„ClimateGate": Afera klimatyczna w przeddzień szczytu w Kopenhadze?
Wpisany przez Ekoistka.pl - redakcja środa, 02 grudnia 2009 18:20
Pod koniec listopada b.r. anglojęzyczną prasę obiegła informacja, że z Ośrodka Badań Klimatycznych (Climatic Research Unit - CRU) Uniwersytetu Wschodniej Anglii zostały wykradzione dane, które są ciosem dla działaczy ekologicznych, a - wg niektórych - mogą wręcz stanowić przysłowiowy gwoźdź do trumny dla autentyczności teorii globalnego ocieplenia.
Jak podaje Wikipedia, „dokumenty, które zostały wykradzione, zawierają około 1000 prywatnych e-maili, 2000 dokumentów oraz wersje komputerowych kodów źródłowych do obrabiania danych związanych z oceną zmian klimatu, głównie rekonstrukcji paleoklimatycznych temperatury powierzchni Ziemi". W/w dokumenty dotyczą korespondencji pomiędzy grupą amerykańskich i brytyjskich naukowców, związanych z Międzynarodową Komisją ds. Zmian Klimatu (IPCC). Komisja ta opracowała wykres o nazwie „kij hokejowy", który pokazuje wzrost temperatury w ubiegłym stuleciu. Wykres ten stanowi jeden z koronnych argumentów potwierdzających autentyczność teorii globalnego ocieplenia - wyciek danych może stawiać pod znakiem zapytania jego prawdziwość.
Treść w/w e-maili może wzbudzać niepokój. Mowa jest w nich o ukrywaniu niewygodnych danych, o manewrach pozwalających na wymiganie się od obowiązków wynikających z przepisów o dostępie do informacji publicznej, wreszcie o sposobach na zdyskredytowanie poważnego czasopisma naukowego, które opublikowało krytyczny artykuł.
Czy mamy przed sobą aferę klimatyczną - manipulację na skalę międzynarodową, która miałaby wmówić nam wszystkim, że klimat się ociepla i że, w związku z tym, należy przedsięwziąć konkretne działania - działania wygodne dla wielu przedstawicieli świata politycznego i większości potentatów „przemysłu ekologicznego"? Czy - wręcz przeciwnie - jest to ostatnia, desperacka próba zdyskredytowania teorii globalnego ocieplenia podjęta przez jej przeciwników w przededniu szczytu w Kopenhadze?
Czy w związku z powyższym powinniśmy wrócić do punktu wyjścia i ponownie stawiać sobie podstawowe pytania dotyczących zmian klimatu Ziemi (po pierwsze: czy klimat się zmienia? Po drugie, jeśli się zmienia, to czy się ociepla czy ochładza? Po trzecie: w jaki stopniu zmiany klimatyczne są antropogeniczne czyli stanowią efekt działań człowieka?)?
Trudno na powyższe pytania jednoznacznie odpowiedzieć, zwłaszcza gdy się nie jest naukowcem bezpośrednio związanym z tematem, a swoją wiedzę opiera się na tym, co można przeczytać i zobaczyć w mediach. John Lott na stronie foxnews.com pisze o naukowcach -adwokatach globalnego ocieplenia będącego skutkiem działań człowieka, którzy - prywatnie - przyznają, że dane, które posiadają nie pasują w 100 proc. do opracowanych przez nich modeli. Cytuje też naukowca, który mówi o panującej zmowie mediów blokujących publikacje artykułów, które kwestionują teorię globalnego ocieplenia.
Phil Jones, dyrektor CRU, z którego wyciekły dane, stwierdził: "To, że świat się ogrzewa jest oparte na kilku źródłach - nie tylko na podstawie temperatury na powierzchni, ale także na podstawie zmian poziomu oceanów, wycofywania się lodowców i zmniejszania pokrywy lodu w Arktyce. Opracowane przez nas przebiegi czasowe temperatury zgadzają się z innymi, kompletnie niezależnymi, grupami naukowców pracujących w NASA i Narodowym Centrum Danych Klimatycznych w USA. Nawet jeżeli pominie się nasze wyniki, to dane tych innych grup dają te same rezultaty. Fakty mówią same za siebie; nikt nie musi nimi manipulować. [...] Ja i moi koledzy przyjmujemy do wiadomości, że część emaili nie jest nalepiej sformułowana. Żałuję, jeżeli spowodowało to zdenerwowanie lub konfuzję. Niektóre z tych emaili były pisane na żywo, inne używają kolokwializmów typowych dla wymiany korespondencji pomiędzy bliskimi kolegami. Zawsze i teraz byliśmy skrupulatni w opracowaniu danych i staramy się, żeby nasze publikacje były uczciwe i prawdziwe."
Jak na wyciek danych z CRU zareagowało środowisko naukowe? Kevin Trenberth z National Center for Atmospheric Research w USA uważa, że włamanie na serwery CRU jest nieprzypadkowe. Podobnie jak nieprzypadkowy jest dobór opublikowanych dokumentów. Ma on zasugerować, że naukowcy dopuścili się oszustwa. Celem jest próba sabotażu szczytu klimatycznego w Kopenhadze. To, co jest - zdaniem Trenberth'a - przykładem zaangażowania w dyskusję, zostało wyciągnięte z kontekstu (część maili stanowi korespondencję prywatną między naukowcami) i zinterpretowane jako dowód na fałszowanie danych.
Posobny los spotkał zresztą jeden z prywatnych e-maili samego Trenberth'a, w którym stawia pytanie „Gdzie się podziało globalne ocieplenie?". E-mail został zinterpretowany jako przykład na to, że naukowcy nie mają dowodów na istnienie globalnego ocieplenia. Sam Trenberth podkreśla, że gdyby osoby powołujące się na w/w e-mail zrobiły wysiłek i przeczytały również artykuł Trenberth'a, na który naukowiec powołuje się w swoim e-mailu, szybko zrozumiałyby, że globalne ocieplenie jest faktem, mimo zdarzających się co jakiś czas spadków temperatury, które mogłyby dowodzić coś wręcz przeciwnego.
„ClimateGate" wywołał także reakcje w środowisku naukowym dotyczące sposobu komunikacji z mediami i stadnych zachowań naukowców. Judith Curry, naukowiec badający zmiany klimatyczne, w szczególności zaś zjawiska związane z huraganami i ociepleniem, zdecydowanie zgadza się z poglądem o antropogenicznych przyczynach zmian klimatu. Nie popiera natomiast zachowań CRU, co zresztą wyraziła w swoim liście otwartym do młodych naukowców badających klimat. Curry uważa, że zachowanie CRU jest objawem stadnej reakcji osaczonych naukowców.: „To, czego w sposób widoczny jak dotąd brakuje w dyskusji ClimateGate to publiczne potwierdzenie przez naukowców zajmujących się klimatem podstawowych wartości, którymi kierujemy się w naszych badaniach: rygoru naukowych metod (z uwzględnieniem ich powtarzalności), integralności i etyki badań, otwartości umysłów i krytycznego myślenie. Pod żadnym pozorem nie możemy rezygnować z którejś z w/w wartości. A jednak e-maile CRU wydają się zadawać im gwałt."
Publicysta Christopher Caldwell, w artykule opublikowanym na łamach Financial Times, twierdzi, że wykradzione e-maile CRU „niekoniecznie pozwolą rozstrzygnąć jakiekolwiek kwestie naukowe, ale mogą pomóc w rozstrzygnięciu niektórych kwestii politycznych." Globalne ocieplenie już dawno przestało być bowiem debatą naukową, a stało przedmiotem walki o polityczne i ekonomiczne wpływy.
Jak podkreśla Adam Wajrak na łamach Gazety Wyborczej, dodatkowy kłopot z tematem globalnego ocieplenia jest taki, że „niewielu piszących o tym rozumie, na czym polega nauka, a reszta daje się uwieść naukowym znachorom", traktując jako równorzędne (i równie wiarygodne) naukowe argumentacje profesorów, poparte latami badań, i wypowiedzi osobistości medialnych w żaden sposób nie związanych ze światem naukowym, z Al'em Gore'm na czele.
„Polscy dziennikarze nie wiedzą, na czym polega nowoczesna nauka. Nie radzą sobie z weryfikowaniem źródeł, z których korzystają. Powtarzają o klimacie bajki takie same jak legendy o smokach, które dla prof. Macieja Giertycha miały być dowodem na zaprzeczenie teorii ewolucji, bo jakoby świadczyło o tym, że ludzie i dinozaury żyli na Ziemi w tym samym czasie" - pisze Adam Wajrak. I dodaje: „wszyscy wiedzą, że klimat się zmienia. Chodzi tylko o skalę i szybkość tych zmian. Wszyscy uważają, że zmiany klimatu są zależne głównie od Słońca. I to nie tylko od jego aktywności, ale też od kształtu orbity, po jakiej Ziemia krąży wokół Słońca, i od tego, jak jest nachylona jej oś. Naukowcy badający klimat biorą pod uwagę właśnie te uwarunkowania. Jednak poza Słońcem jest jeszcze cała masa innych czynników, które wpływają na klimat, np. gazy cieplarniane, a zwłaszcza jeden z nich - dwutlenek węgla." A nauka, ta oparta na recenzowanych publikacjach, mówi, że - jeśli chodzi o CO2 uwalniany do atmosfery - ocieplenie zawdzięczamy naszej działalności.
Zdjęcie: examiner.com
Kategorie
- ekoBIURO
- ekoBIZNES
- ekoBUDOWNICTWO
- ekoBUJDA
- ekoBYDGOSZCZ
- ekoCYTATY
- ekoCZASOPISMA
- ekoDESIGN
- ekoDOM
- ekoDZIECKO
- ekoENCYKLOPEDIA
- ekoEUROPA
- ekoFILMY
- ekoFRANCJA
- ekoGLIWICE
- ekoGWIAZDY
- ekoHOBBY
- ekoHOLANDIA
- ekoINSPIRACJE
- ekoJESIEŃ
- ekoKARIERA
- ekoKATOWICE
- ekoKONKURSY
- ekoKONSUMPCJA
- ekoKRAKÓW
- ekoKSIĄŻKI
- ekoKUCHNIA
- ekoLATO
- ekoLUBLIN
- ekoLUDZIE
- ekoLUKSUS
- ekoMAJSTERKOWANIE
- ekoMIEJSCA
- ekoMODA
- ekoMOTORYZACJA
- ekoMUZYKA
- ekoMĘŻCZYZNA
- ekoOGRÓD
- ekoPIENIĄDZE
- ekoPLOTKI
- ekoPODRÓŻE
- ekoPOLITYKA
- ekoPOLSKA
- ekoPORADY
- ekoPOZNAŃ
- ekoPRACA
- ekoPRAWO
- ekoPRODUKTY
- ekoPRZEPISY
- ekoPSYCHOLOGIA
- ekoRELACJE
- ekoRODZINA
- ekoSONDA
- ekoSZTUKA
- ekoTECHNOLOGIE
- ekoTESTUJEMY
- ekoTORUŃ
- ekoTRÓJMIASTO
- ekoURODA
- ekoUSA
- ekoWALENTYNKI
- ekoWARSZAWA
- ekoWINO
- ekoWIOSNA
- ekoWROCŁAW
- ekoWYDARZENIA
- ekoWYWIADY
- ekoZARZĄDZANIE
- ekoZDROWIE
- ekoZIMA
- ekoZWIERZĘTA
- ekoŁÓDŹ
- ekoŚWIAT
- ekoŚWIĘTA
- ekoŻYCIE










Komentarze