Cradle to Cradle (czyli: od kołyski po kołyskę) - koncepcja eko-przyjaznego projektowania oraz ekologiczny system certyfikacyjny

Cradle to Cradle Certified - logo certyfikatuPojęcie „cradle to cradle" (występujące również w formie skrótu C2C) powstało w opozycji do terminu „cradle to grave" (po polsku: od kołyski aż po grób). Określa model holistycznego podejścia do projektowania systemów, łączącego aspekty ekonomiczne, przemysłowe i społeczne, tak, by stworzone systemy były nie tylko bezpieczne, ale również bezodpadowe.

Model ten ma bardzo szerokie zastosowanie: może dotyczyć zarówno wzornictwa przemysłowego czy produkcji towarów, jak i budownictwa, systemów ekonomicznych i społecznych. W kontekście produkcji dóbr chodzi o to, by już na etapie projektowania uwzględniać kolejne życia danego produktu tak, by nigdy nie trafił na śmietnik (czyli do przysłowiowego grobu). Każdy nowy produkt musi być tak przemyślany, by być w pełni biodegradowalnym i/lub w 100proc. podlegać recyklingowi. Przy czym chodzi tu oupcykling" czyli taki typ recyklingu, który nie generuje utraty jakości surowca.

„Cradle to Cradle (Certified)" to również system certyfikacyjny, o który mogą się ubiegać firmy, których produkty powstały z materiałów bezpiecznych dla środowiska, zaprojektowanych z surowców nadających się do ponownego użycia (czy to w formie kompostowania czy recyklingu), wyprodukowanych z użyciem energii odnawialnej, z naciskiem na oszczędne gospodarowanie energią i wodą oraz społeczną odpowiedzialność samego przedsiębiorstwa. W zależności od stopnia spełnienia kryteriów, dany produkt może otrzymać certyfikat podstawowy (Basic), srebrny (Silver), złoty (Gold) lub platynowy (Platinium). Certyfikat ma za zadanie ułatwić wybór konsumentom, którzy poszukują produktów wysokiej jakości - szeroko pojętej, gdyż obejmującej kwestie środowiskowe i społeczne.

Cradle to Cradle - okładka książkiZa w/w systemem certyfikacyjnym stoi firma MBDC (McDonough Braungart Design Chemistry), której założyciele - William McDonough i Michael Braungart - w 2002r. wydali książkę pt. „Cradle to cradle: Remaking the Way We Make Things" („Od kołyski po kołyskę: Przerobić sposób, w jaki robimy rzeczy"). Jest to swoiste manifesto projektowania wg modelu cradle to cradle. Są w Polsce firmy, których produkty posiadają oznakowanie „Cradle to Cradle Certified" (w większości jest to certyfikat podstawowy lub srebrny) - wśród nich np. materiał tapicerski, tablice interaktywne. Sam certyfikat jest jednak polskiemu konsumentowi nieznany, a generyczne określenie „certyfikat ekologiczny" nie oddaje jego istoty, upodabniając do dziesiątek innych eko-przyjaznych certyfikatów funkcjonujących na świecie.

-----------
Warto przeczytać:

(Modne) terminy „upcycling" i „repurposed" - co się za nimi kryje?

Zasada 3R czyli „reuse, reduce, recycle" - prosty sposób na ekologiczne życie i odpowiedzialną konsumpcję.

Warto odwiedzić: dział ekoENCYKLOPEDIA, w którym wyjaśniamy terminy związane z ekologiczną produkcją i konsumpcją oraz przedstawiamy oznakowania produktów ekologicznych i etycznych funkcjonujące na świecie.

Ilustracje: mbdc.com


Komentarze

avatar Cw
0
 
 
Certyfikatów ekologicznych jest w tej chwili tak dużo, że nawet konsumenci dobrze zorientowani w kwestiach ekologicznych i etycznych przestają sobie z nimi dawać radę. To, że tych certyfikatów jest mnóstwo i jeszcze przybywa to właśnie powoduje, że wrzuca się je do jednego worka, bo za dużo byłoby tłumaczenia co różni jeden ceryfikat od drugiego, a zwłaszcza trudna byłaby odpowiedź na pytanie który certyfikat jest lepszy, a zwłaszcza wiarygodniejszy? Więc hasło certyfikat ekologiczny ułatwieniem. Niestety nic ono nie mówi nikomu, tyle, że jest bardzo dobrym rozwiązaniem dla tych spośród producentów, którzy chcą się podczepić pod ekologię tanim kosztem. Wystarczy, że wystąpią o najtańszy i najprostszy do uzyskania certyfikat i potem mogą głośno mówić, że go mają. A konsument tj. średni konsument i tak się nie pozna. Poza tym mam wrażenie, że konsumenci są już znużeni jak słyszą że kolejny produkt jest eko bo to się zrobiło puste słowo. Niestety.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar :)
0
 
 
przez chwilę myślałam, że się w eko-certyfikatach dobrze orientuję - to zanim okazało się, że znam jakieś 20-30% i nie potrafię odpowiedzieć na pytanie który lepszy i bardziej wiarygodny.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar dezree
0
 
 
a ja bym spojrzała na to tak: każdy certyfikat to jednak jakieś warunki brzegowe i jakiś odsiew produktów, które się nie nadają. to też coś, co mówi konsumentom: pamiętaj, by wymagać od producentów dowodów na to, co twierdzą w kontekście danego produktu bo nie wystarczy gołosłowie. im więcej konsumentów wie o certyfikatach, tym lepiej dla świadomej konsumpcji. wierzę, że czas zweryfikuje istniejące certyfikaty i zostaną tylko te najlepsze - najbardziej wiarygodne i wartościowe.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz