PKB kontra etyczne indeksy ekonomiczne

PKB kontra etyczne indeksy ekonomicznePKB, jako indeks mierzący tzw. puls gospodarki, ma się dobrze i jego pozycja nie wydaje się zagrożona, zwłaszcza, że cała współczesna światowa gospodarka jest podporządkowana jego wzrostowi. Warto jednak mieć świadomość, że nie jest to „jedyny słuszny" indeks. Istnieją bowiem również inne wskaźniki, które opisują rzeczywistość szerzej i/lub inaczej, niż w kontekście ściśle ekonomicznym.

Już w 1972r. ówczesny władca himalajskiego królestwa Bhutanu ogłosił, że zamiast budować PKB, będzie budował SNB, czyli szczęście narodowe brutto (w j. ang. Gross National Happiness - GNH). I choć wzór SNB, w przeciwieństwie do PKB, nadal pozostaje niejednoznaczny, Bhutanćzycy, mimo niskiego PKB, od lat pozostają jednym z najszczęśliwszych narodów kuli ziemskiej.

Pieniądze szczęścia nie dają - to popularne powiedzenie znalazło potwierdzenie w tzw. paradoksie Easterlin'a, który stwierdził, że wzrost zamożności przekłada się na wzrost szczęścia, ale tylko do „magicznej granicy" dochodów na poziomie 20tys. dolarów rocznie. Powyżej tej kwoty, subiektywna ocena jakości życia nie rośnie już proporcjonalnie do powiększania objętości portfela. Paradoks Easterlin'a stał się punktem wyjścia do prób mierzenia niematerialnych składników ludzkiego dobrobytu w ramach tzw. ekonomii szczęścia.

HDI, EPI, HPI kontra PKB

Ekonomia szczęścia dopracowała się gamy własnych wskaźników dot. jakości życia, zarówno subiektywnych, jak i obiektywnych (te ostatnie mierzone są m.in. zdrowiem, wykształceniem, czasem wolnym od pracy czy prawami politycznymi), do których w ostatnim dziesięcioleciu dołączyły pomiary dot. stanu środowiska naturalnego. Do najbardziej znanych, „alternatywnych" wskaźników zaliczają się:

HDI (Human Development Index/Wskaźnik Rozwoju Społecznego) - wskaźnik stworzony na potrzeby ONZ, stanowi dziś najpopularniejszą miarę postępu krajów biednych. Uwzględnia takie parametry, jak: średnia długość życia, umiejętność czytania i pisania, wskaźnik skolaryzacji dla wszystkich poziomów nauczania, wreszcie PKB na głowę mieszkańca, liczony według parytetu siły nabywczej. W rankingu HDI z 2007r., Polska zajęła 41 miejsce wśród 182 krajów świata.

EPI (Environmental Performance Index/Wskaźnik Wydajności Środowiskowej) - mierzy stan środowiska danego kraju i jego żywotność. Uwzględnia takie czynniki, jak: zatrucie powietrza, jakość wody, poziom emisji gazów cieplarnianych, stopień wykorzystania zasobów naturalnych i ochrona środowiska. W rankingu EPI z 2008r., Polska zajęła 43 miejsce wśród 149 krajów świata.

HPI (Happy Planet Index/Wskaźnik Szczęśliwej Planety) - wskaźnik biorący pod uwagę trzy składowe: spodziewaną długość życia, subiektywne zadowolenie z życia oraz tzw. ślad ekologiczny. W rankingu HPI z 2009r., Polska zajęła 77 miejsce wśród 143 krajów świata.

HDI, EPI, HPI i co dalej?

Żaden z powyższych indeksów nie ma szans zastąpić PKB, choć jest to z pewnością wskaźnik uproszczony i „zaprzeszły", który nie oddaje dobrze współczesnych realiów, tj. stopnia ich skomplikowania oraz faktu, że określenia „rozwój" czy „jakość życia" mają w dzisiejszych czasach zupełnie inne znaczenie niż nawet kilkanaście lat temu. Warto o tym pamiętać, gdy np. przeczytamy doniesienia gazet o tym, że mamy powód do dumy, bo nasz PKB wzrósł o kolejne pół procenta.


Komentarze

Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz