Warszawa nie radzi sobie z odpadami

„Warszawa nie radzi sobie z odpadami. Rocznie produkuje aż 800 tys. ton śmieci. Jak pisaliśmy, prawie 90 proc. trafia na wysypiska. Tymczasem Unia Europejska żąda sortowania, przerabiania lub utylizacji śmieci. Za prymitywne wywożenie śmieci na wysypiska grożą nam wielomilionowe kary.

Dziś do sortowni trafia niecałe 10 proc. stołecznych śmieci. Z tego do powtórnego przerobienia nadaje się mniej niż połowa. Wszystko przez to, że stołeczny potentat śmieciowy - Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania - nie ma własnej sortowni i musi za to płacić firmie zewnętrznej. Większość mieszkańców stolicy za odbiór posegregowanych śmieci musi dodatkowo płacić. Dlatego w Warszawie segreguje się znikomą liczbę odpadów. Z warszawskich ulic znikła większość pojemników na szkło, papier i plastik."

Dominika Olszewska, "Dał nam przykład Pruszków, jak wyrzucać mamy",Gazeta Wyborcza/Gazeta Stołeczna, 10.02.2010

W dalszej części artykułu (można go przecyztac na stronie gazeta.pl) autorka przedstawia system zbiórki i segregacji śmieci stworzony przez władze Pruszkowa, który działa, a z którego - podobno - Warszawa nie chce brać przykładu.


Komentarze

Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz