Unia Europejska: Dyrektywa THMPD czyli ziołolecznictwo zagrożone – Europejczycy podpisują petycję, Alliance for Natural Health idzie do sądu
Wpisany przez Ekoistka.pl - redakcja środa, 13 kwietnia 2011 18:44
Z dniem 1 maja b.r. wchodzi w życie dyrektywa z 2004r. (nr 2004/24/EC) dotycząca tradycyjnych ziołowych produktów leczniczych (the Traditional Herbal Medicinal Products Directive - THMPD). Jej oficjalnym zadaniem jest uregulowanie (nieuregulowanego dotychczas na poziomie wspólnotowym) rynku ziołolecznictwa w państwach Wspólnoty Europejskiej, a oficjalnym celem - bezpieczeństwo mieszkańców UE.
Dyrektywa jest prezentowana jako przysługa dla obywateli Europy. A jednak ci ostatni mobilizują się, podpisując ogólnoeuropejską petycję przeciw wprowadzeniu THMPD w życie, zaś brytyjska organizacja Alliance for Natural Health (ANH) podjęła także działania prawne. Dlaczego tak się dzieje?
Otóż wg. Dyrektywy 2004/24/EC wszystkie ziołowe produkty lecznicze w UE będą musiały zostać zarejestrowane i uzyskać zgodę na dopuszczenie do sprzedaży. Aby taką zgodę uzyskać, THMPD wymaga, by firma sprzedająca dany preparat udokumentowała jego bezpieczeństwo i skuteczność nieprzerwanym stosowaniem przez co najmniej 30 lat poza krajami UE i przez 15 lat w krajach UE. Kryterium 15-letniego udokumentowanego stosowania w krajach UE dyskryminuje nie-europejskie tradycje ziołolecznictwa, np. popularną Ayurvedę i chińską medycynę naturalną oraz inne egzotyczne preparaty ziołowe - rodem np. z Afryki czy Ameryki Południowej, które w ten sposób mają realną szansę zniknąć z europejskich rynków.
Idąc dalej - koszt spełnienia wymagań rejestracyjnych w ramach THMPD jest poza możliwościami finansowymi małych producentów, a to oni stanowią większość dostawców produktów ziołowych. Jest też wysoce prawdopodobne, że z kolei ci, których stać będzie na poniesienie w/w kosztów, przerzucą je na użytkownika końcowego, zwiększając cenę swoich produktów i ograniczając tym samym dostęp do nich dla osób o mniej zasobnym portfelu.
Wg dyrektywy THMPD, ziołowe produkty lecznicze są przedmiotem kryteriów farmaceutycznych obowiązujących leki konwencjonalne, których większość produktów wielo-ziołowych nie będą w stanie spełnić. Ponadto produkty te będą podlegać rejestracji tylko w przypadku, gdy ich zastosowaniem będą drobne problemy zdrowotne. Oburza to tych wszystkich, którzy używają leków ziołowych do leczenia całego spectrum chorób - tych drobnych i tych bardziej poważnych. Nie będą rejestrowane produkty ziołolecznicze zawierające znaczące dawki witamin i minerałów, podobnie jak produkty zawierające mieszanki ziół uznane za nietradycyjne - zamyka to z kolei furtkę przed korzystaniem z innowacyjnych kombinacji ziół będących np. wynikiem nowych badań nad ziołami i upycha ziołolecznictwo w czymś w rodzaju skansenu, na dodatek o bardzo ograniczonym terytorium.
Praktyka Komisji Europejskiej, której wyrazem jest THMPD - zdaniem ANH - „prowadzi do prawnego wypierania żywności, suplementów diety, ziół i innych naturalnych produktów z obszaru „świadomego dbania o zdrowie". Tworzona w ten sposób pusta przestrzeń na rynku i w umysłach Europejczyków zapełniana jest przez leki farmaceutyczne, których istotą jest leczenie chorób, a nie utrzymanie dobrego stanu zdrowia". THMPD jest więc - w praktyce - wsparciem farmaceutyków oraz poważnym ograniczeniem autonomii i możliwości wyboru Europejczyków jeśli chodzi o to czym i jak mogą się leczyć. Jest też przykładem ilustrującym niepokojący fenomen mnożenia odgórnych procedur i regulacji, które - pod pretekstem ochrony obywateli - odbierają tym ostatnim wolność wyboru i prawo do samodecydowania, oddając ich w ręce tych, którzy są wystarczająco umocnieni (politycznie, finansowo, organizacyjnie, lobbingowo), by przejść przez proceduralne sito, czy wręcz by takie sito (złożone z korzystnych dla siebie kryteriów) współtworzyć.
Co można na tym etapie zrobić? Do 30 kwietnia b.r. można podpisać europejską petycję przeciw THMPD. Można nagłośnić sprawę w swoim kręgu znajomych. Można wesprzeć finansowo ANH. Rewizja obecnego kształtu dyrektywy jest nadal realna jednak tylko wspólne działanie wszystkich tych, którzy interesują się medycyną naturalną, może zapobiec wprowadzeniu dyrektywy w życie w jej obecnej formie.
----------
Artykuł powiązany tematycznie:
Kodeks Żywnościowy (Codex Alimentarius) - o co tyle krzyku?
Warto przeczytać:
Biznes a środowisko: gaz łupkowy w Polsce - dlaczego ekolodzy „się krzywią".
Warto odwiedzić działy: ekoEUROPA, ekoPOLITYKA.
Ilustracje: anh-europe.org
Kategorie
- ekoBIURO
- ekoBIZNES
- ekoBUDOWNICTWO
- ekoBUJDA
- ekoBYDGOSZCZ
- ekoCYTATY
- ekoCZASOPISMA
- ekoDESIGN
- ekoDOM
- ekoDZIECKO
- ekoENCYKLOPEDIA
- ekoEUROPA
- ekoFILMY
- ekoFRANCJA
- ekoGLIWICE
- ekoGWIAZDY
- ekoHOBBY
- ekoHOLANDIA
- ekoINSPIRACJE
- ekoJESIEŃ
- ekoKARIERA
- ekoKATOWICE
- ekoKONKURSY
- ekoKONSUMPCJA
- ekoKRAKÓW
- ekoKSIĄŻKI
- ekoKUCHNIA
- ekoLATO
- ekoLUBLIN
- ekoLUDZIE
- ekoLUKSUS
- ekoMAJSTERKOWANIE
- ekoMIEJSCA
- ekoMODA
- ekoMOTORYZACJA
- ekoMUZYKA
- ekoMĘŻCZYZNA
- ekoOGRÓD
- ekoPIENIĄDZE
- ekoPLOTKI
- ekoPODRÓŻE
- ekoPOLITYKA
- ekoPOLSKA
- ekoPORADY
- ekoPOZNAŃ
- ekoPRACA
- ekoPRAWO
- ekoPRODUKTY
- ekoPRZEPISY
- ekoPSYCHOLOGIA
- ekoRELACJE
- ekoRODZINA
- ekoSONDA
- ekoSZTUKA
- ekoTECHNOLOGIE
- ekoTESTUJEMY
- ekoTORUŃ
- ekoTRÓJMIASTO
- ekoURODA
- ekoUSA
- ekoWALENTYNKI
- ekoWARSZAWA
- ekoWINO
- ekoWIOSNA
- ekoWROCŁAW
- ekoWYDARZENIA
- ekoWYWIADY
- ekoZARZĄDZANIE
- ekoZDROWIE
- ekoZIMA
- ekoZWIERZĘTA
- ekoŁÓDŹ
- ekoŚWIAT
- ekoŚWIĘTA
- ekoŻYCIE










Komentarze