Wywiad dnia: o ekologii w wydaniu gwiazdorskim i codziennym oraz o ekologicznych planach na rok 2010 rozmawiamy z Izą Miko, aktorką i ekolożką
Wpisany przez Ekoistka.pl - redakcja niedziela, 24 stycznia 2010 15:05
Ekoistka.pl: Izo, czy, z ręką na sercu, możesz powiedzieć: „tak, żyję ekologicznie"? W życie aktorki wpisany jest udział w mało przecież ekologicznych wydarzeniach - pokazach mody, sesjach zdjęciowych, mega-eventach. Latasz samolotami, grasz w filmowych megaprodukcjach...
Iza Miko: Sercem i duchem jestem eko-świrem:) W codziennych działaniach sortuję śmieci, jeżdżę rowerem, oszczędzam wodę, prąd, etc. Jeżeli mogę, wybieram eko-przyczepy kempingowe na planie filmowym. A jeśli chodzi o pokazy mody, zaczęłam współpracę z RE-ACT Fashion Show. To unikalne wydarzenie w świecie mody, którego ideą jest propagowanie wartości ekologicznych i odpowiedzialności społecznej poprzez najświeższe trendy w modzie i wzornictwie. Młodzi projektanci z Polski i zagranicy wzięli udział w konkursie na najlepszą kreację recyklingową. Podczas imprezy prezentowano przedmioty codziennego użytku stworzone z surowców wtórnych. To one złożyły się na wystrój sali. Uważam, że można wyglądać pięknie i ekologicznie! Wiem, ile energii musi zostać zużyte na wyprodukowanie naszych ubrań. Odwdzięczmy się odrobinę Matce Ziemii i puśćmy wodze fantazji w poszukiwaniu ekologicznych ubrań, sposobu na nadanie im "drugiego życia"! To właśnie promowałam na swojej stronie EkoMiko.pl w odcinku poświęconym produkcji torebek ze starych banerów filmowych. Następny odcinek będzie poświęcony kolekcji mody wykorzystującej materiały z „ciuchlandowych" ubrań. Ta kolekcja jest cudowna, a projektantka Joanna Paradecka, wykazała się wielką fantazją i polotem. Więc staram się nawet w moim zawodzie szukać, popierać i propagować wszystkie przejawy eko-myślenia. Niestety, nie mamy jeszcze eko-samolotów, więc muszę korzystać z ogólno dostępnych linii lotniczych. Ale mam nadzieję, że i w tej dziedzinie coś się zmieni.
Światowy przemysł filmowy nie należy do ekologicznych. Jest trzecim, po przemyśle wydobywczym i lotniczym, „zaśmiecaczem Ziemi" - to wniosek z badania przeprowadzonego w 2006r. przez Uniwersytet w Kalifornii (UCLA). Są wprawdzie pewne inicjatywy zmierzające do zmiany tego stanu rzeczy - wspomnę o „Best Practice Guide for Green Production" czyli zaleceniach opracowanych przez Motion Picture Association of America, czy o „Green Screen", którego ambicją jest ograniczenie ekologicznego śladu brytyjskiego przemysłu filmowego o 60 proc. - ale to chyba kropla w morzu?
I.M.: Przemysł filmowy cały czas się zmienia, a my, aktorzy, mamy na to coraz większy wpływ. Osobiście staram się używać jak najwięcej ekologicznych rozwiązań na planie. Coraz częściej pojawiają się tzw. „zielone produkcje". W jednym z moich videoblogów na stronie EkoMiko.pl pokazałam eko-plan zdjęciowy. Kręciliśmy w samym środku pustyni. Pokazałam tam przyczepę, która naprawdę jest ekologiczna. Zbudowana jest z materiałów z recyclingu tj. ze starych przyczep. Na planie segregowaliśmy śmieci, nawet talerzyki tutaj były "zielone" - zrobione z makulatury, albo takie, które ulegną biodegradacji. No i jeszcze jedna bardzo ważna sprawa: przyczepa jeździ na biodiesel. Do tego panele solarne - to jest coś bardzo podobnego do normalnych generatorów, które przywozi się na plany filmowe, telewizyjne, czy reklamowe, i które zaopatrują ekipę w prąd, ale tym razem pochodzi on z energii słonecznej. To wspaniale, że filmowcy również zaczęli zwracać uwagę na ochronę naszej planety.
Czy w Polsce producenci filmów i programów telewizyjnych w ogóle myślą w kategoriach ekologicznych?
I.M.: Coraz częściej ekologia zaczyna się równać ekonomii. Ekologiczne oznacza oszczędne. Polski przemysł filmowy na ten moment nie jest eko, ale jestem pewna, że już niedługo zacznie się to zmieniać. Kiedy grałam w Polsce w filmie pt. "Kochaj i tańcz", dzielnie walczyłam o segregację śmieci na planie, a po zakończeniu zdjęć na pamiątkę ofiarowałam całej ekipie eko-torby z nadrukiem "Kochaj i tańcz i segreguj śmieci". Myślę, że tym pokazałam, że z mojej strony ekologia to nie kaprys, ale coś, na czym bardzo mi zależy.
W USA, gdzie mieszkasz na co dzień, ekologia jest tematem „serio", który trafia do całego społeczeństwa. W Polsce jest to temat marginalizowany i nie traktowany poważnie. Skąd ta różnica w podejściu?
I.M.: Na pewno świadomość społeczeństwa w Polsce jest mniejsza, ale wiąże się to z brakiem dobrych wzorców i kompetentnej informacji na temat ekologii oraz oszczędności energii. Przyjęło się, że ekologiczne oznacza drogie. Nic bardziej mylnego. Ostatnio nakręciłam z dyrektorem Zielonej Marki kilka spotów pokazujących korzyści ekonomiczne płynące z ekologicznych rozwiązań. Coraz więcej ludzi chce być ekologicznymi, chce oszczędzać wodę, segregować śmieci, po prostu być eko. W Stanach jest więcej produktów i usług, które są ekologiczne i energooszczędne. Z czasem również w Polsce będzie ich coraz więcej. Problemem jest często reklamowanie produktów jako „eko", lub „zielone" podczas gdy one, lekko mówiąc, odbiegają od "zielonej rzeczywistości".
W Polsce współpracujesz z Julianem Pankiewiczem, publicystą zajmującym się zagadnieniami ekologii, ochrony środowiska i gospodarki. W wywiadzie dla serwisu Mediarun.pl, Julian Pankiewicz wspomniał o tym, że we wspólnych planach macie również cykl programów telewizyjnych o ekologii. Powiesz coś więcej o tych planach?
I.M.: Wielokrotnie występowaliśmy jako Fundacja Ekomiko do różnych stacji telewizyjnych z propozycją zrobienia eko-programów, albo chociaż edukacyjnych spotów dla młodzieży lub też nieodpłatnego puszczania w programach edukacyjnych videoblogów. Niestety, stacje TV nie są zainteresowane tym tematem. Nawet misja TVP go nie obejmuje. Szkoda, bo poziom wiedzy i zaangażowania Polaków w ekologię nie jest jeszcze zadawalający. Poprzez moją stronę i videoblogi próbuję coś zmienić. Będąc w Polsce, pojechałam na wysypisko śmieci, aby sprawdzić czy to, co pisali do mnie młodzi ludzie - "segregacja nie ma sensu, bo i tak wszystko idzie do jednego wozu" - to prawda. Okazało się, że jest recykling i to niewiedza powoduje takie komentarze. Mam nadzieję, że wiele osób przekonałam do segregacji odpadów.
Zapytam przekornie: po co Ci „ta cała ekologia"? Przecież osiągasz sukces jako aktorka...
I.M.: Praca jest metodą na zarabianie pieniędzy i realizowanie się zawodowo. Mam jednak też potrzebę realizowania się jako człowiek. Będąc osobą publiczną, mam szanse dzielić się swoja pasją z większą ilością osób. Ekologia jest ważna nie tylko dla mnie, ale dla całej naszej planety. Ja to wiem, moi bliscy to wiedzą, a z czasem będą to wiedzieć wszyscy Polacy :) Właśnie dlatego powstało EkoMiko. Dlatego współpracuję z wieloma pasjonatami ekologii, którzy rozumieją potrzeby naszej planety.
Czego ekologicznego można życzyć Ci na nowy 2010 rok?
I.M.: Abym za rok mogła powiedzieć że ekogang ma już 1 000 000 członków, 1 000 firm ma certyfikat Zielona Marka, 100 polityków mówi o ekologii, 10 razy wzrosła świadomość ekologiczna, a Polska jest na 1-szym miejscu w rankingu rozwoju zielonych technologii.
Dziękuję za rozmowę.
----------
Wywiad przeprowadziła Aldona Janasik
Zdjęcia pochodzą z videoblogów Izy Miko: Wielkanoc Eko, Slow Kiss, Re-Act Fashon Show, Ekotorby, Estilo Photo Shoot/©EkoMiko.pl
Uwaga! Filmowy konkurs Izabeli Miko/EkoMiko.pl - do wygrania: zestaw solarny o wartości 16 tys. zł!
Kategorie
- ekoBIURO
- ekoBIZNES
- ekoBUDOWNICTWO
- ekoBUJDA
- ekoBYDGOSZCZ
- ekoCYTATY
- ekoCZASOPISMA
- ekoDESIGN
- ekoDOM
- ekoDZIECKO
- ekoENCYKLOPEDIA
- ekoEUROPA
- ekoFILMY
- ekoFRANCJA
- ekoGLIWICE
- ekoGWIAZDY
- ekoHOBBY
- ekoHOLANDIA
- ekoINSPIRACJE
- ekoJESIEŃ
- ekoKARIERA
- ekoKATOWICE
- ekoKONKURSY
- ekoKONSUMPCJA
- ekoKRAKÓW
- ekoKSIĄŻKI
- ekoKUCHNIA
- ekoLATO
- ekoLUBLIN
- ekoLUDZIE
- ekoLUKSUS
- ekoMAJSTERKOWANIE
- ekoMIEJSCA
- ekoMODA
- ekoMOTORYZACJA
- ekoMUZYKA
- ekoMĘŻCZYZNA
- ekoOGRÓD
- ekoPIENIĄDZE
- ekoPLOTKI
- ekoPODRÓŻE
- ekoPOLITYKA
- ekoPOLSKA
- ekoPORADY
- ekoPOZNAŃ
- ekoPRACA
- ekoPRAWO
- ekoPRODUKTY
- ekoPRZEPISY
- ekoPSYCHOLOGIA
- ekoRELACJE
- ekoRODZINA
- ekoSONDA
- ekoSZTUKA
- ekoTECHNOLOGIE
- ekoTESTUJEMY
- ekoTORUŃ
- ekoTRÓJMIASTO
- ekoURODA
- ekoUSA
- ekoWALENTYNKI
- ekoWARSZAWA
- ekoWINO
- ekoWIOSNA
- ekoWROCŁAW
- ekoWYDARZENIA
- ekoWYWIADY
- ekoZARZĄDZANIE
- ekoZDROWIE
- ekoZIMA
- ekoZWIERZĘTA
- ekoŁÓDŹ
- ekoŚWIAT
- ekoŚWIĘTA
- ekoŻYCIE










Komentarze
Szkoda tylko, że p. Iza nie sprawdza do końca informacji, które otrzymuje i bywa, niestety, że mówi rzeczy nieprawdziwe. Przykładem jest videoblog, który niby jest poświęcony certyfikowanym kosmetykom ekologicznym, a tak naprawdę jest reklamą jednego producenta i to takiego, który w rzeczywistości nie produkuje kosmetyków ekologicznych, a nawet nie produkuje kosmetyków w 100proc. naturalnych (jego preparaty zawierają substancje syntentyczne, które wykluczają go z grupy kosmetyków eko, a nawet tylko naturalnych). A jeśli chodzi o certyfikat ekologiczny, to posiada go jeden składnik w danym preparacie. Szkoda, bo tego typu błędy podważają w moich oczach wiarygodność projektu Ekomiko jako takiego. Zaczynam stawiać sobie pytania typu "jak to funkcjonuje?". Czy przypadkiem nie jest np. tak, że do Ekomiko przychodzi firma X i mówi "mamy tyle i tyle pieniedzy, nakręćcie nam za to videoblog, który pokazuje jak bardzo jesteśmy ekologiczni, dziękujemy bardzo."?