Orkisz - prastare zboże wraca na nasze stoły (i nie tylko), co warto o nim wiedzieć?
Wpisany przez Ekoistka.pl - redakcja środa, 07 kwietnia 2010 11:39
Orkisz wielu kojarzy się z Hildegardą z Bingen, pierwszą kobiecą mistyczką, malarką i kompozytorką, a także prekursorką medycyny holistycznej. Orkisz jest w medycynie Hildegardy najważniejszym środkiem odżywczym i zarazem leczniczym. Ogrzewa, odżywia, wzmacnia oraz - jak pisze sama autorka - „daje człowiekowi mocne mięśnie i zdrową krew, szczęśliwy umysł i pogodną duszę". To dzięki ponownemu zainteresowaniu naukami Hildegardy pod koniec XX w. przypomniano sobie również o chwalonym przez nią zbożu.
Historia orkiszu nie zaczyna się jednak w średniowieczu - już w starożytności był on głównym składnikiem diety chorych oraz sportowców. Zalecano go np. gladiatorom na zwiększenie masy mięśniowej. Orkisz uprawiano w starożytnym Egipcie, Azji i Europie. Jest o nim wzmianka w Biblii.
Co takiego jest w orkiszu, że zasługuje na szczególne miejsce w naszym jadłospisie? Orkisz to „jeden z trzech produktów [wg Hildegardy: obok kasztanów jadalnych i fenkułu - przypis redakcji] w stu procentach przyswajalnych przez ludzki organizm, zawiera najwięcej energii życia, viriditas. To prastare zboże zachowało swoją pierwotną formę, ponieważ, w odróżnieniu od innych, nie poddaje się modyfikacjom genetycznym. W ich wyniku traci swoje cenne właściwości i po prostu przestaje być orkiszem. [...]" - czytamy na stronie Polskiego Centrum Hildegardy.
Ziarno orkiszu zawiera więcej białka niż ziarno pszenicy zwyczajnej. Jest bogatsze w lepiej przyswajalny gluten. Zawiera więcej mikroelementów (magnez, żelazo, cynk, miedź), witamin (A, E i D) i nienasyconych kwasów tłuszczowych (zwłaszcza wartościowego dla zdrowia kwasu linolenowego). Jest wreszcie bogatym źródłem błonnika pokarmowego.
Orkisz dobrze rośnie na ubogiej ziemi - jest zbożem odpornym na choroby i niskie temperatury. Jeśli zaczął być wypierany przez pszenicę, to dlatego, że charakteryzuje się dużo mniejszą wydajnością z hektara - a to wydajność jest dla współczesnego, przemysłowego rolnictwa najważniejsza. Orkisz nie wymaga stosowania nawozów sztucznych. Przy wysokim nawożeniu efekt jest wręcz odwrotny: orkisz daje bardzo mały plon. Orkisz zniknął z polskich pól w latach 80-tych XXw. - paradoksalnie w czasie, gdy Zachodnia Europa zaczęła się nim bardziej interesować. Powrócił do Polski w pierwszych latach XXIw. - dziś jest u nas uprawiany przede wszystkich przez certyfikowane gospodarstwa ekologiczne.
Z racji swojej wyjątkowości, orkisz często określany jest jako „kawior wśród zbóż". Ma orzechowy posmak. Można go jeść w postaci chleba (uwaga jednak na orkiszowe podróbki czyli chleby, które mimo określenia „orkiszowy", orkiszu zawierają nie więcej niż 10-20proc. - zachęcamy Was do uważnego czytania etykiet!). Stanowi doskonały zamiennik do ryżu (również w ramach risotto) czy kasz - gotujemy go w podobny sposób (warto go wcześniej namoczyć, co skraca czas gotowania do 25-30 min.). Bardzo dobrze harmonizuje z gotowanymi warzywami. Jest podstawowym składnikiem zupy orkiszowej. Z mąki orkiszowej, oprócz chleba, wyrabiane są ciasta i ciasteczka oraz makaron. Można je kupić w sklepach z żywnością ekologiczną. Tam też znajdziemy np. orkiszową kawę i orkiszowy słód. Z kolei osoby, które chcą dowiedzieć się więcej o zaleceniach Hildegardy dot. pielęgnacji zdrowia, mogą sięgnąć po książkę pt. "Powrót do harmonii. Program zdrowia według św. Hildegardy z Bingen" Alfredy Walkowskiej.
Warto jeszcze wspomnieć o plewach orkiszowych, które wykorzystuje się jako wypełnienie poduszek, kołder i materaców. Poduszki orkiszowe (dostępne również w Polsce) „poprawiają krążenie, usuwają wzmożone napięcie mięśniowe, łagodzą bóle, zapobiegają powstawaniu odleżyn i odparzeń, ułatwiają zasypianie" - czytamy na stronie orkisz.com. Możemy taką poduszkę podgrzać w kuchence (do 50oC), na kaloryferze lub słońcu (albo, odwrotnie, schłodzić w lodówce) - a potem skorzystać z tego dodatkowego efektu rozgrzewającego (lub chłodzącego).
----------
Warto odwiedzić: działy ekoŻYCIE, ekoZDROWIE.
Warto przeczytać: Olej arganowy - dar młodości prosto z Maroka (do użytku kosmetycznego i spożywczego).
Zdjęcia: Wikipedia.pl, hildegarda.pl
Kategorie
- ekoBIURO
- ekoBIZNES
- ekoBUDOWNICTWO
- ekoBUJDA
- ekoBYDGOSZCZ
- ekoCYTATY
- ekoCZASOPISMA
- ekoDESIGN
- ekoDOM
- ekoDZIECKO
- ekoENCYKLOPEDIA
- ekoEUROPA
- ekoFILMY
- ekoFRANCJA
- ekoGLIWICE
- ekoGWIAZDY
- ekoHOBBY
- ekoHOLANDIA
- ekoINSPIRACJE
- ekoJESIEŃ
- ekoKARIERA
- ekoKATOWICE
- ekoKONKURSY
- ekoKONSUMPCJA
- ekoKRAKÓW
- ekoKSIĄŻKI
- ekoKUCHNIA
- ekoLATO
- ekoLUBLIN
- ekoLUDZIE
- ekoLUKSUS
- ekoMAJSTERKOWANIE
- ekoMIEJSCA
- ekoMODA
- ekoMOTORYZACJA
- ekoMUZYKA
- ekoMĘŻCZYZNA
- ekoOGRÓD
- ekoPIENIĄDZE
- ekoPLOTKI
- ekoPODRÓŻE
- ekoPOLITYKA
- ekoPOLSKA
- ekoPORADY
- ekoPOZNAŃ
- ekoPRACA
- ekoPRAWO
- ekoPRODUKTY
- ekoPRZEPISY
- ekoPSYCHOLOGIA
- ekoRELACJE
- ekoRODZINA
- ekoSONDA
- ekoSZTUKA
- ekoTECHNOLOGIE
- ekoTESTUJEMY
- ekoTORUŃ
- ekoTRÓJMIASTO
- ekoURODA
- ekoUSA
- ekoWALENTYNKI
- ekoWARSZAWA
- ekoWINO
- ekoWIOSNA
- ekoWROCŁAW
- ekoWYDARZENIA
- ekoWYWIADY
- ekoZARZĄDZANIE
- ekoZDROWIE
- ekoZIMA
- ekoZWIERZĘTA
- ekoŁÓDŹ
- ekoŚWIAT
- ekoŚWIĘTA
- ekoŻYCIE











Komentarze