Dieta Raw Food – po polsku zwana dietą surową lub witarianizmem (jak to się je?)

Dieta Raw FoodSposób odżywiania oparty na jedzeniu surowych (tj. nie gotowanych i nie przetworzonych), świeżych warzyw i owoców - jako takich lub formie świeżo przygotowanych musów czy wyciskanych soków, a także orzechów, kiełków nasion i ziaren, suchych owoców, wodorostów i alg - tak w skrócie można zdefiniować dietę (odpowiedniejszym określeniem byłoby: styl odżywiania) Raw Food. W języku polskim używane są dwa pojęcia: dieta surowa i witarianizm.

W diecie Raw Food wyeliminowane jest mięso w każdej postaci (mięso czerwone, drób, dziczyzna, ryby i owoce morza). Nie ma też miejsca na produkty pochodzenia zwierzęcego (czyli nabiał i jajka), ani na żywność przetworzoną i obrabianą termicznie (dieta Raw Food dopuszcza obróbkę w temperaturze do 40-45 stopni C, która nie niszczy naturalnych enzymów, białek, witamin i mikroelementów - w takiej temperaturze przygotowywany jest np. chleb esseński). W diecie Raw Food nie znajdziemy produktów z tłuszczami nasyconymi i trans, a zwiększone spożycie warzyw i owoców, które gwarantuje dieta, zmniejsza ryzyko zachorowania na choroby cywilizacyjne. Z tych powodów, na diecie Raw Food opiera się wiele terapii antynowotworowych (np. program żywieniowy dr Binzel'a, terapia Gerson'a) .

Carol Alt Raw Essentials
Chodzącą reklamą diety raw food jest była top-modelka, 50-letnia Carol Alt, która przeszła na ten sposób odżywiania w wieku trzydziestu kilku lat,
chcąc poradzić sobie z nękającymi ją licznymi problemami zdrowotnymi (dietę raw polecił jej wówczas lekarz). Problemy ze zdrowiem ustąpiły, a zachwycona Carol Alt stworzyła swoją markę naturalnych kosmetyków Raw Essentials (na bazie wyłącznie surowych składników ekologicznego pochodzenia) i napisała książkę pt."Eating in the Raw", w której dzieli się swoim doświadczeniem. Wywiad z Carol Alt (w j. angielskim) przeczytamy na stronie pr.com.Dieta Raw Food - piramida żywienia
Co jeszcze warto o diecie Raw Food powiedzieć? Że - jeśli dotychczas nie odżywiamy się zbyt zdrowo - nie należy przechodzić na nią raptownie (dla osoby na co dzień odżywiającej się głównie żywnością fast foodową będzie to przysłowiowy „szok termiczny"). Że warto takie postanowienie skonsultować z lekarzem (mówi się o tym, że dieta ta nie jest wskazana dla dzieci, kobiet w ciąży, osób z anemią, alergików pokarmowych). Wreszcie, że dieta ta wymaga dobrej znajomości zasad żywienia i zawartości poszczególnych jej składników - tak, by zapewnić organizmowi codzienną „dostawę" odpowiednich składników odżywczych. Dieta Raw Food jest w sposób naturalny uboga w kalorie, wapń, witaminy D i B12 - dlatego niektórzy żywieniowcy, zamiast diety w pełni surowej, zalecają nieco mniej restrykcyjną dietę, w której „surowizna" stanowi 75-80 procent. Więcej informacji o diecie Raw Food znajdziemy na anglojęzycznej stronie Wikipedii.

----------
Warto przeczytać:
Chleb esseński - trochę inny, bardzo zdrowy.
Parszywa dwunastka czyli owoce i warzywa, które warto kupować w wersji eko - kieszonkowa ściąga,
Orkisz - prastare zboże wraca na nasze stoły (i nie tylko), co warto o nim wiedzieć?

Warto odwiedzić działy: ekoZDROWIE, ekoKUCHNIA.

