Wypowiedź dnia: dziennikarka Przekroju o anty-ekologicznej kuchni molekularnej

"Molekularna kuchnia jest snobistyczna. Molekularne restauracje - najdroższe na świecie. Rachunek za obiad dla jednej osoby na poziomie 300 dolarów to minimum. Cała zabawa jest rozpaczliwie nieekologiczna. Używania wysokoenergetycznego lasera do pieczenia bułek trudno nie uznać za przesadę. Efekciarstwa w tym tyle samo, ile w XVII wiecznych pomysłach ukrywania karła w torcie albo podawania na stół pijanych jak bele oskubanych, lecz żywych gołębi, które podrywały się z półmisków po pierwszym dziabnięciu widelcem przez biesiadników. Kiedy słyszę o „magicznym dymiącym gazie" używanym do przyrządzania lodów, ogarnia mnie pusty śmiech. Trudno wyobrazić sobie coś mniej niezwykłego i bardziej powszedniego niż azot - w końcu z niego składa się ponad 70 procent powietrza."
Irena Cieślińska, Alchemia kuchni
Źródło: Przekrój nr 11/3273, 13 marca 2008r., str. 54-56.

Komentarze

Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz