Numer jaja a dobrostan kury
Wpisany przez Ekoistka.pl - redakcja wtorek, 16 czerwca 2009 15:30
„Z wyliczeń Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz w Poznaniu wynika, że przynajmniej 9 na 10 sprzedawanych u nas jaj pochodzi z chowu klatkowego. Pozostałe 10 procent to głównie jaja od kur z chowu ściółkowego. Tymczasem w starej Europie, np. w Wielkiej Brytanii, już ponad 40 proc. jaj pochodzi od kur wolnego chowu i udział ten stale rośnie. W dużej mierze to zasługa tamtejszych ekologów, którzy od lat podkreślają, że kury w fermach karmione są paszą genetycznie modyfikowaną i faszerowane antybiotykami.”
(Źródło: netbrokers.pl)
Podczas zakupów – wybierając konkretne produkty i omijając inne - mamy możliwość wpływania na warunki w jakich utrzymywane są zwierzęta, od których dane produkty pochodzą. Tak też jest z kurzymi jajami, bowiem zgodnie z unijnym prawem na skorupach jaj muszą znajdować się stemple z tzw. „kodem producenta”, w skład którego wchodzi (oprócz oznaczenia państwa, z którego jajo pochodzi oraz weterynaryjnego numeru identyfikacyjnego) kod systemu chowu kur, gdzie:
„3” oznacza chów klatkowy,
„2” oznacza chów ściółkowy,
„1” oznacza chów wolnowybiegowy.
„0” oznacza chów ekologiczny.
Jednocześnie prawo unijne zezwala producentom posiadającym stada kur niosek poniżej 50 sztuk na sprzedaż jaj nie ostemplowanych na skorupie – na rynku lokalnym i pod warunkiem, że w miejscu sprzedaży podawane są: nazwa i adres gospodarstwa.
Co oznacza chów klatkowy? To, że kury nioski przez cały czas siedzą w klatce. W jednej klatce (zwykle o rozmiarach 450mm x 450mm x 460mm ) mieści się 3-6 ptaków. Podłoga klatki jest wykonana z siatki drucianej, a sama klatka wyposażona jest w sprzęt do karmienia, pojenia i zbierania jajek. Kształty ułożenia klatek są różne. Mogą być też poustawiane jedna na drugiej w ilości od trzech do ośmiu z zagęszczeniem 30-40 ptaków na m2. Jednym z podstawowych problemów chowu klatkowego jest stopień zamknięcia i ściśnięcia kur, wywołujący u nich strach, frustrację i ból. Obrońcy praw zwierząt określają chów klatkowy mianem „kurzego obozu koncentracyjnego”. Od 2012r. ta metoda hodowli będzie całkowicie zakazana w krajach Unii Europejskiej.
Co oznacza chów ściółkowy? To, że kury trzymane są w budynkach, gdzie maksymalne zagęszczenie wynosi 25 ptaków na m2. Prawodawstwo unijne zezwala na maksymalne zagęszczenie 9 ptaków na m2 powierzchni użytkowej i maksymalnie 4 piętra. Ptaki mają dostęp do skrzynek z gniazdami, pożywienia i wody na wszystkich poziomach. Ściółka znajduje się na najniższym piętrze. Każdy ptak powinien mieć zapewnione około 15 cm grzędy. Ptaki mają dostęp do pomieszczeń, gdzie mogą zażywać kąpieli w piasku, drapać i gniazdować, mogą się poruszać i korzystać z grzęd.
Chów wolnowybiegowy polega na tym, że w ciągu dnia kury mają stały dostęp do wybiegu na świeżym powietrzu, zwykle pokrytego roślinnością. Wnętrza muszą odpowiadać warunkom systemu ściółkowego. Ptaki mogą poruszać się swobodnie, co powoduje, że mają silniejsze kości. Mają więcej przestrzeni niż w w/w systemach, mogą korzystać z grzęd, wybierać miejsca gniazdowania i wykazywać naturalne kurze zachowanie.
Opisy metod chowu pochodzą ze strony organizacji Klub Gaja, która wystąpiła z oficjalnym pytaniem do centrali największych sieci marketów spożywczych w Polsce dot. możliwości nabycia jajek z chowu ściółkowego, ekologicznego lub z wolnego wybiegu oraz tzw. „mięsa bez okrucieństwa” w sklepach poszczególnych sieci. Klub Gaja zamieścił również na swojej stronie wzór pisma do użycia w korespondencji ze sklepami bezpośrednio przez konsumentów chcących kupować w swoim sklepie jajka i produkty mięsne wyprodukowane z poszanowaniem praw zwierząt.
Każdy konsument, któremu zależy na dobrostanie kur powinien zwracać uwagę na numerację jajek przy ich zakupie. Numer "3" na jajku oznacza, że kura, która je zniosła jest hodowana w najgorszych warunkach pod względem jej dobrostanu. Jeśli więc kupujemy jaja – zadbajmy o to, by pochodziły one z chowu wolnowybiegowego ("1"), a jeszcze lepiej ekologicznego ("0" - w tym przypadku kury nie tylko "zdrowo" żyją, ale są "zdrowo" czyli naturalnie karmione). Tylko jajka oznaczone numerami "1" i "0" są sprzedawane w sklepach z eko-żywnością.
Jaja pochodzące z chowu conajmniej wolnowybiegowego to również jedyny "słuszny" wybór konsumentów, którzy oprócz troski o warunki bytowe zwierząt hodowlanych, zwyczajnie dbają o swoje zdrowie i chcą jeść smacznie. Choć trzeba przyznać, że przyjemność ta nie należy do najtańszych - jajo zielononóżki kuropatwianej (to tradycyjna polska rasa, która dobrze się rozwija tylko w warunkach chowu wolnowybiegowego i właśnie wraca do łask), opatrzone eko-certyfikatem potrafi być trzykrotnie droższe od zwykłego jajka kategorii "3".
Istnieje międzynarodowa organizacja o nazwie Compassion in World Farming, zajmująca się promowaniem humanitarnego traktowania zwierząt hodowlanych. Już od 3 lat przyznaje nagrodę Good Egg Awards firmom z różnych krajów i z różnych branż (handel żywnością, gastronomia, przetwórstwo i produkcja żywności, sektor publiczny) które „promują” jaja z chowu wolnowybiegowego (czyli nie-klatkowego). Wśród firm z Polski, w 2008r. laureatem została sieć Organic Farma Zdrowia, w 2009r. sieć Bio Piekarnia Ziarno.
W walce o polepszenie losów drobiu hodowlanego zjednoczyli siły brytyjscy szefowie kuchni znani z programów telewizyjnych i książek kucharskich. Jamie Oliver, Gordon Ramsay i Hugh Fearnley-Whittingstall zwrócili uwagę opinii publicznej na dramatyczne warunki, w jakich hodowane są brytyjskie kurczaki. Zaapelowali do supermarketów (a także do zwykłych Brytyjczyków) o kupowanie mięsa i jajek pochodzących z hodowli, w których kury i kurczaki mają właściwe warunki. Tesco odpowiedziało na apel zwiększając swoje zaopatrzenie w drób (i jajka) z chowu wolnowybiegowego.
W USA królowa talk-show, Oprah Winfrey, poświęciła część swojego programu na pokazanie warunków, w jakich żyje drób w amerykańskich hodowlach przemysłowych i – dla porównania – jak to wygląda w hodowlach ekologicznych. Wiadomo, że Oprah jest w Stanach Zjednoczonych wyrocznią, a jej opinia przenosi góry. W obliczu 10 milionów konsumentów (taka jest średnia oglądalność talk-show Oprah Winfrey), hodowcy przemysłowi mają się czego obawiać. „Musimy wiedzieć skąd pochodzi to, co jemy” – taka jest myśl przewodnia reportażu emitowanego w ramach The Oprah Winfrey Show. Warto przypomnieć, że Oprah Winfrey już raz zabrała się za „gorący” temat żywieniowy – a konkretnie chorobę wściekłych krów (BSE). Gdy powiedziała na wizji, że to, czego dowiedziała się na temat hodowli bydła, sprawiło, że natychmiast przestała jeść hamburgery, grupa producentów mięsa wołowego z Teksasu wytoczyła jej proces (który Oprah Winfrey wygrała).
Kategorie
- ekoBIURO
- ekoBIZNES
- ekoBUDOWNICTWO
- ekoBUJDA
- ekoBYDGOSZCZ
- ekoCYTATY
- ekoCZASOPISMA
- ekoDESIGN
- ekoDOM
- ekoDZIECKO
- ekoENCYKLOPEDIA
- ekoEUROPA
- ekoFILMY
- ekoFRANCJA
- ekoGLIWICE
- ekoGWIAZDY
- ekoHOBBY
- ekoHOLANDIA
- ekoINSPIRACJE
- ekoJESIEŃ
- ekoKARIERA
- ekoKATOWICE
- ekoKONKURSY
- ekoKONSUMPCJA
- ekoKRAKÓW
- ekoKSIĄŻKI
- ekoKUCHNIA
- ekoLATO
- ekoLUBLIN
- ekoLUDZIE
- ekoLUKSUS
- ekoMAJSTERKOWANIE
- ekoMIEJSCA
- ekoMODA
- ekoMOTORYZACJA
- ekoMUZYKA
- ekoMĘŻCZYZNA
- ekoOGRÓD
- ekoPIENIĄDZE
- ekoPLOTKI
- ekoPODRÓŻE
- ekoPOLITYKA
- ekoPOLSKA
- ekoPORADY
- ekoPOZNAŃ
- ekoPRACA
- ekoPRAWO
- ekoPRODUKTY
- ekoPRZEPISY
- ekoPSYCHOLOGIA
- ekoRELACJE
- ekoRODZINA
- ekoSONDA
- ekoSZTUKA
- ekoTECHNOLOGIE
- ekoTESTUJEMY
- ekoTORUŃ
- ekoTRÓJMIASTO
- ekoURODA
- ekoUSA
- ekoWALENTYNKI
- ekoWARSZAWA
- ekoWINO
- ekoWIOSNA
- ekoWROCŁAW
- ekoWYDARZENIA
- ekoWYWIADY
- ekoZARZĄDZANIE
- ekoZDROWIE
- ekoZIMA
- ekoZWIERZĘTA
- ekoŁÓDŹ
- ekoŚWIAT
- ekoŚWIĘTA
- ekoŻYCIE











Komentarze