Holenderska eko-moda: Rianne de Witte, Satara i Van Markoviec - trzy marki warte zauważenia (z czego jedna z polskimi korzeniami, a druga szyjąca w Polsce)

Rianne de Witte - kolekcja wiosna-lato 2010Co takiego jest w Holandii (i tamtejszym społeczeństwie), że moda w wydaniu ekologicznym i etycznym kwitnie? Odpowiedź na to pytanie zostawiamy Izabeli Procakiewicz, która podpatruje dla nas eko-zwyczaje Holendrów w autorskim cyklu pt. „Ekoszpieg w krainie deszczowców", i która przeprowadziła wywiad z przedstawicielem watMooi - znanego holenderskiego sklepu internetowego z modą 100proc. eko.

Faktem, jest, że wiele spośród liczących się w świecie eko-mody marek pochodzi z Holandii właśnie. Przedstawiłyśmy już wam Studio JUX, dziś kolei na trzy kolejne ciekawe holenderskie eko-modowe inicjatywy, a mianowicie marki: Rianne de Witte, Satara i Van Markoviec.

Rianne de Witte - kolekcja wiosna-lato 2010
Rianne de Witte
projektuje pod swoim nazwiskiem od 1996r.
Filozofia marki wyrażona jest określeniach „clean chic" i „honest clothes". Chodzi o połączenie szyku i przejrzystości czyli projektowanie odzieży ekskluzywnej, doskonale skrojonej, uszytej i wykończonej, wyprodukowanej z materiałów przyjaznych środowisku, z poszanowaniem praw osób zaangażowanych w produkcję. Rianne de Witte współpracuje z organizacją Made-by, udzielającą certyfikatu (o tym samej nazwie) producentom, których kolekcje odzieżowe są produkowane w sposób ekologiczny i etyczny. Z informacji zawartej na stronie projektantki dowiadujemy się, że część ubrań produkowanych jest w Polsce.

Satara - kolekcja wiosna-lato 2010
Za modową marką Satara kryje się organizacja non-profit,
której celem jest długoterminowe wsparcie indyjskich kobiet ze środowisk defaworyzowanych, zapewniając im edukację, biznesowe wsparcie oraz dostęp do międzynarodowego rynku mody na zasadach „fair". Kolekcje projektują młodzi holenderscy designerzy. Produkują je hinduski, które - co ciekawe - nie są zatrudniane jako pracownice, ale zachęcane do przedsiębiorczości. Dzięki pomocy fundacji Satara i mikro-pożyczkom non-profitowego banku Mann Deshi (stworzonego jako narzędzie wspierania przedsiębiorczości kobiet ze środowisk wiejskich i prowadzonego przez kobiety), kobiety zakładają swoje mikro-firmy, uczą się przedsiębiorczości i samodzielnego funkcjonowania w biznesie.

Van Markoviec - kolekcja wiosna-lato 2010
Jeśli nazwa Van Markoviec brzmi swojsko, to dlatego, że korzenie marki są w stu procentach polskie.
Marka powstała bowiem z twórczego „zderzenia" osobowości i doświadczenia zawodowego dwóch Polek: projektantki Kasi Markowskiej i ekolożki Zuzi Andziak. Od 2005r. Van Markoviec firmuje kolekcje odzieży w wydaniu eko-luksusowym i wpisującej się w trend „slow fashion" (czytaj: modowy odpowiednik ruchu slow food), w którym oprócz designu samych ciuchów, równie ważne jest poszanowanie praw osób szyjących ubrania, zmniejszenie zanieczyszczenia środowiska naturalnego na każdym etapie produkcji, wreszcie redukcja produkcyjnych odpadów i ich recykling wszędzie tam, gdzie jest to możliwe.

----------
Warto przeczytać:
Ekologiczna moda - co to właściwie znaczy?
Eko-moda w wydaniu holenderskim - wywiad z przedstawicielem internetowego sklepu z modą ekologiczną i etyczną watMooi.

Więcej artykułów o modzie w wydaniu ekologicznym i etycznym w dziale ekoMODA.

Zdjęcia: riannedewitte.nl, satarafashion.com, vanmarkoviec.com - kolekcje wiosna-lato 2010.


Komentarze

avatar Ewa
0
 
 
Spotkalam sie z wyrobami firmy Van Markowiec.Pomysly cikawe i co mnie cieszy ze to firma z polskimi korzeniami.Faktem jest ze nawet skrawki sa wykorzystywane do produkcji roznych ozdob.Firma wykonuje rozne kwiatki i dekoracje do ubiorow.Zal ze na naszym rynku jest tak malo tych wyrobow Ja szczerze polecam wyroby tej firmy!
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz