Treehugger: „Futro naturalne jest eko” - nowa odsłona kampanii kanadyjskich producentów futer to greenwashing

kampania reklamowa furisgreen.comW 2007r. ekoinformacyjny serwis Treehugger.com pogratulował organizacji Fur Council of Canada - zrzeszającej kanadyjskich producentów futer - wyznaczania nowych standardów greenwashingu w reklamie. Chodziło o ówczesną kampanię pt. "Fur is green" (w wolnym tłumaczeniu „Futro jest zielone/eko"), która miała na celu przekonać opinię publiczną, że przemysł futrzarski jest eko. Podobnie jak noszenie futer.

Temat wraca jak boomerang: Fur Council of Canada "popełnił" nową odsłonę swojej słynnej kampanii (w załączeniu dwie reklamy prasowe, można też ją obejrzeć na stronie furisgreen.com. Dowiadujemy się z niej, że futro jest produktem naturalnym, a wręcz „prawdziwym darem natury" (sic!) i powinno stanowić eko-logiczny wybór dla wszystkich tych, którzy się o tę że naturę. Naturalne futro jest bowiem surowcem odnawialnym, trwałym i nadającym się do odzysku, biodegradowalnym, o przyjaznym dla środowiska procesie produkcji. Ze strony www dowiadujemy się ponadto, że kanadyjscy producenci skór i futer to przykład doskonałych praktyk fair-trade'owych (argumentem naczelnym jest to, że kupując futro konsument wspiera ludność lokalną żyjącą w odległych regionach kraju) i etycznych (zapewniając zwierzętom godziwe warunki bytowe i „humanitarną eutanazję" - sic!).

kampania reklamowa furisgreen.com
Kampania „Fur is green" nie mogła obejść się bez echa
- tym bardziej, że jest policzkiem wymierzonym w organizacje walczące o prawa zwierząt, ponieważ wykorzystuje ich wcześniejsze argumenty. „Nie ma nic naturalnego w produkcji ludzkiej odzieży, obuwia i dodatków ze skór zwierząt - czytamy na stronie peta.org - Poza cierpieniem i śmiercią milionów zwierząt co roku, produkcja wełny, skór i futra przyczynia się do globalnego ocieplenia, dewastacji ziemi, zatruwania środowiska i zanieczyszczenia wód. 85 proc. futer i skór używanych w przemyśle odzieżowym pochodzi z hodowli, a ich celem jest maksymalizacja zysków, nie troszcząc się ani o środowisko, ani o dobrostan hodowanych zwierząt." W dalszej części wypowiedzi - czego ewidentnie brakuje na stronie furisgreen.com, która bazuje na ogólnych hasłach, nie na konkretach - znajdujemy dane dot. tego, jak bardzo przemysł skórzano-futrzarski przyczynia się do zanieczyszczenia środowiska, niszcząc po drodze zdrowie ludzi w tym że przemyśle zatrudnionym.

Dane dotyczące masowego zanieczyszczenia powietrza, wód i ogromnego zużycia energii przez przemysł futrzarski zawiera również raport The Humane Society of United States, podkreślając, że chemikalia powszechnie stosowane w tym przemyśle są toksyczne i niebezpieczne dla zdrowia człowieka (mowa o formaldehydzie, chromie, naftalenie, glikolu etylenowym, ołowiu i toluenie). Raport kończy się następującym wnioskiem: futro zwierząt nie można nazwać zielonym produktem. „Niezależnie od własnych kryteriów, które Fur Council of Canada stosuje przy określaniu co to jest produkt przyjazny dla środowiska, jasne jest, że - z racji tego, że produkcja futer jest wybitnie zatruwająca środowisko i pożerająca energię, jest też procesem nienaturalnym - futro nie może być uznane za produkt przyjazny środowisku. Ponadto, zważywszy na to, że proces obróbki skór wymaga użycia licznych toksycznych i rakotwórczych substancji chemicznych, bardziej trafny wniosek jest taki, że produkcja futer zagraża ludzkiemu zdrowiu i środowisku. Wprawdzie powyższy dokument zajmuje się istotnemu aspektowi funkcjonowania przemysłu futrzarskiego, nie może przesłaniać doskonale udokumentowanego problemu cierpienia zwierząt i barbarzyństwa związanego z corocznym zabijaniem ponad 75 milionów zwierząt na produkt, który nie jest potrzebny. [...] Następnym razem, gdy będziecie kupować płaszcz pamiętajcie o tym, że istnieje wiele alternatywnych [do futer i skór] materiałów, których kupno nie wspiera okrutnego i destrukcyjnego dla środowiska przemysłu futrzarskiego." - takimi słowami kończy się raport The Humane Society of United States.

raport The Humane Society of United States - cytat
Treehugger natomiast zauważa, że temat pozyskiwania i przerabiania futer jest w Kanadzie tematem złożonym
,
a wiele ludności lokalnej utrzymuje się tylko dzięki dochodom z takiej właśnie działalności. Gdyby jednak chcieć podejść do tematu poważnie, kanadyjski przemysł futrzarski powinien postarać się o większą przejrzystość i wystąpić o wiarygodną eko-certyfikację przyznawaną przez niezależne organizacje. Zamiast tego, serwuje konsumentom marketingowe slogany, w których słowa takie, jak „zrównoważony", „etyczny" i „fair-trade'owy" są używane bez żadnego rzeczowego, certyfikacyjnego poparcia. „Używanie języka stosowanego przez ruch ekologiczny nie sprawia, że coś staje się zielone. Ładne reklamy nie sprawiają, że coś staje się zielone. Sprawiają to namacalne dowody, a tutaj mamy tylko marketing. A to nie jest zielone." - pisze Treehugger.com

----------
Artykuły powiązane tematycznie:
Greenwashing - a co to takiego?,
Eko-celebryci: awantura o futro czyli starcie między Joanną Krupą i Weroniką Rosati,
Wypowiedź dnia: Brigitte Bardot o kobietach, które noszą futra.

Więcej informacji o modzie ekologicznej i etycznej w dziale ekoMODA.

Ilustracje: kampania reklamowa furisgreen.com


Komentarze

avatar BgL
0
 
 
Że w ogóle takie działania nie są karalne przez prawo. Przecież to jest granda w biały dzień! Ech...
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar antyfutro
-1
 
 
Też się mnie to oburza. Jak w ogóle można nazwać noszenie cudzej skóry na swoim grzbiecie przez człowieka za naturalne?!
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar TZ
0
 
 
Ja wręcz nie rozumiem całej tej dyskusji na temat noszenia futer naturalnych. I śmieszą mnie argumenty wysuwane przez obrońców noszenia takich futer bo nic nie przemawia na rzecz ich noszenia. Futra naturalne nosi się z powodów egoistycznych i z próżności. Na to samo wychodzi. Noszenie futer jest nieetyczne i nieekologiczne. Świadczą o tym dziesiątki, setki nawet raportów i reportarzy z farm, w których zwierzęta są hodowane oraz raportów pokazujących jednoznacznie jak toksyczna jest obróbka skór na futra. Toksyczna zarówno dla środowiska jak i dla ludzi przy tej obróbce pracujących. Osobiście jestem też przeciw noszeniu futer syntetycznych bo po pierwsze wyglądają one coraz bardziej jak naturalne i to promuje noszenie futer jako takich, w tym tych naturalnych również, neistety. A po drugie w dzisiejszych czasach jest mnóstwo innych alternatyw jeśli chodzi o ciepły i modny płaszcz na zimę.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar Ala
0
 
 
TZ, czy wiesz co to znaczy wyjsc z domu o 06.00 w mroz nawet tylko kolo 10st. dojjsc do przystanku PKP 20 min i tam poczekac czasem nawet 30 min.Dobrze, ze pociag jest ogrzany, a jesli nie? wysiadam w Warszawie i biegne na przystanek na duzym Placu, tam zawsze sa wiatry, przeciagi. Tramwaj nie podjezdza i znowu marzne...i zostawiam swoje polary i Goretexy na czas uprawiania sportu.A z szafy wyciagam mamy futro i ...nareszcie jest mi cieplo. A caly przemysl Chin, USA, to jest dopiero toksyczne i co z tym robic??? No co, ze z duzym nie wygrasz? A mali producenci z Kanady maja przepraszam za slowo -zdychac.
Ludzie zastanowcie sie co piszecie, gdzie mieszkacie i jakie sa realia w jakich zyjecie. Na Alaskach, Syberiach, nosza futra zeby przezyc. Poprostu. inna sprawa to futra na pieknych kreacjach, na pieknych Galach...
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
avatar ana
0
 
 
dobrze że za jaskiniowców nie było ekologów...
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz