Recykling w wielkim mieście – jeśli nie chce się nam iść do recyklingowego pojemnika, pojemnik przyjdzie do nas

Recykling w wielkim mieściePodejrzewam, że dla wielu z Was nie jest to nowością (przynajmniej mam taką nadzieję), dla mnie nowością jest i to taką, która spowodowała, że nabrałam większego szacunku do zarządu wspólnoty mieszkaniowej bloku, w którym mieszkam, a także wiary w to, że z ekologiczną świadomością Warszawiaków jest coraz lepiej (mieszkam w stolicy, ani w wyjątkowej kamienicy, ani w wyjątkowej dzielnicy - że tak do rymu wtrącę). Ale po kolei.

W zeszłym tygodniu na mojej klatce schodowej pojawiła się informacja o tym, że w moim bloku ma rozpocząć się regularna, cykliczna zbiórka odpadów i to spod drzwi każdego mieszkania. Wczoraj w skrzynce na listy znalazłam pierwszy recyklingowy worek, a wraz z nim prostą, informacyjną broszurę instruującą co można do niego wrzucać (a można: gazety i magazyny, książki, tekturę i karton, kartoniki po napojach typu tetrapack, butelki plastikowe po napojach, kosmetykach i chemii gospodarczej, folie z opakowań, słoiki i butelki szklane, puszki po napojach i konserwach, drobny złom żelazny, złom metali kolorowych, wszystkie rodzaje baterii - bez samochodowych, wreszcie płyty CD/DVD/VCD oraz drobny sprzęt AGD/RTV/PC), a czego wrzucać nie można (pod groźbą nie zbierania worków zawierających regularne śmieci a nie cenne surowce wtórne). Zbiórka odbywa się dwa razy w tygodniu - na miejscu każdego zabranego worka pojawia się nowy, gotowy do napełnienia. Worki jadą do sortowni, z której posortowane surowce wtórne są przekazywane do dalszego wykorzystania.

Takie rozwiązanie skutecznie wiąże język tym wszystkim, którzy swoje recyklingowe lenistwo (a raczej: ekologiczną nieodpowiedzialność) tłumaczą tym, że mają daleko do odpowiednich pojemników. A także równie skutecznie zniechęca (mam nadzieję) do wrzucania do pojemników przeznaczonych na surowce wtórne wszystkiego co popadnie.

Recykling w wielkim mieście - EkonI jeszcze jedno: recyklingiem w moim bloku zajmuje się firma będąca przedsiębiorstwem społecznym, działającym na zasadzie non-profit i tworzącym miejsca pracy dla osób niepełnosprawnych, ze szczególnym uwzględnieniem grupy najbardziej wykluczonej społecznie czyli osób psychicznie chorych. Wypracowany przez firmę zysk idzie na działalność statutową - w tym przypadku: wspieranie integracji osób niepełnosprawnych. Mam nadzieję, że wymienienie firmy z nazwy nie uznacie za przejaw kryptoreklamy. Jest nią stowarzyszenie Niepełnosprawni dla środowiska Ekon, które - oprócz mojego - obsługuje ponad 60 tys. warszawskich mieszkań. Oczywiście pojawia się pytanie (jak najbardziej uzasadnione) o koszty - orientacyjny cennik usług Ekon'u znajdziemy na firmowej stronie ekon.org.pl.

----------
Warto przeczytać:
Warszawa drugim Neapolem? Czy w ciągu dwóch lat stolica utonie w śmieciach?,
Czym skorupka za młodu nasiąknie czyli jak uczyć dzieci pro-ekologicznych postaw,
3 R - prosty sposób na ekologiczne życie i odpowiedzialną konsumpcję,
ABC segregacji śmieci.

Warto odwiedzić działy ekoWARSZAWA, ekoKONSUMPCJA, ekoŻYCIE.


Komentarze

Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz