Ekoszpieg w krainie deszczowców (8): recyklingowy hotel w Stavoren czyli zanocujmy w beczce po winie!

Hotel de Vrouwe van Stavoren - pokoje z zewnątrzGdy kończy się gorączka wakacyjna, gdy zjeżdżają kampery z całej Holandii do miejsc zimowego snu, wtedy - przekornie - we mnie budzi się chęć wyruszenia na urlop z odrobiną eko-szpiegowania. Męczą mnie podróże, gdy wszyscy to robią, te pielgrzymki do miejsc turystycznych i przeludnionych, standaryzowanych i all-inclusive. Wolę wybrać się gdzieś indziej niż wszyscy i to wtedy, gdy już jesień zapuka do okien. W tym roku wyjątkowo w krainie deszczowców zawitała polska złota jesień - tym bardziej zachęcając do weekendowych wypadów, pod znakiem „eko" rzecz jasna.

Przeszukując atrakcje oferowane w najróżniejszych zakątkach zapomnianych przez ludzi i Boga, natrafiłam na małą miejscowość Stavoren, położoną w prowincji Fryzja i liczącą jedynie ok. 1000 mieszkańców. Trudno uwierzyć, że to niewielkie miasteczko, które otrzymało swoje prawa miejskie w XI wieku, było kiedyś - dzięki swojemu położeniu - największym zamorskim ośrodkiem handlowym. Dzisiaj Stavoren przyciąga przystaniami: historyczną i nowoczesną - jachtową. Można też zanurzyć się w okoliczne lasy zdobiące wyjątkowo pofalowany krajobraz pocięty kilometrami ścieżek rowerowych.

Hotel de Vrouwe van Stavoren - pokoje wnętrzeStavoren kryje w sobie fantazję, której na pierwszy rzut oka bym nie odgadła. Tuż przy zabytkowym porcie usytuowany jest Hotel de Vrouwe van Stavoren z widokiem na statki, jachty i zlewający się z niebem horyzont. Największą atrakcją hotelu jest jednak nie widok, ale pokoje urządzone w... starych beczkach po winie. Ogromne, 14.500 litrowe baryłki zostały przerobione na niezwykłe sypialnie, przesycone zapachami niegdyś leżakujących w nich win.

Właściciele hotelu, wierząc w duszę starych przedmiotów oraz wszechobecny w Holandii i mający nie jedną twarz recycling, postanowili dać drugie życie tym olbrzymom. Podobno sny w takich pokojach są niepowtarzalne, a przy okazji można zażyć szeroko pojętej winoterapii - delektując się winem również na wewnętrznym tarasie hotelu. Szacuje się, że w Holandii jest spory zapas takich beczek, a wino przechowywane w nich przez lata stało się naturalnym konserwantem drewna.

Hotel de Vrouwe van Stavoren - tarasW samych beczkach urządzono część sypialnianą. Pozostała część poszczególnych pokoi hotelowych ma już bardziej tradycyjny wygląd. Luksusem jest nocleg w beczce w czasie sezonu (ok. 100 euro za noc), ale już poza nim ceny stają się bardzo demokratyczne (ok. 20 euro za noc), co dodatkowo przemawia za pozasezonowym podróżowaniem.

Hotel de Vrouwe van Stavoren, okrzyknięty przez LA Times jednym z 20 najciekawszych i niepowtarzalnych miejsc pobytu na świecie, pracuje obecnie nad adaptacją kolejnych beczek, tym razem pochodzących z francuskiego regionu Beaujolais. Czy będzie się w tych pokojach śnić po francusku? Nie wiem, ale - zauroczona pomysłem - niewątpliwie pojadę sprawdzić. Tot ziens!

----------
Artykuły Izabeli Procakiewicz z autorskiego cyklu pt.„Ekoszpieg w krainie deszczowców" można przeczytać w dziale ekoHOLANDIA.

Więcej o turystyce w wydaniu eko w dziale ekoPODRÓŻE.

Warto przeczytać:
Wywiad dnia: o eko-podróżowaniu po Polsce i po świecie i o tym, że małe dzieci są naturalnymi eko-turystami, rozmawiamy z Dominiką Zarębą, autorką pierwszej w Polsce książki o ekoturystyce,
Ekomuzea, Zielone szlaki (Greenways) - inicjatywy związane z turystyką zrównoważoną, które mogą być świetnym pomysłem na week-end lub urlop pod znakiem eko-wypoczynku,
Glamping czyli camping w wydaniu glamour.

Zdjęcia: hotel de Vrouwe van Stavoren/materiały promocyjne


Komentarze

avatar Kama
0
 
 
Świetny pomysł - aż dziw że nie wpadli na to we Francji bo beczek tam to napewno nie brakuje. Pewnie teraz plują sobie w brodę :-) Jak to fajnie jak ludzie korzystają z surowców, które już są a nie wszystko nowe.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz