Testujemy: sklep internetowy polskich kosmetyków ekologicznych Femi

FemiNie pamiętam, kto pierwszy w redakcji wpadł na pomysł złożenia wspólnego zamówienia w sklepie internetowym Femi (www.femi.pl). Skrzyknęłyśmy się w kilka osób. Wyszło z tego zamówienie na 10 produktów (w tym: kremy do twarzy na dzień i na noc, krem i olejek do ciała oraz peeling ryżowy), za które zapłaciłyśmy 1 434,50 zł (w tym 14,50 zł kosztów przesyłki).

Femi to polska marka kosmetyków ekologicznych, pochodząca z Gdańska. Na rynku pojawiła się na początku lat 90-tych. Z powodzeniem zasługuje więc na tytuł nestorki wśród polskich marek eko-kosmetyków. Jest dość trudno dostępna w tzw. klasycznym handlu. Od dawna nie widziałam jej w żadnym sklepie. Ostatnio kremy Femi kupiłam u zaprzyjaźnionej kosmetyczki -  marka ma w swojej ofercie również linię kosmetyków profesjonalnych do zabiegów przeprowadzanych w gabinetach. Przy okazji, kosmetyczki sprzedają  produkty Femi z tzw. linii detalicznej, do bezpośredniego użytku przez klientki w domu.

FemiCeny kremów do twarzy Femi w sklepie internetowym wahają się od nieco powyżej 60 zł (kremy z linii podstawowych) do powyżej 200 zł (kremy z linii ekskluzywnych). Można "załapać się" na promocję. My po promocyjnych cenach kupiłyśmy preparaty do ciała. W tej chwili obowiązują obniżone ceny na kremy do twarzy z ekskluzywnej linii Madame Eco.

Internetowy sklep Femi nie praktykuje płatności on-line. Płaci się przy odbiorze paczki - na poczcie lub u listonosza. To kłopotliwe przy zakupach za większe kwoty. Po krótkiej wymianie korespondencji e-mailowej z biurem laboratorium farmaceutyczno-kosmetycznego Femi, okazało się, że możliwe jest również zapłacenie przelewem - wtedy paczka jest wysyłana po zaksięgowaniu kwoty na koncie firmy. Na taką formę rozliczenia się zdecydowałyśmy.

FemiPaczka z Femi przyszła do nas ekspresowo, a w niej - oprócz zamówionych kosmetyków - próbki, kadzidełka i świąteczny aniołek z życzeniami od firmy. To bardzo miłe. Minusem są koszty przesyłki, tj. fakt, że są. Inne sklepy internetowe, z których korzystam, przyzwyczaiły mnie, że przy tej kwocie zamówienia (a nawet w wielu wypadkach niższej) dostawa jest gratis.

Lubię kosmetyki Femi. Pasują mi, tj. mojej cerze. Poza tym, ogólnie biorąc, kibicuję polskim markom ekologicznych kosmetyków z prawdziwego zdarzenia (a nie udających takowe). Tym bardziej, że - póki co - można je policzyć na palcach jednej ręki, a i tak by zostały wolne palce.

FemiJakiś czas temu wizerunek marki Femi został poddany „liftingowi". Widać to po opakowaniach, ulotkach i po wyglądzie samej strony internetowej, pod którą podłączony jest sklep. Design jest kobiecy, w wydaniu niesztampowym.

Mnie osobiście przeszkadzają jednak dwie rzeczy. Nawigacja po sklepie (a w zasadzie nawet po całej stronie www Femi) jest siermiężna, mało przyjazna, a sama strona przeładowana efektami graficznymi. Jest to męczące - zwłaszcza, gdy chcemy szybko i sprawnie złożyć zamówienie na kilka różnych produktów.

Ponadto żadna z ulotek informacyjnych, czy tych ogólnodostępnych, czy tych umieszczanych wewnątrz kartonowych opakowań poszczególnych kremów, nie jest drukowana na papierze pochodzącym z recyklingu. Same kartonowe opakowania, choć bardzo ładne, też nie sprawiają wrażenia eko (nigdzie też nie ma informacji, by surowiec użyty do ich produkcji pochodził z odzysku). A przecież aż się o to prosi w przypadku marki o ekologicznym wizerunku. I to chyba tyle, jeśli chodzi o słowa krytyki.

----------
Artykuł powiązany tematycznie: polskie kosmetyki naturalne i ekologiczne - przegląd marek.


Komentarze

avatar Basia A:)
0
 
 
Wiele lat korzystałam z kosmetyków tej firmy, kiedyś były one dostępne prawie w kazdej drogerii. Teraz zupełnie zniknęły nawet w wiekszych miastach. Podobno drogerie nie skladaja zamówień, bo się nie sprzedają! (za drogie, czy co?)
Zamawianie wyłącznie przez internet, to dla niektórych....problem. Firma jako taka jest warta takiego zachodu i nauczenia się korzystania z produktów. Zawsze można porozumieć się (oczywiscie drogą mailową) z firmą i uzyskać wyczerpującą odpowiedź. A co do produktów to jest to asortyment dość duży. Produkty bardzo dobre i jak zwykle "siermiężnie" opakowane. zaryzykowałabym nawet słowo skromnie opakowane. Zwykłe pudełeczko w zwykłym kartoniku. I tak powinno być!!! Liczy się WNĘTRZE:) a to zapewniam jest bez zarzutu. Polecam wszystkim klientom wypróbowanie tych kosmetyków są naprawdę znakomite.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar Efka
0
 
 
Opakowań kosmetyków Femi nie można nazwać skromnymi, a na pewno nie tych z linii ekskluzywnych. Te wstążeczki, złote zakrętki, itd. No i ceny należą raczej do tych wysublimowanych, czytaj: wyśrubowanych - ok. 200 zł a nawet więcej za słoiczek kremu. To dużo. Oczywiście zaraz odezwą się głosy, że za jakość trzeba płacić, itp., ale ja tak nie uważam. Eko-krem za 20 zł nie budzi mojego zaufania (chyba nawet takich nie ma), ale są pewne granice tzw. zdrowego rozsądku i uważam, że cena 200 zł za 50ml kremu je przekracza.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar BaśkaW
0
 
 
To nie jest normalne, że polscy producenci mówią i piszą o sobie "ekologiczne kosmetyki" i nie poczuwają się do obowiązku ich certyfikowania tylko każą sobie wierzyć na słowo. Nie każdy jest chemikiem czy tam biblią kosmetyki naturalnej, żeby na podstawie opisu składników samemu wywnioskować co jest naturalne a co nie i co certyfikowane ekologicznie a co nie. Poza tym kto ma czas na takie studiowanie? Taki certyfikat typu Ecocert to gwarancja dla nas, konsumentek, że dany kosmetyk jest taki, jaki być powinien.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz