Wypowiedź dnia: Olga Tokarczuk o byciu wegetarianką w Polsce

"Wegetarianizm jest w Polsce postrzegany jako dziwactwo. Często podnoszony jest argument, że są ludzie, którzy muszą jeść mięso, bo inaczej chorują. No cóż, ja sama jestem wegetarianką już od wielu lat. Kiedy byłam w ciąży, nie jadłam mięsa i urodziłam zdrowe dziecko. Mój syn ma dziś metr osiemdziesiąt wzrostu, nie uskarża się na choroby i też nie je mięsa. Mówiąc w skrócie, gdyby zaprzestać jedzenia np. wołowiny, to poradzilibyśmy sobie z efektem cieplarnianym i głodem, bo pod uprawy można by przeznaczyć połacie ziemi zajmowane przez pastwiska. Zdumiewające, że wiadomo o tym przynajmniej od połowy lat 80. minionego wieku i nic się nie dzieje."
Olga Tokarczuk, pisarka
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna, 30.11.2009, str. A15, wywiad przeprowadzony przez Cezarego Polaka

Komentarze

avatar Tak tylko pytam...
0
 
 
Z tego wynika, że jeśli nie będziemy jeść mięsa, to nie będzie głodu bo nie będziemy karmić krów tylko bezpośrednio siebie i pastwiska dla krów zmienią się w pola uprawne dla nas. Czy w sumie nie wyjdzie na to samo?
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar Ekoistka.pl - redakcja
0
 
 
Skrót myślowy, o którym mówi Olga Tokarczuk, może być nie do końca zrozumiały dla osób nie związanych z tematem. Fakty potwierdzają jednak, że rozmiar, jaki przemysłowa hodowla bydła osiągnęła na świecie, stanowi poważne zagrożenie ekologiczne.
W raporcie ONZ z 2006r. stwierdzono, że w wyniku hodowli krów na światową skalę, do atmosfery przedostaje się więcej metanu i dwutlenku węgla niż w wyniku emisji spalin przez samochody, samoloty i inne środki komunikacji razem wzięte.
Na wynik ten składają się wszystkie działania związane z hodowlą: stosowanie sztucznych nawozów i środków ochrony roślin, wycinanie lasów, intensywne zanieczyszczanie wody, atmosfery i gleby oraz produkcja mięsa. Naukowcy apelują, że jeśli w najbliższym czasie nic się nie zmieni, za sto lat straty związane z tą gałęzią przemysłu będą dwa razy większe.
Raport Światowej Organizacji Zdrowia pokazuje, że dieta mięsna nie jest w stanie wykarmić ludzkości. Wg w/w raportu na świecie produkuje się taką ilość pokarmu roślinnego, którym można byłoby wyżywić nie 6 ale 17 mld ludzi. Niestety, blisko 90proc. wyprodukowanego pokarmu roślinnego idzie na wyżywienie zwierząt hodowlanych. Aby człowiek mógł zjeść 1 kg mięsa, zwierzę, z którego pochodzi ten kilogram, musi wcześniej zjeść co najmniej 10kg pełnowartościowego pokarmu roślinnego. Z 10 hektarów ziemi uprawnej można uzyskać taką ilość soi, która nakarmi 61 ludzi, zboża, aby nakarmić 24 ludzi, kukurydzy, aby nakarmić 10 ludzi i mięsa, aby nakarmić 2 osoby.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz