Ekologiczny ogród - czym i jak kosić trawnik?

Ekologiczny ogród - czym i jak kosić trawnik?Po temacie podlewania ogrodu postanowiłyśmy zmierzyć się z tematem koszenia trawy. Wyobraźmy sobie... sobotni, wiejski (lub podmiejski) poranek. Piękna pogoda, śpiew ptaków, wychodzimy z kawą na taras nacieszyć się pięknem chwili. Sielanka trwa do czasu, gdy sąsiedzi zgodnie biorą się za koszenie swoich trawników. Zamiast śpiewu ptaków - ryk silników. Zamiast zapachu drzew - spaliny jak w ulicznym korku. Nagle czujemy się jakbyśmy przenieśli się do centrum miasta i to w godzinach szczytu. Pytanie, czy jest alternatywa do wszechobecnych kosiarek spalinowych? Otóż jest ich pięć - poniżej omawiamy każdą z nich.

1. Kosiarki mechaniczne (napędzane przez pchanie), elektryczne i akumulatorowe

Kosiarki mechaniczne, wyposażone w bębnowy system cięcia, są napędzane siłą ludzkich mięśni - pchając je wprowadzamy je automatycznie w ruch. Wymagają pewnej wprawy i siły. Najlepiej sprawdzają się przy koszeniu niewielkich powierzchni, dobrze utrzymanych i na dodatek równych. Do powierzchni dużych (powyżej 500m2) i nierównych się nie nadają. Z kolei ograniczeniem kosiarek elektrycznych jest zasilający je kabel (odpadają jeśli na danym terenie nie mamy dostępu do prądu), kosiarek akumulatorowych - stosunkowo krótki czas pracy na jednym ładowaniu. Wszystkie kosiarki z tej grupy rozwiązują problem hałasu (najcichsze są akumulatorowe) i spalin. Masowego ćwiartowania żab i innych stworzeń - niestety nie.

Kosiarki przydomowe nie mają wprawdzie takiej siły rażenia, co koszące łąki kosiarki rotacyjne (wyposażone w dwa ostre talerze, które skutecznie tną nie tylko florę znajdującą się na ich drodze, ale również faunę), niemniej one także sieją spustoszenie wśród żab, ropuch, ślimaków i różnych owadów mieszkających w trawie. Rozwiązania, które pomagają ograniczyć to spustoszenie są dwa:
- ustawienie wysokości koszenia na najwyższej z możliwych (w niebezpiecznej sytuacji ropuchy przezornie przylegają do ziemi - ostrze kosiarki przejedzie bezpiecznie nad ich grzbietem);
- odpowiedni kierunek koszenia, wypłaszający żaby i ropuchy z miejsc, które za chwilę będziemy kosić w kierunku miejsc bezpiecznych. Ponieważ żaby i ropuchy mają tendencję do uciekania w kierunku większych traw, nigdy nie kosimy z zewnątrz do środka, bo w ten sposób zapędzamy płazy do pułapki. Możemy natomiast kosić od środka na zewnątrz albo podłużnymi pasami - pamiętając o tym, by robić to powoli tak, by dać zwierzętom czas na ucieczkę.

2. Kosa

Jak pisze Adam Wajrak w artykule pt. „Kosa, trawa i żaba czyli przepis na koszenie wg Wajraka", kosa to największy ekologiczny szpan. Mówimy oczywiście o tradycyjnej wiejskiej kosie, a nie o jej spalinowym odpowiedniku. Choć koszenie kosą nie jest łatwe, można się go nauczyć, a jak już opanujemy technikę, okaże się, że jest to fajna zabawa, a przy okazji intensywne ćwiczenie fizyczne. Największym problemem może okazać się sprzęt - dobrą kosę trudno kupić, a po zakupie trzeba jeszcze umieć ją wyklepać i naostrzyć, co okazuje się umiejętnością ginącą w narodzie, nawet na wsiach. Jeśli jednak mamy w swoim otoczeniu kogoś, kto potrafi przygotować kosę do użycia - Adam Wajrak zachęca nas do porzucenia kosiarki. Wprawimy w zachwyt znajomych mieszczuchów, a poza tym oszczędzimy cierpień żabom i innym stworzeniom żyjącym wśród traw - badania potwierdzają, że przy koszeniu kosą ginie niewspółmiernie mniej zwierzaków niż przy koszeniu kosiarką.

3. Rośliny zamiast trawnika

A może zamiast trawnika warto pomyśleć o roślinach zadarniających, czyli niskich gatunkach okrywowych, które płożą się i rozrastają na boki? Ich pełzające pędy często zakorzeniają się w ziemi - po pewnym czasie powstaje zbita darń (stąd ich nazwa), tworząca zwarty kobierzec? Rośliny okrywowe mogą rosnąć w miejscach, w których trawa marnieje i/lub tam, gdzie jej koszenie bywa kłopotliwe: na skarpach, piwniczkach ziemnych, między krzewami, między wybrukowanymi pasami podjazdu do garażu, itp. Rośliny zadarniające radzą sobie zarówno w miejscach nasłonecznionych, jak i zacienionych - wiele z nich obficie kwitnie i ma bardzo dekoracyjne ulistnienie.

4. Żywe kosiarki

Mowa o owcach, które można trzymać w małych stadach w hodowlach przydomowych i pozwalać się im swobodnie wypasać na naszym trawniku - pod warunkiem, że jest on wystarczająco duży, by zasłużyć na miano pastwiska. Owce to oczywiście poważne, długoterminowe zobowiązanie daleko wykraczające poza sezon, który spędzają na pastwisku (i podczas którego w zasadzie wystarczy je doglądać, zwłaszcza jeśli nasze owce należą do rodzimych ras odpornych na choroby i trudne warunki bytowe typu wrzosówka czy świniarka). Trzeba więc rozważyć „za" i „przeciw" we własnym zakresie. Więcej o ekologicznym chowie owiec piszemy w artykule pt. „Pojęcie dobrostanu podstawową zasadą hodowli i użytkowania zwierząt w gospodarstwie ekologicznym (i nie tylko)".

----------
Warto przeczytać:

Ekologiczny ogród - jak podlewać z głową czyli oszczędnie i jednocześnie efektywnie,
Pojęcie dobrostanu podstawową zasadą hodowli i użytkowania zwierząt w gospodarstwie ekologicznym (i nie tylko).

Więcej artykułów o ekologicznej pielęgnacji ogrodu w dziale ekoOGRÓD.


Komentarze

Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz