Valentine’s Day – nowa, walentynkowa hollywoodzka megaprodukcja jest zielona (i będzie można ją zobaczyć w Polsce)

Valentine's Day/Walentynki"Valentine's Day" to historia różnych osób (wśród nich zarówno ekscentrycy, jak i zupełnie normalni Amerykanie), które doświadczają różnych stadiów miłości. Ich losy splatają się w Los Angeles w święto zakochanych.

W filmie dosłownie roi się od gwiazd (m.in. Julia Roberts, Jamie Foxx, Shirley MacLaine, Queen Latifah, Jessica Alba, Jessica Biel, Anne Hathaway, Jennifer Gardner, Kathy Bates, Ashton Kutchner, Patrick Dempsey). Reżyserem filmu jest Gary Marshall, który ma na swoim koncie takie hity, jak „Pretty Woman" czy „The Princess Diaries".

Nie będę opowiadać filmu, ani tym bardziej pisać jego recenzji, bo go nie widziałam, ale wszystko przede mną. Film trafi na ekrany amerykańskich kin 12 lutego b.r. i tego samego dnia będzie również  można go obejrzeć u nas.

Czy „Valentine's Day" to gniot czy sympatyczna i przyjemna komedia romantyczna w sam raz na walentynkowy wieczór, okaże się za kilka dni. Niezależnie od tzw. wartości artystycznych, film jest ciekawy z następującego powodu: wszystkie osoby zaangażowane w film dołożyły starań, by produkcja filmu była maksymalnie zielona.

EcollywoodO bardziej ekologicznym podejściu do produkcji filmowych w Hollywood mówi się już od jakiegoś czasu. Powstał nawet termin „Ecollywood", a organizacja Motion Picture Association of America opracowała dokument o nazwie Best Practice Guide for Green Production, ale w praktyce często kończy się na deklaracjach, albo na tzw. półśrodkach. Tym razem (podobno - nie byłam na planie, więc mam wieści zaledwie z drugiej ręki) było inaczej.

Wyliczam:
1. Plan filmowy i dekoracje opracowano tak, by nadawały się do ponownego użycia (brzmi ładnie, ale czy to w praktyce się „zadzieje"?).
2. Transport odbywał się za pomocą pojazdów wyposażonych w silniki diesla lub hybrydowych.
3. Zamiast plastikowych butelek walających się po tradycyjnych planach filmowych, ekipa została zaopatrzona w stalowe bidony wielokrotnego użycia.
4. Zrezygnowano z plastikowych talerzy i sztućców na rzecz ich całkowicie biodegradowalnych alternatyw.
5. Zadbano o ograniczenie marnotrawstwa jedzenia (przydałby się jakiś konkret).
6. Plan oświetlano za pomocą paneli słonecznych (czy tylko za ich pomocą?).

Jak wieść niesie, podczas trwania produkcji, wszyscy członkowie ekipy filmowej na poważnie zaangażowali się w oszczędzanie energii, pilnowanie, by nie zaśmiecać środowiska, wreszcie poddawanie recyklingowi wszystkiego, co się da. Aktorzy zaś z dumą w wywiadach mówili o swoich eko-wysiłkach.

---
Źródło: Mother Nature Network

Valentine's Day/Walentynki, reż. Gary Marshall - w kinach od 12.02.2010r.

Ekologia w kontekście produkcji filmowych to temat, który poruszamy również w rozmowie z Izą Miko.


Komentarze

avatar Marzanna
0
 
 
To całe "zielone gadanie" wokół tego filmu to czysty greenwashing tudzież zręczny zielony PR. Moim zdaniem zdecydowanie bardziej eko, jeśli chcemy na walentynki akurat pójść do kina, jest wybrać kino studyjne i jakiś fajny, dający do myślenia film europejski, a nie oglądać hollywoodzką megaprodukcję w multipleksie.
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
Imię/nick *
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz