CSR po polsku – Dziennik Gazeta Prawna (we współpracy z Forum Odpowiedzialnego Biznesu) opublikował tegoroczny Ranking Odpowiedzialnych Firm

Ranking Odpowiedzialnych Firm„Być firmą społecznie odpowiedzialną - to ładnie brzmi, dlatego wiele firm używa w odniesieniu do siebie terminologii CSR. Gdybym jednak miał oceniać, które z polskich przedsiębiorstw prowadzą swoją działalność odpowiedzialnie wobec społeczeństwa, środowiska, partnerów biznesowych i pracowników - powiedziałbym, że żadna. Jest natomiast grupa firm, które się bardzo starają" - tak o praktyce społecznej odpowiedzialności biznesu w wykonaniu polskich firm wypowiada się Bolesław Rok, etyk specjalizujący się w problematyce CSR, wykładowca Centrum Etyki Biznesu Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie w artykule pt. „Idea dla liderów", opublikowanym w dodatku "CSR 2010 - Trendy", dołączonego do majowego wydania czasopisma branży mediowej „Press" (nr 5/172).

Do firm, które „się bardzo starają", Bolesław Rok zalicza Danone, Kompanię Piwowarska i Toyotę Motor Poland. Jeśli dodamy do nich Procter & Gamble, otrzymujemy ścisłą czołówkę laureatów tegorocznej, czwartej już edycji Rankingu Odpowiedzialnych Firm przygotowanego przez Dziennik/Gazetę Prawną we współpracy z Forum Odpowiedzialnego Biznesu i firmą audytorską PriceWaterhouseCoopers [dla ścisłości w tym roku wyniki wyglądają następująco: 1 miejsce - Danone, 2 - Kompania Piwowarska, 3 - Procter & Gamble, 4 - Toyota Motor Poland]. Firmy te to koncerny międzynarodowe, dla których idea społecznej odpowiedzialności nie jest nowa. Działają w tym obszarze na świecie od lat i zwyczajnie postanowiły, że w Polsce też tak ma być.

Czy to znaczy, że polskie firmy nie interesują się wdrażaniem zasad CSR? Nie można tak powiedzieć. Coraz więcej rodzimych firm deklaruje społeczną odpowiedzialność, coraz więcej też decyduje się na udział w rankingach czy konkursach poddających ocenie ich CSR-owe dokonania. To oczywiście cieszy, ale to tylko część prawdy dot. polskiego biznesu. Są bowiem firmy, które praktykują „namiastkę CSR'u", traktując go jak narzędzie PR-owe mające podreperować (albo wzmocnić) ich wizerunek. Albo używają CSR jako „zasłony dymnej", mającej przykryć mniej chlubne ekologicznie i etycznie obszary działalności (patrz: klasyczny greenwashing). Albo oczekują, że działania CSR-owe mają w krótkiej perspektywie przynieść spektakularne korzyści finansowe. Znamienna jest tutaj wypowiedź Jarosława Horodeckiego, redaktora badania Ranking Odpowiedzialnych Firm 2010, który we wstępie do rankingu, wspomina o tym, że niektóre firmy odmówiły udziału w badaniu: „Najbardziej alarmujące są jednak odpowiedzi nadchodzące od osób zajmujących się CSR-em, które obawiają się, że niska pozycja w rankingu spowoduje niechęć zarządu do odpowiedzialnego biznesu jako takiego i likwidację stanowiska lub całego działu zajmującego się tą tematyką."

Firmy chętnie mówią o działaniach CSR-owych jako o swoich inicjatywach. I tak faktycznie jest (nikt nikogo do społecznej odpowiedzialności przecież nie zmusza). Niemniej warto jednak pamiętać, że u źródła CSR-u stoją de facto konsumenci. Konsumenci, którzy „wymusili" na firmach działania bardziej etyczne i ekologiczne bo np. reagowali bojkotem produktów i usług danej firmy, gdy okazywało się, że jej praktyki biznesowe są - mówiąc kolokwialnie - „nie halo".

Mowa tu oczywiście przede wszystkim o konsumentach amerykańskich i zachodnioeuropejskich. Polscy konsumenci nie mają, niestety, takiej „siły rażenia". Jak pokazują badania dot. rynku polskiego, w naszych wyborach kierujemy się przede wszystkim ceną. Brakuje nam konsumenckiej świadomości i wiedzy. Nie interesujemy się specjalnie tym, co kryje się za produktem danej marki (i za daną marką w ogóle). Jakie składniki? Jaki proces produkcji? Jakie działania wobec pracowników, współpracowników i środowiska naturalnego? Brakuje nam też zwyczajnie edukacji, a także liderów opinii czyli grupy konsumentów świadomych, interesujących się ekologicznymi i etycznymi działaniami firm, którzy pokierowaliby akcjami konsumenckiego nacisku tam, gdzie jest on potrzebny. Najskuteczniejsi na tym polu są Internauci, którzy swojego czasu zorganizowali w sieci protest przeciw mBankowi i BRE Bankowi. Teraz np. dzielą się swoim niezadowoleniem z obsługi świadczonej przez autoryzowany serwis Nikona w Polsce, a wysłanie przez firmę oficjalnego pisma wzywającego do „zaprzestania naruszeń" podziałało na nich jak płachta na byka.

----------
Warto przeczytać: CSR czyli społeczna odpowiedzialność przedsiębiorstw - moda czy konieczność?

Więcej artykułów związanych z tematem etyki i ekologii biznesu i w biznesie w działach ekoBIZNES i ekoZARZĄDZANIE.

Więcej o świadomej konsumpcji w dziale ekoKONSUMPCJA.


Komentarze

avatar Zarzuela
0
 
 
Trudno jest przeciętnemu człowiekowi odróżnić działania prawdziwe od tych pozorowanych. Ostatnio jest ze strony firm sporo akcji typu sadzimy drzewa, ale czy za tym kryje się coś głębszego i bardziej trwałego niż jednorazowa akcja promocyjna - może powiedzieć tylko ktoś, kto w danej firmie pracuje. Ja raczej mam wrażenie, że to działania pod publiczkę i krótkoterminowe, żeby mieć pretekst do reklamy. Ale dobre i to (w końcu te drzewa sadzą a nie muszą przecież), a na pewno lepsze niż działania pewnego koncernu z branży energetycznej, który najpierw poodcinał ludziom prąd (padła mu sieć bo jej należycie nie zabezpieczył przed zimą) i to na kilka dni, a potem zwalił wszystko na siłę wyższą, wypiął się na odbiorców i odmówił wypłaty odszkodowań i bonifikat. Nie dość, że taka wypłata bonifikat jest przewidziana przez prawo, to dodatkowo by pokazała, że firma się troszczy o swoich odbiorców, a tak się na nich zwyczajnie wypięła. Była audycja w radiu na ten temat jakiś tydzień temu.Za wypłatami była opinia publiczna, dziennikarze, doradzali ją eksperci od PR i prawnicy spoza frmy, a firma się uparła, że postawi na swoim. To się dopiero nazywa anty-CSR.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar AnkaG-W
0
 
 
Bardzo mi się podoba opinia p. Roka, którą cytujecie na początku. Bardzo dobrze określa stan faktyczny CSR-u w Polsce. CSR nie jest sprawą prostą bo faktycznie trudno osobie z zewnątrz firmy, zwłaszcza przeciętnemu konsumentowi, odróżnić działania prawdziwe od udawanych. Zwłaszcza, że niekoniecznie firma, która najwięcej i najgłośniej mówi o swoim zaangażowaniu w CSR jest faktycznie najbardziej w ten CSR zaangażowana. Jest sporo firm na świecie, które wiele na tym polu robią i w ogóle o tym nie mówią. Robienie bez chwalenia się to jest dopiero kwintesencja CSR-u! Tylko wtedy oczywiście odezwą się głosy: tylko po co to robić jeśli nie będziemy się tym głośno chwalić?!
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar otwórz-oczy
0
 
 
Nie wierzę w CSR. Tj. nie wierzę, że prawdziwy CSR jest możliwy bez zmiany całej polityki firmy, a "tego się nie da zrobić" w systemie, w którym firmy pędzą łapczywie po coraz większy zysk. Póki firmy będą nastawione na większą sprzedaż i więcej kasy z roku na rok, to działania ekologiczne, odpowiedzialne społecznie, itp., itd. to będą tylko działania pozorne i kupowanie sobie spokojnego sumienia tudzież samozadowolenia ekologicznego i społecznego tanim w gruncie rzeczy kosztem.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar jemka
0
 
 
no ok, to lepiej żeby przedsiębiorstwa nie robiły nic? ja tam wolę firmę, która coś robi na rzecz społeczeństwa i środowiska od tej, co nie robi nic. owszem, trzeba mieć uszy i oczy otwarte i nie dać sobie wcisnąć byle kitu, że jak firma posadzi 10 drzewek to już trzeba bić brawo, ale ja tam jestem za tym, żeby była presja społeczna żeby firmy czuły się w obowiązku zrobienia czegoś na rzecz otoczenia a jak już to zrobią, to niech o tym mówią, czemu nie?
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar wot
0
 
 
pamiętacie jak była afera z pewną siecią handlową, w której fatalnie traktowano pracowników? i co? przez chwilę zabulgotało w mediach i tzw. opinię społeczną przeszła fala oburzenia, a potem sieć handlowa zrobiła superpromocję i wszyscy ochoczo ruszyli na zakupy. taką u nas wagę się przykłada do tego, by wspierać firmy, które praktukują CSR tudzież do bojkotu tych, które praktykują antyCSR.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz