosne i dramatyczne! To jest powód dla którego nie kupuję produktów koncernów choć coraz trudniej na takie trafić :-( Po prostu małych lokalnych producentów nie stać na biopiractwo! Ludzie nie kupujcie tych koncernowych kosmetyków bo to skandal!
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz