Jemy odpowiedzialnie (3): spacer po sadzie czyli pochwała starych odmian jabłoni
Wpisany przez Nina Nanni poniedziałek, 11 października 2010 11:32
Jakiś czas temu moi znajomi kupili na wsi dom z przydomowym ogródkiem i sadem, a w tym ostatnim - kilka starych jabłoni. Jabłonie mają po kilkadziesiąt lat i w niczym nie przypominają karłowych, gęsto sadzonych drzewek z przemysłowych sadów.
Jabłonie moich znajomych są duże i rozłożyste, a ponadto każda z nich reprezentuje inną odmianę. Jest wśród nich papierówka, jest antonówka, jest kronselka i szara reneta, jest też drzewo rodzące jabłka, które zbiera się najpóźniej - są one podłużne, twarde, soczyste. Jaka to odmiana - nie wiem (dla zainteresowanych: zdjęcie obok), wiem natomiast że są pyszne i z powodzeniem mogą być przechowywane w chłodnej piwnicy aż do wiosny.
Sad (a raczej: „sadzik") moich znajomych, choć dziś należy do rzadkości, dawniej był jak najbardziej typowy. W tzw. dawnych czasach (choć może i wcale nie aż tak dawnych, bo postępowano tak jeszcze po drugiej wojnie światowej) sadzono zazwyczaj w przydomowych ogrodach po kilka różnych odmian jabłoni. Była to jednak różnorodność bardzo przemyślana. Wybierano gatunki od dojrzewających wcześnie (np. papierówki), po późno dojrzewające, zimowe odmiany jabłek (np. boiken). W ten sposób jabłka były dostępne od lata do końca zimy. W doborze gatunków brano również uwagę ich najlepsze zastosowanie - na sok świetna była antonówka, na szarlotkę - szara reneta.
Jabłonie sadzono w odpowiedniej odległości - tak, by drzewo miało możliwość rozwinąć okazałą koronę. Przede wszystkim jednak dobierano tradycyjne lokalne odmiany, które były odporne na mrozy, choroby i szkodniki atakujące drzewa owocowe. Nie trzeba było ich niczym pryskać (i nadal nie trzeba), a jedynie fachowo przycinać. Nikomu nie przeszkadzało, że odmiany te owocowały co dwa lata, bo jakość owoców - ich niepowtarzalny aromat i smak - rekompensowały wszystko.
Dziś, z jednej strony, zaobserwować można wzrost zainteresowania starymi odmianami jabłoni wśród sadowników-amatorów. Coraz więcej jest szkółek, w których można takie drzewka kupić. Z drugiej strony, jeśli wejdziemy do typowego sklepu spożywczego, nadal nie znajdziemy w nim jabłek starych odmian. Jabłka takie bywają w (dobrych) sklepach z żywnością ekologiczną. Jeśli mamy wolny kawałek ogrodu - warto takie jabłonie posadzić koło domu, pamiętając jednak, że są to drzewa, które potrzebują dużo miejsca. Możemy też sprawdzić, czy przypadkiem nikt w okolicy nie ma sadu ze starymi odmianami i jeździć do zaprzyjaźnionego sadownika samemu się zaopatrywać.

Mieszkańców okolicy Warszawy zachęcam do wizyty w Ogrodzie Botanicznym PAN w Powsinie - jest tam jedna z największych kolekcji starych odmian jabłoni w Polsce. O starych odmianach jabłoni można poczytać np. na stronie szkolkarstwo.pl. W trzech kolejnych artykułach umieszczonych w w/w serwisie zapoznamy się z historią sadownictwa i starych odmian w Polsce, przeglądem odmian polecanych do ogrodów przyodomowych: letnich i jesiennych oraz jesiennych i zimowych.
----------
Artykuły powiązane tematycznie:
Jemy odpowiedzialnie (2): bioróżnorodność a świadoma konsumpcja, slow food i pochwała różnych odmian ziemniaka oraz starych odmian jabłek,
Jemy odpowiedzialnie (1) - co trzeba wiedzieć o rybach i owocach morza?,
Eko-Warszawa: jeśli macie pół dnia wolnego, odwiedźcie Ogród Botaniczny PAN w Powsinie!
Warto odwiedzić działy: ekoKUCHNIA, ekoKONSUMPCJA, ekoOGRÓD.
Zdjęcia: ©Ekoistka.pl
Kategorie
- ekoBIURO
- ekoBIZNES
- ekoBUDOWNICTWO
- ekoBUJDA
- ekoBYDGOSZCZ
- ekoCYTATY
- ekoCZASOPISMA
- ekoDESIGN
- ekoDOM
- ekoDZIECKO
- ekoENCYKLOPEDIA
- ekoEUROPA
- ekoFILMY
- ekoFRANCJA
- ekoGLIWICE
- ekoGWIAZDY
- ekoHOBBY
- ekoHOLANDIA
- ekoINSPIRACJE
- ekoJESIEŃ
- ekoKARIERA
- ekoKATOWICE
- ekoKONKURSY
- ekoKONSUMPCJA
- ekoKRAKÓW
- ekoKSIĄŻKI
- ekoKUCHNIA
- ekoLATO
- ekoLUBLIN
- ekoLUDZIE
- ekoLUKSUS
- ekoMAJSTERKOWANIE
- ekoMIEJSCA
- ekoMODA
- ekoMOTORYZACJA
- ekoMUZYKA
- ekoMĘŻCZYZNA
- ekoOGRÓD
- ekoPIENIĄDZE
- ekoPLOTKI
- ekoPODRÓŻE
- ekoPOLITYKA
- ekoPOLSKA
- ekoPORADY
- ekoPOZNAŃ
- ekoPRACA
- ekoPRAWO
- ekoPRODUKTY
- ekoPRZEPISY
- ekoPSYCHOLOGIA
- ekoRELACJE
- ekoRODZINA
- ekoSONDA
- ekoSZTUKA
- ekoTECHNOLOGIE
- ekoTESTUJEMY
- ekoTORUŃ
- ekoTRÓJMIASTO
- ekoURODA
- ekoUSA
- ekoWALENTYNKI
- ekoWARSZAWA
- ekoWINO
- ekoWIOSNA
- ekoWROCŁAW
- ekoWYDARZENIA
- ekoWYWIADY
- ekoZARZĄDZANIE
- ekoZDROWIE
- ekoZIMA
- ekoZWIERZĘTA
- ekoŁÓDŹ
- ekoŚWIAT
- ekoŚWIĘTA
- ekoŻYCIE










Komentarze
Chętnie bym ją sobie zaszczepił gdybym mógł prosić o parę gałązek :-)
Roman
rjk@poczta.fm