Prosto z Paryża (14): Metoda Coué, oparta na sile autosugestii, wraca do łask

Emile Coué (1857-1926)Gdy się pojawiła na początku XXw., została okrzyknięta rewolucyjną. Zdetronizowana przez psychoanalizę, została odesłana do lamusa. Dziś wraca we Francji do łask. Mowa o metodzie Coué [czyt. kue] - nazwanej tak od nazwiska jej twórcy, francuskiego psychologa i farmaceuty, Emila Coué (1857-1926).

Metoda pana Coué jest bardzo prosta - naukowiec zdefiniował ją w następujący sposób w swojej książce pt. "Samo-opanowanie poprzez świadomą autosugestię" (fr."La Maîtrise de soi-même par autosuggestion consciente"): co dzień rano, tuż po przebudzeniu i każdego wieczoru, po położeniu się do łóżka, należy zamknąć oczy i nie usiłując specjalnie koncentrować się na tym, co mówimy, należy powtórzyć - wystarczająco głośno, by móc usłyszeć swoje własne słowa - następujące zdanie: „Każdego dnia, pod każdym względem, czuję się coraz lepiej" [fr. „Tous les jours, a tous points de vue, je vais de mieux en mieux"]. Emile Coué zalecał, by powtarzać zdanie w sposób mechaniczny, przy użyciu kawałka sznurka, na którym zrobiliśmy 20 supełków (to ostatnie celem dopilnowania, by za każdym razem było faktycznie 20 powtórzeń). Jego zdaniem metoda sprawdzała się u wszystkich, oprócz intelektualistów i tych, którzy nie są w stanie skupić się na jednej myśli. Książka Emila Coué jest dostępna bezpłatnie w Internecie w formacie pdf w języku francuskim i angielskim.

Poprzez powtarzanie słów jako autosugestii do podświadomego umysłu, można tenże umysł warunkować, i wtedy będzie on produkować autogenicznie odpowiedni „rozkaz" - tak w skrócie można określić działanie metody Coué, fachowo zwanej metodą samowyzwalanej świadomej autosugestii.

Możemy powtarzać ogólną formułę Emila Coué, możemy też opracować własną - dostosowaną do konkretnych potrzeb i sytuacji. Ważne jest, by nasza sugestia była pozytywnie sformułowana (czyli bez użycia słowa „nie" - sugerujemy umysłowi to, co chcemy uzyskać, a nie to, czego chcemy uniknąć). Powinna dotyczyć "sprawy" zależnej od nas, a nie od innych. Nie powinna też mieć formy rozkazu (rozkaz wzbudza niechęć i opór). Najważniejszym warunkiem skutecznego oddziaływania sugestii jest jej regularne, wielokrotne powtarzanie - podświadomość potrzebuje bowiem trochę czasu, aby zechciała przyjąć to, co jej sugerujemy, a potem to „wykonać". Z tego też powodu nie powinno się obciążać podświadomości zbyt wieloma sugestiami jednocześnie - najlepiej pracować na jednej, najwyżej dwóch sugestiach. Można je natomiast (a nawet warto) każdorazowo wzmocnić obrazem wewnętrznym.

Przeciwnicy metody Coué twierdzą, że jest ona synonimem „polityki strusia" - czyli biernego chowania głowy w piasek i udawania, że jest fantastycznie mimo, że jest fatalnie. Ale nie o bierne negowanie rzeczywistości w metodzie Coué - zdaniem jej zwolenników - chodzi. Chodzi o wzmocnienie pozytywnego nastawienia i wiary w siebie, czego efektem będzie wyzwolenie optymistycznej „woli walki". Chodzi również o to, by wziąć odpowiedzialność za własne samopoczucie i samemu wypracować rozwiązania swoich bolączek, zamiast liczyć na innych. Metoda Coué jest dziś praktykowana we Francji zarówno w coachingu biznesowym, jak i w kontekście rozwoju osobistego. Jest popularna również dlatego, że stanowi odpowiedź na rosnące zainteresowanie terapiami krótkoterminowymi, nastawionymi na cel, jakim jest rozwiązanie bieżącego problemu, bez odnoszenia się do przeszłości.

Jak działa metoda Coué, a jak nie działa? Przede wszystkim nie stanowi dowodu na to, że „chcieć to móc" - metoda jest oparta na autosugestii, nie na autoindoktrynacji. Wg Emila Coué metoda ma być stosowana w sposób bezwysiłkowy, bazując na wyobraźni, nie na sile woli. Po drugie: nie jest narzędziem wywierania wpływu na innych, choć - gdy zmienimy swoje własne podejście - siłą rzeczy coś się również zmieni w naszej relacji z naszym otoczeniem. Po trzecie: nie gwarantuje stanu permanentnego szczęścia (bo takowy nie istnieje). Wreszcie: nie stanowi terapii zastępczej, którą można zastąpić tradycyjne leczenie pod opieką lekarzy.

----------
Warto przeczytać:
Pochwała śmiechu - jako sposobu na życie i jako jedynej w swoim rodzaju terapii uzdrawiającej (okiem psychologa),
Ekologia relacji międzyludzkich, czyli jak radzić sobie z ludźmi, którzy „zatruwają" nam życie - okiem psychologa.

Więcej artykułów z pogranicza psychologii i ekologii w dziale ekoPSYCHOLOGIA.

Więcej eko-informacji ze stolicy Francji w cyklu „Prosto z Paryża".

Zdjęcie: Emile Coué/Wikipedia.org


Komentarze

Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz