Ekoszpieg w krainie deszczowców (6) - wiosna w przyrodzie i w eko-modzie
Wpisany przez Izabela Procakiewicz wtorek, 20 kwietnia 2010 12:01
Wiosna w krainie deszczowców jest przepiękna. Przybrana w magnolie i forsycje. Zwyczajne pasma zieleni rozdzielające ulicę odmierzają upływające dni coraz to innym odzieniem. Najpierw nieśmiało wyglądają białe przebiśniegi, by już za chwilę ustąpić miejsca dumnym, żółtym i liliowym krokusom. Po nich swoje korony dumnie prezentują żonkile i narcyzy, ale już od wczoraj ustępują miejsca królowym Holandii - tulipanom.
Cały ten wiosenny anturaż podpowiada: czas na odświeżenie garderoby, czas na lżejsze, kolorowe ubrania. Podążyłam więc za dobrą radą i poszukałam czegoś ciekawego dla siebie. Czegoś w zgodzie z trendami, a jednocześnie eko. WatMooi (tł. jak ładnie/jakie ładne) - pomyślałam.
Watmooi.nl to holenderska internetowa strona z eko-ciuchami (wśród nich znajdziemy m.in. modele holenderskiej marki Studio JUX, brytyjskiej EDUN czy bieliznę marki Eco Boudoir), ale to coś więcej niż sklep. To również ciekawy blog i różne eko-modowe inicjatywy. Całość „spięta" deklaracją: 100proc. fashion, 100proc. groen (tł. 100proc. mody, 100proc. eko). Postanowiłam dowiedzieć się więcej o firmie i ludziach, którzy za nią stoją.
WatMooi to firma nieduża, ale mimo niewielkiej liczby pracowników i wielu codziennych spraw do załatwienia, Sjoerd Roorda, z biura PR firmy znalazła chwilkę, by odpowiedzieć na moje wścibskie pytania. A przyznam się Wam, że wiele razy usłyszałam od deszczowców - tych związanych z eko-biznesem i tych nie związanych - zdanie „nie mamy czasu odpowiadać na pytania". Tym razem się udało.
Izabela Procakiewicz/Ekoistka.pl: Kiedy pojawił się serwis watMooi? Jaka jest historia jego powstania?
Sjoerd Roorda: WatMooi pojawił się na świecie, czyli w sieci w 2006r. Założycielką jest Joke Bom. W tym czasie pracowała jako urzędnik społeczny w holenderskim Departamencie Sprawiedliwości. Zawsze marzyła jednak o pracy w firmie etycznej i pro-ekologicznej, zajmującej się modą. W ten sposób chciała połączyć swoje dwie pasje - modę i ekologię. Joke nie miała właściwie doświadczenia w przemyśle modowym, więc był to swego rodzaju skok na głęboką wodę.
Skąd pomysł na połączenie „zielonej" mody i zasad sprawiedliwego handlu?
S.R.: Stąd, że jest to potrzebne. Moda, oprócz swojej oczywistej, kolorowej i pięknej twarzy, którą znamy z wybiegów, magazynów mody i sklepów, ma też swoje drugie oblicze - pełne pestycydów, zanieczyszczone i zbrukane chemią. Co więcej, warunki pracy osób zatrudnionych w tej branży pozostawiają wiele do życzenia. Jest więc pole do działania. Poza tym moda to zabawa, a więc bardzo wdzięczny obszar, w którym łatwo pokazać ludziom jak żyć i myśleć eko. W przyjemny i zrozumiały dla wszystkich sposób możemy propagować styl życia przyjazny dla środowiska i pozyskać większą rzeszę zwolenników.
Ludzie często postrzegają eko-modę jako nudną, zbyt drogą i daleko w tyle za najnowszymi trendami. Co wy na to?
S.R.: Zgodzę się, że nadal w naszym świecie panują stereotypy, które postrzegają eko-modę jako coś dla hippie treehuggers [dosł. obejmujących drzewa hipisów, określenie nawiązuje do wiodącego portalu eko-informacyjnego na świecie, amerykańskiego Treehugger - przypis redakcji]. Jednak jeśli zagłębisz się w temat, przyjrzysz się kreatorom mody i ich produktom, szybko zrozumiesz, że to absolutnie nieprawdziwy i krzywdzący osąd. Zaryzykuję stwierdzenie, że właściwie jest nawet na odwrót. Eko-kreatorzy mody przywiązują niesamowitą uwagę do szczegółów - kroju, wykończenia, materiałów. To ogromni pasjonaci swojej pracy. Są wierni swoim ideom i - co ważne - są też nieograniczeni wymogami ogromnych koncernów modowych. To właśnie czyni eko-modę ciekawą i wyjątkową. Nieprawdą jest też, że moda w wydaniu eko jest bardzo droga, choć jej producenci to zazwyczaj małe firmy, które szyją unikatowe, krótkie serie swoich kolekcji i to wpływa na pewno na cenę. Nie zapomnijmy poza tym, że za ogromnymi seryjnymi produkcjami taniej odzieży często stoi wyzysk człowieka oraz zagrożenie dla środowiska naturalnego.
Jak wybieracie dostawców ubrań?
S.R.: Głównym kryterium wyboru są marki, które przyczyniają się do ulepszenia sposobu, w jaki funkcjonuje rynek mody. Mamy wśród dostawców firmy propagujące sprawiedliwy handel, inne zaś używają naturalnych barwników, a ich proces produkcji jest neutralny jeśli chodzi o emisję dwutlenku węgla. Najważniejsze dla nas jest zaangażowanie naszych partnerów w proces czynienia mody bardziej eko. Cenimy certyfikaty takie, jak Made-by, Max Havelaer, People4earth, Earth Alliance, GOTS. Wiemy jednak, że wiele malutkich firm nie ma wystarczających środków, żeby uzyskać takie certyfikaty [uzyskanie certyfikatu to dość kosztowny i czasochłonny proces, który może stanowić spore obciążenie dla małych i młodych firm, które jeszcze nie ugruntowały swojej pozycji na rynku i które zwyczajnie obawiają się takich kosztów i zobowiązań na początku działalności - przypis red.]. Oczywiście ciężko jest nam sprawdzić wszystkich, zwłaszcza, że współpracujemy z producentami z całego świata, więc odpowiedni certyfikat ułatwia pozyskanie naszego zaufania.
Czy pracowników też wybieracie pod kątem eko-kryteriów?
S.R.: Ludzie, którzy u nas pracują są zdecydowanie „zieloni", choć oczywiście ich profesjonalizm jest równie ważny. Nasze działania, te firmowe i te prywatne, są zgodne z głoszonymi przez nas ideami. Nie jesteśmy jednak eko-ekstremistami - zdarza się, że nosimy ubrania, które są bez certyfikatów, a niektórzy z nas jedzą mięso. Staramy się jednak, by jak najczęściej myśleć o konsekwencjach naszych konsumenckich wyborów, a więc wybierać rozsądnie i świadomie.
Jakie są trendy w eko-modzie na rok 2010?
S.R.: Główne zmiany dotyczą nowych materiałów, jak np. soja czy nowe typy wiskozy. Popularne nadal są tradycyjne, naturalne i przyjazne ekologicznie surowce takie, jak organiczna bawełna, bambus czy konopie. Tych, którzy chcą się ubierać eko i modnie, na pewno ucieszy fakt, że eko-moda jest na bieżąco z wszelkimi trendami obowiązującymi w danym sezonie, no może poza akcesoriami. Trudno jest znaleźć np. biżuterię czy torebki przyjazne środowisku, które byłyby eko i na czasie. To, co jest zazwyczaj dostępne, to rzeczy często niemodne lub projektowane w trendzie etnicznym. Dość ograniczona jest też oferta odzieży dżinsowej.
Czy eko-moda jest popularna w Holandii? Kim jest wasz klient?
