Skuteczna ochrona przed słońcem w wersji naturalnej (filtry, produkty, dobre nawyki, itp.) - warto przeczytać przed wyruszeniem w plener!
Wpisany przez Ekoistka.pl - redakcja piątek, 23 kwietnia 2010 09:50
O negatywnym oddziaływaniu promieni ultrafioletowych (UV) na skórę wiemy od lat. Poparzenia, przedwczesne starzenie się skóry, ryzyko raka - to przykłady tego, co może się nam „przytrafić" jeśli nie chronimy wystarczająco skóry przed działaniem słońca.
ABC OCHRONY PRZED SŁOŃCEM
Podstawowe zasady takiej ochrony są proste: czapeczka lub kapelusz na głowę (im szersze rondo, tym lepiej) plus ubranie zakrywające resztę ciała, unikanie słońca w środkowej części dnia czyli w godzinach największego nasłonecznienia (11-16), wreszcie nakładanie kremów ochronnych z odpowiednim filtrem. Dermatolodzy są zgodni, że takie kremy to jedynie dodatek. Pierwszoplanową rolę ochronną powinno pełnić ubranie i unikanie słońca. Wielogodzinne leżenie plackiem na plaży już dawno okrzyknięto niezdrowym i tu - uwaga - dodatkowa informacja: siedząc na plaży czy przy basenie pod parasolem wcale nie powinnyśmy czuć się bezpieczne, piasek i woda dobrze odbijają promienie UV. Jeszcze lepiej robi to śnieg i lód.
UVA, UVB, UVC - CO RÓŻNI POSZCZEGÓLNE RODZAJE PROMIENIOWANIA
Promienie UV dzielą się na 3 grupy: UVA, UVB, UVC. O promieniach UVC możemy zapomnieć (są prawie całkowicie pochłaniane przez warstwę ozonową atmosfery). Pozostają: promienie UVA (stanowią 95proc. całego promieniowania ultrafioletowego docierającego do powierzchni Ziemi; to one powodują tzw. fotostarzenie oraz zmiany nowotworowe skóry) i UVB (5proc. całego promieniowania ultrafioletowego docierającego do powierzchni Ziemi; są odpowiedzialne za pojawianie się rumienia i oparzeń słonecznych).
Promienie UVB są krótsze - nie wnikają głęboko w skórę. Są też filtrowane przez chmury i szyby (okienne, samochodowe) - w dni pochmurne oraz podczas pobytu w samochodzie lub pomieszczeniach dociera do nas mniejsza dawka promieni UVB. Promieni UVA nie zatrzymują ani chmury ani szyby - tak więc czy latem czy też zimą, czy w pochmurny czy w słoneczny dzień, jesteśmy poddani działaniu takiej samej dawki promieni UVA, które są promieniami o dłuższym zasięgu od UVB, a więc penetrującymi głęboko skórę.
Przez wiele lat uważano, że to promieniowanie UVB odpowiada za przedwczesne starzenie się skóry. Dziś wiemy, że główną odpowiedzialność ponoszą promienie UVA. Niemniej, chcąc jak najdłużej zachować zdrową i młodo wyglądającą skórę, dla lepszego efektu powinnyśmy wystrzegać się obydwu i to zarówno w wydaniu naturalnym (w plenerze), jak i sztucznym (w solarium).
OD I DO VI CZYLI LUDZKIE FOTOTYPY
Każdy z nas ma pewną (ograniczoną!) wrodzoną odporność na słońce, którą zapewnia zawarta w skórze melanina. Istnieje klasyfikacja tzw. ludzkich fototypów, opracowana w 1975r., a oparta na zawartości melaniny w skórze właśnie. Takich ludzkich fototypów jest sześć - od typu I (typ celtycki: blada/biała skóra, często piegi, jasne niebieskie/zielone/piwne oczy, włosy blond/rude), który zawsze ulega oparzeniom i trudno się opala, do typu VI (charakterystyczny dla czarnoskórych mieszkańców Afryki i innych kontynentów -ciemnobrązowa/czarna skóra), który nigdy nie ulega oparzeniom i zawsze się mocno opala. Im niższy jest nasz fototyp, tym większe i szersze powinniśmy przedsięwziąć działania ochronne, m.in. wybierając wyższe filtry.
FILTRY SYNTETYCZNE I FILTRY MINERALNE - JAKA RÓŻNICA?
Filtry słoneczne występujące w kosmetykach dzielą się na dwie grupy - filtry syntetyczne i filtry mineralne. Filtry syntetyczne są najbardziej rozpowszechnione. Działają pochłaniając promienie UV i „zmieniając" je na promienie nieszkodliwe dla skóry. Filtry syntetyczne wykazują bardzo wysoką skuteczność, ale mają też minusy, do których zaliczyć można m.in. ryzyko wystąpienia alergii oraz zanieczyszczanie środowiska naturalnego. Ponadto, filtry te stają się aktywne dopiero 20-30 min. po nałożeniu preparatu (czyli musimy „odczekać swoje" zanim np. wyjdziemy z domu) i zapewniają skuteczną ochronę na zaledwie kilka godzin (trzeba pamiętać, by ponownie nałożyć preparat w ciągu dnia). Wreszcie rzecz najważniejsza: istnieją podejrzenia, że zaburzają one równowagę hormonalną człowieka.
Filtry mineralne nie pochłaniają promieni UV tylko je odbijają. Ich mikrocząsteczki działają na zasadzie lustra. Są aktywne już w pierwszej minucie po nałożeniu preparatu na skórę i zapewniają długotrwałą ochronę (chyba, że np. odbywamy długotrwałą kąpiel w morzu, intensywnie pocimy się i wycieramy ręcznikiem). Są jednak „mniej wygodne" w użyciu, dwutlenek tytanu (Titanium Dioxide) lub tlenek cynku (Zinc Oxyde) tworzą skuteczną i - co ważne - zupełnie pozbawioną toksyczności barierę dla promieni UVB i UVA, ale pozostawiają na skórze mało estetyczną białą warstwę.
Filtry mineralne są filtrami naturalnymi, akceptowanymi przez instytucje certyfikujące kosmetyki naturalne i ekologiczne. Dlatego znajdziemy je wśród składników preparatów kosmetyków przeciwsłonecznych posiadających np. certyfikat Ecocert. W Polsce dostępne są m.in. kosmetyki z linii Sun Sensitive marki Lavera (certyfikat BDIH) oraz preparaty do opalania eco cosmetics (certyfikat Ecocert). Marki takie, jak Dr.Hauschka (BDIH) czy Weleda (Ecocert) też mają w swojej ofercie serie produktów z mineralnymi filtrami przeciwsłonecznymi.
FAKTOR OCHRONY SPF - CO TO TAKIEGO?
Faktor to współczynnik poziomu ochrony przeciwsłonecznej, jaką zapewnia nam dany preparat. Jest określony symbolem SPF (skrót od Sun Protection Factor, na kosmetykach marek francuskich występuję francuskojęzyczny odpowiednik IP - Indice de protection) i towarzyszącą mu liczbą, która określa w/w poziom ochrony, ale tylko w stosunku do promieniowania UVB.
Liczba SPF mówi nam jak długo możemy przebywać na słońcu po nałożeniu danego preparatu, aby nie narazić się na poparzenie słoneczne. Przyjmuje się, że średnio po 15 min. przebywania na pełnym słońcu bez ochrony, skóra przedstawiciela rasy białej zaczyna się czerwienić. Jeśli użyjemy kremu z faktorem SPF 15, możemy przebywać na słońcu 15 x 15 minut, czyli 3 godz. i 45 min. Analogicznie, jeśli użyjemy kremu z faktorem SPF 30, możemy przebywać na słońcu 30 x 15 minut, czyli 7 godz. i 30 min. Na w/w czas ochronny należy jednak wziąć poprawkę, tj. mocno go zredukować. Jest to bowiem czas liczony w warunkach laboratoryjnych, w których nakłada się na skórę grubą warstwę kremu (2 mg na cm2 skóry). W rzeczywistości nakładamy go o wiele mniej (0,5-1 mg na cm2 skóry), więc np. preparat z faktorem SPF 30 zapewnia nam „w realu" ochronę równą osiągom preparatu z faktorem SPF 15 w warunkach laboratoryjnych.
Dermatolodzy odradzają kupowanie kosmetyków z faktorami poniżej SPF 15 (zbyt słaba ochrona, zwłaszcza przed promieniami UVA) i polecają faktor SPF 30 jako zapewniający najbardziej optymalną ochronę (mówimy oczywiście o tzw. typowych warunkach pogodowych a nie o urlopie np. na pustyni). Powyżej SPF 30 stopień ochrony zwiększa się już bardzo nieznacznie - różnica między SPF 30 i SPF 60 wynosi zaledwie 0,5proc. czyli 0,5 proc. więcej promieni UVB jest blokowanych przez krem ochronny o faktorze SPF 60. Krem o faktorze SPF 30 blokuje ich 98proc. Jeśli więc nie mamy skóry wybitnie wrażliwej i nie wybieramy się na lodowiec czy w tropiki, nie ma potrzeby obciążać skórę preparatem z faktorem powyżej SPF 30 (co nie zwalnia nas z zakładania odpowiedniego ubioru i unikania słońca w godzinach, w których jego oddziaływanie jest najbardziej intensywne - patrz ABC ochrony przed słońcem).
O CZYM JESZCZE WARTO PAMIĘTAĆ?
O tym, że są substancję fotouczulające czyli takie, które zwiększają ryzyko poparzenia słonecznego niezależnie od naszego fototypu i użytego faktora SPF. Do nich należy np. ziele dziurawca oraz niektóre leki i kosmetyki (perfumy, kremy z kwasami owocowymi, niektóre olejki eteryczne) - dla pewności czytajmy ulotki dołączane do opakowania, pytajmy lekarzy i kosmetyczki.
O tym, że używanie w danym roku preparatów z roku ubiegłego nie jest dobrym pomysłem. Kosmetyki ulegają przeterminowaniu i zapewniają mniejszą ochronę. Nie mówiąc o tym, że - zwyczajnie - mogą w tzw. międzyczasie stać się siedliskiem bakterii.
O tym, że od naszego podejścia do słońca w wieku 20 lat (i wcześniej) będzie zależeć to, jak wygląda nasza skóra w wieku lat 40 (i później).
---------
W opracowaniu w/w artykułu korzystałyśmy z następujących źródeł: mediweb.pl, econo-ecolo.org, doctissimo.fr, femininbio.fr, wikipedia.org.
Więcej informacji o kosmetykach naturalnych i ekologicznych w dziale ekoURODA.
Warto przeczytać: Prosto z Paryża - Rita Stiens mówi całą prawdę o kosmetykach naturalnych i ekologicznych.
Zdjęcia: materiały prasowe
Kategorie
- ekoBIURO
- ekoBIZNES
- ekoBUDOWNICTWO
- ekoBUJDA
- ekoBYDGOSZCZ
- ekoCYTATY
- ekoCZASOPISMA
- ekoDESIGN
- ekoDOM
- ekoDZIECKO
- ekoENCYKLOPEDIA
- ekoEUROPA
- ekoFILMY
- ekoFRANCJA
- ekoGLIWICE
- ekoGWIAZDY
- ekoHOBBY
- ekoHOLANDIA
- ekoINSPIRACJE
- ekoJESIEŃ
- ekoKARIERA
- ekoKATOWICE
- ekoKONKURSY
- ekoKONSUMPCJA
- ekoKRAKÓW
- ekoKSIĄŻKI
- ekoKUCHNIA
- ekoLATO
- ekoLUBLIN
- ekoLUDZIE
- ekoLUKSUS
- ekoMAJSTERKOWANIE
- ekoMIEJSCA
- ekoMODA
- ekoMOTORYZACJA
- ekoMUZYKA
- ekoMĘŻCZYZNA
- ekoOGRÓD
- ekoPIENIĄDZE
- ekoPLOTKI
- ekoPODRÓŻE
- ekoPOLITYKA
- ekoPOLSKA
- ekoPORADY
- ekoPOZNAŃ
- ekoPRACA
- ekoPRAWO
- ekoPRODUKTY
- ekoPRZEPISY
- ekoPSYCHOLOGIA
- ekoRELACJE
- ekoRODZINA
- ekoSONDA
- ekoSZTUKA
- ekoTECHNOLOGIE
- ekoTESTUJEMY
- ekoTORUŃ
- ekoTRÓJMIASTO
- ekoURODA
- ekoUSA
- ekoWALENTYNKI
- ekoWARSZAWA
- ekoWINO
- ekoWIOSNA
- ekoWROCŁAW
- ekoWYDARZENIA
- ekoWYWIADY
- ekoZARZĄDZANIE
- ekoZDROWIE
- ekoZIMA
- ekoZWIERZĘTA
- ekoŁÓDŹ
- ekoŚWIAT
- ekoŚWIĘTA
- ekoŻYCIE











Komentarze
Każdy z nas ma pewną (ograniczoną!) wrodzoną odporność na słońce, którą zapewnia zawarta w skórze melatonina."
Melatonina to hormon wytwarzany przez szyszynkę. Barwnik w skórze to melanina, szanowna Redakcjo.
B. Kwiatkowska w artykule na mediweb wyraża się nieprecyzyjnie o stałym poziomie UVA Przykładowe pomiary
http://www.sonik.wnb.uz.zgora.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=31&Itemid=42