Wywiad dnia: o designie, który sprząta świat, o dylematach eko-projektanta, a także o segregacji śmieci rozmawiamy z Patrycją (Patką) Smirnow, autorką ekozoficznych toreb, puf i ubrań
Wpisany przez Ekoistka.pl - redakcja środa, 12 maja 2010 14:29
Ekoistka.pl: Jesteś autorką kolekcji ekozoficznych toreb, o których jest coraz głośniej. Pisze o nich prasa kobieca, za chwilę będziesz pokazywać je w Krakowie w ramach festiwalu Etnodizajn. Jak powstał pomysł na tę kolekcję?
Patrycja (Patka) Smirnow: Pomysł przyszedł do mnie z zaskoczenia. Byłam wtedy poważnie chora i siłą rzeczy uwięziona w domu, a że temat projektowania ciągle mi się w głowie plącze nawet wtedy, gdy nie pracuję, pomyślałam sobie, że nie sztuką jest pójść kupić drogi materiał, by stworzyć coś pięknego, sztuką jest stworzyć coś fajnego z tego, co się ma pod ręką, na przykład w domu. A że jedyną rzecz, którą wtedy miałam w nadmiarze to były właśnie torby foliowe, poupychane pod zlewem, zastanowiłam się jak je twórczo wykorzystać. I wtedy właśnie zrobiłam swoją pierwszą torbę.
To było trzy lata temu...
P.S.: Prawie. Torbę zrobiłam, ucieszyła mnie, ale odłożyłam ją na bok. Później zaczęli odwiedzać mnie znajomi i pojawił się efekt pt. „ja też taką chcę". Zrobiłam więc kilka toreb i wszystkie sprzedałam. Przez kolejny rok torby odłożyłam na bok, bo cały czas z mężem wtedy podróżowaliśmy. A potem były Przetwory, warszawskie targi recyklingowe, na które wykonałam kilkanaście sztuk i znów wszystkie się sprzedały. To mi dało impuls do działania. Okazało się, że jest w Polsce zapotrzebowanie i że są ludzie, którzy interesują się przedmiotami z recyklingu. Cieszy mnie, że temat recyklingowego designu się w Polsce rozwija. Jeszcze kilka lat temu, jak byłam na targach „La Braderie de l'Art" we Francji [legendarny już festiwal recyklingu, który od 1991r. co roku odbywa się na początku grudnia w mieście Roubaix - przypis redakcji], to w Polsce recykling dopiero raczkował i nikt się tym wtedy specjalnie nie interesował, ani prasa, ani odbiorcy. A teraz widzę ogromne zainteresowanie.

Kto w Polsce interesuje się recyklingowym designem? Czy jest jakiś typ klienta?
P.S.: Z jednej strony jest młode pokolenie, które jest tak nasycone dobrami doczesnymi, że szuka czegoś nowego i idea sprzątania świata do nich przemawia, bo kupując czują, że robią coś dobrego. Z kolei w przypadku 30-latków recykling to takie nawiązanie do czasów dzieciństwa, kiedy wszystko trzeba było oszczędzać, robić samemu, dzielić się, kombinować. Nie da się więc powiedzieć, że jest jakiś typ klienta. Wśród osób, które kupują moje torby są panie po pięćdziesiątce, jak i bardzo młode dziewczyny.
Obok Twoich ekozoficznych toreb pojawiła się niedawno wielka, ekozoficzna pufa.
P.S.: Torby są małymi formami i zużywają ograniczoną ilość surowca. Pomyślałam, że taki
gigantyczny mebel to dopiero będzie opcja superekologiczna. Pufę wypełniłam zużytą folią, bąbelkową i budowlaną, która trafiłaby na śmietnik, a na warstwę zewnętrzną użyłam mnóstwo foliówek z odzysku. Wykonanie takiej pufy wymaga wiele godzin pracy, ale też daje mi projektanckie spełnienie. Czuję, że robię coś nowego i twórczego, a jednocześnie mam poczucie misji. To niesamowite, ile wartościowych rzeczy można zrobić przy okazji robienia takiej pufy. Można posprzątać, można nauczyć siebie i innych pokory wobec tego, co się posiada... Projektowanie to pasja mojego życia, ale zawsze miałam moralny problem z odpadami, które się produkuje przy okazji tradycyjnego projektowania.
Czyli ekozoficzne projektowanie jako odpowiedź na dylemat moralny?
PS: Tak. I dlatego obok toreb i mebli pojawią się też ekozoficzne ciuchy i dodatki. Do ich produkcji też używam materiałów, który trafiłyby na śmietnik - folii malarskich, foliowych obrusów, grubych worków na ubrania, banerów... Nie zaśmiecam tylko sprzątam, a na dodatek mogę się wyżyć jako projektant, więc czuję się z tym bardzo dobrze. Im dłużej siedzę w temacie, tym bardziej widzę, jak jeden recyklingowy pomysł generuje kolejne i że to ma głębszy sens. To dlatego nazywam wszystkie swoje recyklingowe wyroby ekozoficznymi, z połączenie słów ekologia i filozofia.

Projektujesz w nurcie ekologicznym, czy też żyjesz eko?
P.S.: Różnie z tym bywało. Kiedyś w ogóle nie przejmowałam się tym, co wyrzucam do kosza. A potem przyszedł przełom - pojechałam wraz z moim mężem pod Warszawę, w kierunku na Wyszogród, i tam zobaczyłam dzikie wysypisko, które okoliczne wsie zrobiły sobie w środku pięknego lasu. A na nim: stare lodówki, plastików taka ilość, że w głowie się nie mieści. Ludzie zwyczajnie chcieli zaoszczędzić na wywózce śmieci. Bardzo mną ten widok wstrząsnął. Zaczęliśmy wraz z mężem segregować śmieci. Teraz jest nawet tak, że się czasami łapię na tym, że stoję w kuchni i zastanawiam się z czego dane opakowanie jest zrobione i do którego pojemnika powinnam je wrzucić, zwłaszcza jeśli jest to opakowanie łączone. Czy powinno trafić do papierów czy do plastików? Może narodziny mojej świadomości ekologicznej są też związane z macierzyństwem i z tym, że martwię się, że moje dziecko utonie w śmieciach i że jego pokolenie nie będzie szanowało przyrody jeśli my im nie pokażemy jak? Z dzisiejszej perspektywy uważam, że jako projektantka byłam ekologicznym potworem. Kupowałam np. jedwabie sprowadzane z Indii, robione przez dzieci. Byłam niedawno w Indiach i oglądałam fabryczki, w których te materiały są produkowane. Miejscowi tłumaczyli mi, że nie powinno mnie obchodzić jak powstają te tkaniny. Mówili też, że dzieci pracujące w fabryczkach i tak mają lepsze życie od dzieci, które tam nie pracują. To rodzi kolejne dylematy, ale zdecydowałam się nie kupować tamtejszych jedwabi. Wychowałam się w czasach, w których nie mówiło się o ekologii. Wszyscy się martwili co zjedzą następnego dnia i ogólnie było biednie. Nikt mnie nie uczył segregacji śmieci - musiałam te nawyki sama sobie wypracować. Tak samo, jak wszyscy moi znajomi.

Wróćmy do Twoich ekozoficznych toreb. Gdzie je można obejrzeć i kupić? Czy robisz również torby na zamówienie?
P.S.: Torby można obejrzeć i kupić w ramach różnych akcji i targów recyklingowych takich, jak warszawskie Przetwory czy Rękoczyny. Kosztują od 50 do 150 zł, w zależności od wielkości i kształtu. Są w sprzedaży w sklepie Bubu na warszawskim Powiślu, w Magazynie Praga. Zdjęcia toreb są na moim blogu - tam też jest kontakt do mnie jeśli ktoś chce złożyć specjalne zamówienie, czy to na torbę o wybranym kształcie, czy też w konkretnych zestawieniach kolorystycznych. Niektóre zestawienia, na przykład czerwono-malinowe albo zielono-niebieskie, dają niesamowity efekt wizualny.
Jakie są twoje ekozoficzne plany na ten rok?
P.S.: Będę nadal robić torby, bo klientki o nie pytają. Będę też robić pufy na zamówienie. W tym roku chcę jednak przede wszystkim zająć się tematem ekozoficznych ubrań. Chcę pokazać, że taka moda też potrafi być ekskluzywna, że to jest kwestia jakości kroju i wykończeń. Myślę, że jeszcze w tym roku zorganizuję mini-pokaz, a w przyszłym roku chciałabym pokazać regularną kolekcję, np. w ramach tygodnia mody w Łodzi.
Dziękuję za rozmowę.
----------
Wywiad przeprowadziła Aldona Janasik.
Warto przeczytać: Ekologiczna moda - co to właściwie znaczy?
Więcej wywiadów w dziale ekoWYWIADY.
Więcej informacji o modzie w wydaniu ekologicznym i etycznym w dziale ekoMODA.
Zdjecia: ©Patrycja Smirnow, kontakt do artystki:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Kategorie
- ekoBIURO
- ekoBIZNES
- ekoBUDOWNICTWO
- ekoBUJDA
- ekoBYDGOSZCZ
- ekoCYTATY
- ekoCZASOPISMA
- ekoDESIGN
- ekoDOM
- ekoDZIECKO
- ekoENCYKLOPEDIA
- ekoEUROPA
- ekoFILMY
- ekoFRANCJA
- ekoGLIWICE
- ekoGWIAZDY
- ekoHOBBY
- ekoHOLANDIA
- ekoINSPIRACJE
- ekoJESIEŃ
- ekoKARIERA
- ekoKATOWICE
- ekoKONKURSY
- ekoKONSUMPCJA
- ekoKRAKÓW
- ekoKSIĄŻKI
- ekoKUCHNIA
- ekoLATO
- ekoLUBLIN
- ekoLUDZIE
- ekoLUKSUS
- ekoMAJSTERKOWANIE
- ekoMIEJSCA
- ekoMODA
- ekoMOTORYZACJA
- ekoMUZYKA
- ekoMĘŻCZYZNA
- ekoOGRÓD
- ekoPIENIĄDZE
- ekoPLOTKI
- ekoPODRÓŻE
- ekoPOLITYKA
- ekoPOLSKA
- ekoPORADY
- ekoPOZNAŃ
- ekoPRACA
- ekoPRAWO
- ekoPRODUKTY
- ekoPRZEPISY
- ekoPSYCHOLOGIA
- ekoRELACJE
- ekoRODZINA
- ekoSONDA
- ekoSZTUKA
- ekoTECHNOLOGIE
- ekoTESTUJEMY
- ekoTORUŃ
- ekoTRÓJMIASTO
- ekoURODA
- ekoUSA
- ekoWALENTYNKI
- ekoWARSZAWA
- ekoWINO
- ekoWIOSNA
- ekoWROCŁAW
- ekoWYDARZENIA
- ekoWYWIADY
- ekoZARZĄDZANIE
- ekoZDROWIE
- ekoZIMA
- ekoZWIERZĘTA
- ekoŁÓDŹ
- ekoŚWIAT
- ekoŚWIĘTA
- ekoŻYCIE











Komentarze
jeśli chodzi o meble to Polska może się poszczycić ma swojego eko projektanta numero uno!
Swobodne acz poważne podejście do kwestii dizajnu, żart i twarde podłoże filozoficzne, ot, choćby jego projekt pater!
http://redotdesign.pl/