S.R.: Holendrzy są coraz bardziej świadomi ekologicznie, ale moda eko nadal reprezentuje niewielki procent kupowanych ubrań. Zainteresowanie eko-modą nie wydaje się być uzależnione od wieku, choć my naszą ofertę kierujemy przede wszystkim do kobiet nieco powyżej 30-tki, które interesują się zielonym stylem życia i chcą dokonywać świadomych wyborów. Dlatego przy każdym ubraniu, który umieszczamy na stronie sklepu widnieją specjalne ikonki, które pokazują w jakim wymiarze dany produkt jest eko - czy to jest np. kwestia dobrych praktyk biznesowych i produkcyjnych, czy ekologicznych surowców, czy firma ma certyfikat czy nie. Te ikonki budują świadomość i pomagają wybrać. Popularyzowaniu mody ekologicznej i etycznej poświęcony jest nasz firmowy blog, z tego samego powodu angażujemy się też w inne blogi dotyczące eko-mody, nowych eko-produktów czy ludzi, których podziwiamy. Raz do roku staramy się też zorganizować duży pokaz mody - jak ten w ramach Arnhem Fashion Biennale. Nasza praca to nasza pasja i chcemy nią zarazić jak najwięcej ludzi.
W takim razie powodzenia w waszych działaniach oraz wielu uświadomionych i lojalnych klientów. Dziękuję za rozmowę.
----------
Warto przeczytać:
Ekologiczna moda - co to właściwie jest?,
Studio JUX: holenderska marka łącząca modę w wydaniu eko i fair trade,
(Modne) terminy „upcycling" i „repurposed" - co się za nimi kryje?
Poprzednie artykuły z cyklu pt.„Ekoszpieg w krainie deszczowców" - do przeczytania w dziale ekoHOLANDIA.
Więcej mody w wydaniu ekologicznym i etycznym w dziale ekoMODA.
Zdjęcia: materiały prasowe watMooi.
Kategorie
- ekoBIURO
- ekoBIZNES
- ekoBUDOWNICTWO
- ekoBUJDA
- ekoBYDGOSZCZ
- ekoCYTATY
- ekoCZASOPISMA
- ekoDESIGN
- ekoDOM
- ekoDZIECKO
- ekoENCYKLOPEDIA
- ekoEUROPA
- ekoFILMY
- ekoFRANCJA
- ekoGLIWICE
- ekoGWIAZDY
- ekoHOBBY
- ekoHOLANDIA
- ekoINSPIRACJE
- ekoJESIEŃ
- ekoKARIERA
- ekoKATOWICE
- ekoKONKURSY
- ekoKONSUMPCJA
- ekoKRAKÓW
- ekoKSIĄŻKI
- ekoKUCHNIA
- ekoLATO
- ekoLUBLIN
- ekoLUDZIE
- ekoLUKSUS
- ekoMAJSTERKOWANIE
- ekoMIEJSCA
- ekoMODA
- ekoMOTORYZACJA
- ekoMUZYKA
- ekoMĘŻCZYZNA
- ekoOGRÓD
- ekoPIENIĄDZE
- ekoPLOTKI
- ekoPODRÓŻE
- ekoPOLITYKA
- ekoPOLSKA
- ekoPORADY
- ekoPOZNAŃ
- ekoPRACA
- ekoPRAWO
- ekoPRODUKTY
- ekoPRZEPISY
- ekoPSYCHOLOGIA
- ekoRELACJE
- ekoRODZINA
- ekoSONDA
- ekoSZTUKA
- ekoTECHNOLOGIE
- ekoTESTUJEMY
- ekoTORUŃ
- ekoTRÓJMIASTO
- ekoURODA
- ekoUSA
- ekoWALENTYNKI
- ekoWARSZAWA
- ekoWINO
- ekoWIOSNA
- ekoWROCŁAW
- ekoWYDARZENIA
- ekoWYWIADY
- ekoZARZĄDZANIE
- ekoZDROWIE
- ekoZIMA
- ekoZWIERZĘTA
- ekoŁÓDŹ
- ekoŚWIAT
- ekoŚWIĘTA
- ekoŻYCIE










Komentarze