Zdjęcia: rawessentials.com, daisydishes.com


Komentarze

avatar Wegetarianka
0
 
 
Gdzieś czytałam, że na takiej diecie trudno jest wytrzymać w Polsce, zwłaszcza zimą - wiadomo, gorące jedzenie i napoje rozgrzewają. Ja lubię surowiznę, ale nie wyobrażam sobie jeść tylko to. W sumie nawet lekarze zalecają, by jeść choć jeden ciepły posiłek dziennie.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar ela
0
 
 
to nie cieple jedzenie co "rozgrzewa" tylko jedzenie w kazdej postaci nawet zimne :-)
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar Ajurmama
0
 
 
To nieprawda że jedzenie w każdej postaci rozgrzewa, przynajmniej jeśli chodzi o zasady rządzące kuchnią ajurwedyjską czy chińską kuchnią pięciu przemian. Są składniki i potrawy rozgrzewające tak, jak są składniki i potrawy oziębiające. Zresztą zdrowy rozsądek i doświadczenie też podpowiada że tak jest. Prosty test - wystarczy porównać jak się czujemy po zjedzeniu zimą pucharu lodów a po zjedzeniu np. indyjskiego warzywnego curry. Ja czuję różnicę. A swoją drogą jedzenie lodów jest akurat najzdrowsze zimą, ale to już inna historia :-)
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar Mamla
0
 
 
Ja też lubię zieleninę na surowo, ale bez chleba, makaronu, jogurtów, jajek, herbaty i ciepłych posiłków to bym nie dała rady. A co do lekarzy, to szczerze mówiąc ich zalecenia bywają bardzo, delikatnie mówiąc, dyskusyjne. Moja koleżanka-wegetarianka w trakcie ciąży musiała zacisnać zęby, bo lekarz straszył ją dramatycznymi konsekwencjami dla niej i dla dziecka jeśli nie zacznie jeść mięsa.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar anitka
0
 
 
To jakiś kretyn.Ja jestem w ciąży nie jem mięsa od 8 lat a mój ginekolog wręcz zachęcał mnie do utrzymania "diety" jaką do tej pory prowadziłam,gdyż mój organizm jest w świetnej formie.
Współczuje koleżance.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar el_chico
-2
 
 
Dlaczego nazywasz kretynem człowieka, którego nawet nie znasz? Nie oceniaj ludzi swoją miarą, może organizm owej koleżanki miał jakieś niedobory i potrzebował mięsa. To, że Ty nie potrzebowałaś nie ma tu żadnego znaczenia. A wiedzę na ten temat masz z pewnością mniejszą, niż człowiek po medycynie, którego nazywasz kretynem.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar Nie-raw
+1
 
 
Ja też jestem sceptyczna co do tej diety. Jest jeszcze bardziej restrykcyjna niż wegańska bo np. nie można sobie ugotować soczewicy, fasoli czy innych strączkowych, które są źródłem białka. Nie można też jeść tofu bo wyrabiane w wysokiej temperaturze. Ani innych białek, które weganie jedzą np. tempeh, proteina sojowa, itp. To jest dieta bardzo restykcyjna. Bardzo się na niej chudnie bo zwyczajnie samą zieleniną nie da się wyjeść wystarczającej liczby kalorii. Jeśli przeciętne warzywo ma powiedzmy 40 kcal na 100g to żeby wyrobić 1600 kcal trzeba by zjeść 4kg zieleniny! Ponad kilo żarcia przy jednym posiłku! Jestem wegetarianką z tendencją do weganizmu (z białek zwierzęcych jem jajka, masło, jogurty, kefiry i biały ser) i to mi się wydaje jednak zdrowsze. Przeczytałam w jakimś artykule, że gdybyśmy mieli jeść tylko warzywa i owoce raw, to byśmy mieli taki system trawienny jak przerzuwacze a nie mamy. Mnie to dało do myślenia.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar rawka
-1
 
 
ale raw dieta nie oznacza przecież jedzenia samej zieleniny czy owoców! Nie-raw po co tak zamylasz? nie wiesz, to lepiej nie mów nic! nieładnie innych wprowadzac w bład. ja np. jestem raw i czuję się super zdrowo! i postudiowałabym troche o serach i produktach mlecznych, bo nie są wcale takie zdrowe...jak piszesz..
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar Nie-raw
+2
 
 
Bardzo mnie ciekawi jakiej konkretnej informacji dotyczy wyrażenie (cytuję) "po co tak zamylasz? (itd.)" skierowane do mojej osoby bo w Twoim poście nie ma absolutnie żadnych konkretów. Wybacz, ale stwierdzenie "jestem raw i czuję się super zdrowo" to żadna informacja. I radzę czytać najpierw to, co się potem krytykuje bo imputujesz mi wypowiedzi i zdania, których w mojej wypowiedzi nie ma. Ja piszę o tym, że dieta wegetariańska z tendencją do weganizmu wydaje mi się zdrowsza od diety raw. Do czego Ty pijesz - nie mam pojęcia.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar Mamla
0
 
 
Jak patrzę na tę piramidę to podstawę raw stanowią surowe owoce i warzywa. Do tego orzechy, zboża, nasiona i oleje nie poddane żadnej obróbce chemicznej ani termicznej. Nie dziwię się że raw jest najbardziej popularny w Kalifornii - klimat nie wymaga ciepłego jedzenia. A poza tym Amerykanie znani są z ekstremalnych nawyków żywieniowych czy to w jedną czy w drugą stronę. Nie widzę siebie jedzącej tylko raw w Polsce przy temperaturze -20 zimą, choć oczywiście nikomu nie zabraniam :). Zresztą nie bez powodów nawet ci zwolennicy surowizny, zalecają by raw stanowił maks 80 proc. diety jeśli chcemy nadal się odżywiać zdrowo a nie ekstremalnie czy ortodoksyjnie.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar :-)))))
0
 
 
Hej, podobno ze ssaków człowiek, świnia i pies są wszystkożerne :-)))
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar Szara Reneta
0
 
 
Idzie zima i widzę po sobie że po żywieniu się samymi sałatkami przez całe lato mam coraz bardziej ochotę na pożywne gorące zupy. Oczywiście wege :-) Raw to nie dla mnie ale rozumiem, że dla niektórych tak. Ciekawa jestem opinii osób, które żywili się raw przez wiele lat - jak to faktycznie jest w praktyce żyć z taką dietą. Jak ze zdrowiem, ewentualnymi niedoborami witamin, jak w zimie, jak w podróży, itp.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar dpJ
+1
 
 
Nie da się w Polsce, w naszym klimacie i przy obecnej ofercie naszych sklepów być raw-foodystą i jeść zdrowo. Zimą świeże warzywa są owszem ale byle jakie i taki sam wybór, fatalny smak, fatalna jakość, plus chemia.
Bywają też owszem w sklepach z żywnością eko, oczywiście z importu, jeszcze mniejszy wybór i za koszmarne pieniądze. Więc trzeba mieć albo własną uprawę szklarniową plus specjalną spiżarnię do przechowywania albo kupę kasy na zakupy. Oczywiście ktoś powie że raw to nie tylko świeże owoce i warzywa, ale jednak bez nich raw food to nie raw food.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar Sylwia
0
 
 
A ja tam lubię raw słodycze, są pyszne i pozwalają utrzymać ładną sylwetkę.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar Venividi
0
 
 
A co to są raw słodycze ;-)? Bo rozumiem że cukier odpada bo uzyskiwany przez obróbkę i wszelkie syropy uzyskiwane na ciepło i także miód bo produkt zwierzęcy? Chodzi o rodzynki i suszone owoce? Zmiksowane owoce? No i chyba jest pewna nieścisłość w tym co mówisz o słodyczach - nie ma słodyczy które pozwalają utrzymać ładną sylwetkę. Są słodycze co nie przeszkadzają jej utrzymać. To DUŻA różnica. Każde słodycze w nadmiarze tuczą - i te fastfoodowe i te ekologiczne i te raw. Każde.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar joanna
+2
 
 
Wegetarianka zostalam w wieku 16 lat, Pozniej w wieku 24 lat przeszlam na weganizm.Kiedy bylam w ciazy utrzymywalam dalej diete weganska. Moja coreczka ma 10 lat jest jednym z najzdrowszych dzieci. Ja jestem na surowej diecie obecnie 3 lata. Czuje sie wspaniale, moj maz rowniez jest na surowej diecie a moja coreczka 90% surowej diety. Obecnie jestem w ciazy, mam 36 lat nie zamierzam rezygnowac z surowej diety. Odzywiam sie bardzo zdrowo. Algi, avocado, banany, spirulina, daktyle, figi i setki innych potraw.. codziennie wypijam 1 litr zielonych szejkow i sokow. Moje dziecko rozwija sie swietnie i jest zdrowe.Chcemy nasze dzieci wychowywac z dala od tych swinstw jakie oferuje " nowoczesny swiat" Nie jestesmy fanatykami po prostu wiemy co oznacza slowo zdrowie i jak jest wazne
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz