EkoOGRÓD zimą – co robimy w lutym?

dereń jadalny/luty 2010Nazwa „luty" nawiązuje do tego, że w tym okresie roku, zwłaszcza w pierwszej połowie miesiąca, często pojawiają się „lute", czyli srogie mrozy, najbardziej widoczne na wschodzie Polski. Druga połowa lutego to już jednak tradycyjnie zapowiedź przedwiośnia - zaczynają wracać pierwsze ptaki (np. skowronki), kwitną pierwsze kwiaty cebulowe (np. przebiśniegi), nabrzmiewają pąki.

Co robimy w eko-ogrodzie w lutym?

Luty to miesiąc, w którym powinniśmy wykonać wszystkie możliwe prace ogrodowe, na jakie pozwalają nam warunki pogody. W ten sposób w marcu, miesiącu głównych prac wiosennych w ogrodzie, będziemy mogli skoncentrować się na pracach właściwych tj. związanych np. z przygotowaniem grządek w ogrodzie warzywnym i koniecznych zasiewach.

Jeśli luty jest ciepły, wykonujemy wiosenne, prześwietlające cięcia drzew i krzewów owocowych. Usuwamy suche pędy malin, obcinamy pnącza, tniemy żywopłoty i winorośle. Wszystko koniecznie w dni bez mrozu. Ścięte konary i gałęzie spalamy we właściwym czasie. Uzyskany w ten sposób popiół to nawóz mineralny, który w razie potrzeby będzie mógł być stosowany bezpośrednio pod rośliny lub dodawany do kompostu (uwaga! nie należy mylić go z popiołem uzyskiwanym z węgla i brykietów, który jest szkodliwy ze względu na zawarte w nim związki siarki). Przechowujemy go w suchym miejscu.

Przy wszystkich drzewach owocowych usuwamy delikatnie (a jednocześnie dokładnie) ziemię u nasady korzeni. Tam właśnie (a podczas łagodnej zimy również na pniu i w koronie drzewa) zimują bawełnice, które budują białe gniazda przypominające watę. Gniazda te są zbudowane z wydzieliny woskowej, która chroni siedzące pod nią bawełnice przed środkami owadobójczymi. Gniazda można pędzlować używając gorącej wody (ok.50oC).

Pielęgnujemy pnie drzew. W razie potrzeby bielimy je (po oskrobaniu z łuszczącej się kory) wapnem zmieszanym z gliną i krowieńcem. Usuwamy opaski lepne i palimy je. Zakładamy opaski przeciw szkodnikom. Możemy też osłaniać pnie drzewek przed nadmiernym nagrzaniem, zwłaszcza od strony południowej, pierścieniami z tektury falistej o szerokości 20 cm. Pierścienie przywiązujemy do pnia falistą stroną do wewnątrz. Górny brzeg - bardzo mocno, dolny - luźno. W ten sposób, oprócz ochrony pnia przed nagrzaniem, mamy też opaskę przeciw owadom-szkodnikom, które chowają się tam i nie docierają do korony drzewa. Pierścienie należy sprawdzać co 4 tygodnie i w razie potrzeby (tj. gdy znajdują się tam owady w dużej ilości), zdejmowane, palone i zastępowane przez nowe. Popiół uzyskany z ich palenia wysypujemy na powierzchnię gleby w zasięgu korony drzewa.

Oczyszczamy skrzynki do wysiewu nasion i przygotowujemy ziemię do skrzynek. Bierzemy ją ze specjalnie założonego w tym celu jesienią kompostu. Może to też być mieszanka dojrzałego, przesianego kompostu i piasku. Jeśli ziemię kupujemy w sklepie zwróćmy uwagę, by była wolna od jakichkolwiek łatwo rozpuszczalnych nawozów mineralnych.

Ziemia powinna stać kilka dni w ciepłym miejscu, by się ogrzała. Wsadzanie nasion czy młodych roślin do zimnej ziemi opóźni ich rozwój. Wysiewamy nasiona roślin, z których chcemy otrzymać wczesną rozsadę. Nasiona wysiewamy w małych ilościach, lekko uciskamy i przykrywamy warstwą ziemi. Jeśli ziemia nie była wcześniej zwilżona, polewamy ją naparem ze skrzypu polnego, co zapobiegnie infekcjom grzybów pasożytniczych. Skrzynki (lub inne naczynia użyte do wysiewu) przykrywamy szklaną szybą lub plastikową folią i pozostawiamy w temperaturze pokojowej, w miejscu z dobrym dostępem do światła (uwaga, są wyjątki - np. seler kiełkuje w ciemności, należy więc zakryć naczynie po jego wysianiu np. spodeczkiem). Pamiętamy o regularnym podlewaniu, koniecznie odstałą wodą o temperaturze pokojowej. Ziemia nie powinna przesychać.

Gdy nasiona zaczynają kiełkować, usuwamy szybę (folię). Rośliny i ziemię osypujemy pyłem z węgla drzewnego (otrzymujemy go rozgniatając zwęglone kawałki drewna np. resztki z ogniska czy grilla; przechowujemy w suchym miejscu i w zamkniętym naczyniu, np. w słoiku po dżemie). Kiedy pokażą się pierwsze liście, roślinę należy przepikować czyli przesadzić do innego naczynia, w większych odstępach, a następnie ponownie posypać proszkiem węglowym i co najmniej raz polać naparem ze skrzypu polnego.

Możemy przystąpić do zakładania inspektu, jeśli dysponujemy takowym. Możemy też rozpocząć pędzenie roślin cebulowych i warzyw.

Gdy zniknie śnieg i lód robimy przegląd domów łęgowych dla ptaków i - w razie potrzeby - oczyszczamy je. Skrzynki lęgowe posłużą ptakom gniazdującym w ukryciu (np. sikorkom). Dla lepszej ochrony przed gwałtownymi zmianami pogody, powinny być zwrócone otworem na południowy-wschód. Z myślą o ptakach gniazdujących na wolnym powietrzu, wiążemy ze sobą gałązki w środku krzewów tworzące krzaki, zarośla czy nieformowane żywopłoty. Kontynuujemy dokarmianie ptaków - zwłaszcza jeśli ciągle leży śnieg i jest mróz.


-----
Zdjęcia: ©Ekoistka.pl
Za źródło do sporządzenia w/w zestawienia prac posłużyły nam: „Ekologiczny poradnik księżycowy" Zbigniewa Przybylaka, wyd. Gaj, Bydgoszcz, oraz „Bio-dynamiczna uprawa działki" Barbary Elers, Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne, Warszawa 1994.


Komentarze

Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz